Newsy

Rolls-Royce Cullinan – wszystko, co musisz o nim wiedzieć (nawet jeśli nigdy go sobie nie kupisz)

Newsy 10.05.2018 10 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 10.05.2018

Rolls-Royce Cullinan – wszystko, co musisz o nim wiedzieć (nawet jeśli nigdy go sobie nie kupisz)

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk10.05.2018
10 interakcji Dołącz do dyskusji

Niektórzy do końca nie wierzyli, że taki model powstanie. Inni odliczają już czas, aż będą mogli pobiec do salonu i go zamówić. Oto najbardziej kontrowersyjny Rolls Royce w 112-letniej historii marki. Przed wami Jego Wysokość Cullinan.

O tym, że Rolls Royce pracuje nad pierwszym SUV-em w swojej historii, mówiło się od lat. Budziło to oburzenie wielu entuzjastów motoryzacji, ale teraz – gdy Cullinan wreszcie debiutuje – emocje już chyba nieco opadły.

Dlaczego Rolls Royce zdecydował się na stworzenie takiego modelu?

Niekoniecznie chodzi tylko o modę na SUV-y. Znaczenie ma tu raczej sytuacja ekonomiczna na świecie. Kiedyś pieniądze mieli głównie klienci z tak zwanego „świata Zachodu”. Mogli oni mknąć po równych autostradach w swoich nisko zawieszonych limuzynach, a o krajach takich jak Rosja, Chiny, Indie czy państwa Bliskiego Wschodu co najwyżej czytali w gazecie i myśleli o nich z politowaniem, popijając koniak.

Dziś sprawy mają się inaczej – to właśnie „rynki wschodzące”, takie jak wymienione, trzęsą popytem na produkty luksusowe – w tym na samochody. Bogacący się Chińczycy i Rosjanie też chcą mieć samochody z najwyższej półki, ale przy tym nie chcą urywać zawieszenia na drogach, które w ich krajach nie zawsze są najlepsze. Odpowiedzią na te problemy są luksusowe SUV-y. Dotychczas na szczycie tej klasy stał Bentley Bentayga, ale Rolls Royce obiecuje, że Cullinan – nazwany na cześć największego odkrytego diamentu – będzie autem z innej galaktyki luksusu. Oto wszystko, co o nim wiemy.

1. Wygląd

Na temat wyglądu sporo zostało powiedziane już wczoraj. Zdjęcia tego auta wyciekły do mediów (celowo lub nie) na dzień przed oficjalną premierą. Niektórzy mówią, że Rolls Royce Cullinan wygląda, jakby był na rynku już od kilku lat, czyli staro. Ja powiedziałbym raczej, że „klasycznie”. Czyli dokładnie tak, jak powinien prezentować się wóz tej marki. To nie jest firma, która powinna szokować stylistyką i błyszczeć modnymi dodatkami. Jeśli to komuś nie pasuje, widocznie nie dorósł jeszcze do Rollsa.

Cullinan jest oczywiście olbrzymi, ponieważ został oparty na Phantomie (i wykorzystuje znaną z tego modelu aluminiową konstrukcję Architecture of Luxury). Na zdjęciach nie ma punktów odniesienia takich jak inne samochody, więc nie widać realnych wymiarów auta. Podano jednak cyfry. Długość to 5341 mm, szerokość 2164 mm, a wysokość – 1835 mm. Rozstaw osi to 3295 mm. Cullinan na ulicy będzie po prostu gigantyczny. O to chodzi – przecież kierowca (i pasażer) takiego Rolls Royce’a muszą patrzeć na wszystkich z góry. Dla porównania, Bentley Bentayga jest o 200 mm krótszy i o 166 mm węższy, a jego rozstaw osi jest mniejszy o 303 mm.

Marka chwali się, że Cullinan to pierwszy trójbryłowy SUV na świecie. Choć jednocześnie nie używa słowa SUV – jest to „all-terrain high-bodied car”.

2. Silnik

Pod maską Cullinana zagościł motor o „klasycznej” pojemności 6,75 litra. Ma 12 cylindrów, 570 KM i 850 Nm momentu obrotowego dostępnych już od 1600 obrotów na minutę. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Napęd jest przenoszony oczywiście na cztery koła. Póki co nie wiadomo nic o „elektryfikacji” Cullinana, czyli odmianie EV lub hybrydowej. Nie podano także przyspieszenia do 100 km/h. Kiedyś Rolls-Royce podawał tylko, że jest ono „wystarczające”. Zapewne w tym przypadku nie będzie inaczej.

3. Off-road

Rolls-Royce-Cullinan

Oto pierwszy Rolls Royce, którym można pojechać w teren – o ile komuś nie szkoda lakieru. Pomogą w tym tryb Off Road, a także kontrola zjazdu ze wzniesień i aktywne zawieszenie o nazwie Magic Carpet (ang. „czarodziejski dywan”). Komputery wykonują miliony obliczeń na minutę, by na bieżąco dostosowywać twardość i ustawienia do panujących warunków i nawierzchni. Efektem ma być komfort godny Rolls Royce’a nawet w terenie. Z danych technicznych: podano głębokość brodzenia. Wynosi rekordowe w tej klasie (czyli klasie Bentleya i Rolls-Royce’a) 540 mm.

Bez obaw – Rolls Royce zadbał także o to, by kierowca i pasażerowie wysiadając nie ubrudzili sobie nogawek. A gdy już dojadą do celu – na przykład na szczyt góry, z której świetnie widać wschód słońca – będą mogli rozsiąśc się wygodnie na wysuwanych, skórzanych siedziskach w bagażniku, umieszczonych tyłem do kierunku jazdy. Wystarczy tylko wyjąć szampana z lodówki.

4. Technologia

Rolls-Royce-Cullinan-kokpit

Rolls Royce Cullinan musi być także samochodem zaawansowanym technologicznie: na pokładzie zagoszczą systemy wykrywające nie tylko pieszych, ale i dzikie zwierzęta. System kamer będzie serwował także widok „jak z helikoptera”. Oprócz tego, oczywiście, pełen pakiet asystentów jazdy i systemów łączności samochodu ze smartfonem i… ze światem. Nie zapomniano także o rekordowo dużym wyświetlaczu head-up. Ekran we wnętrzu będzie (nareszcie!) dotykowy, choć jeśli ktoś nie lubi śladów palców na wyświetlaczu, może używać dżojstika z narysowaną tam figurką Spirit of Ecstasy.

Rolls Royce Cullinan będzie oczywiście dostępny w dowolnym kolorze i z dowolnym wykończeniem wnętrza – jak przyszało na samochód tej marki. Ciekawe, czy brytyjska Królowa dołączy taki model do swojej floty, czy jednak pozostanie wierna Range Roverowi.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie