Wiadomości / Ciekawostki

Silence Quick kopiuje wszystko w mig. Takiego Twizy się nie spodziewałem

Wiadomości / Ciekawostki 17.07.2019 51 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 17.07.2019

Silence Quick kopiuje wszystko w mig. Takiego Twizy się nie spodziewałem

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz17.07.2019
51 interakcji Dołącz do dyskusji

Co zrobić, gdy pojazd jaki sobie wymarzyłeś jest zbyt drogi? Poszukaj tańszej kopii.

Mam taki problem, że boli mnie serce, gdy odpalam samochód żeby przejechać niecały kilometr, na miejscu gaszę silnik, by za chwilę go znów odpalić i wrócić. Cierpię wyobrażając sobie źle rozprowadzony olej. Takich sytuacji życie prowokuje mnóstwo, a kardiolog na tą dolegliwość nie chce przepisać żadnych leków.

Nie marzę więc o stentach, tylko o tanim i prozaicznie prostym pojeździe elektrycznym. Wystarczą mi cztery kółka, dach i… jakiś chytry sposób by ładować taki pojazd pod blokiem. Niestety oferta rynkowa mnie nie rozpieszcza, a sąsiedzi żywo protestują, gdy pytam co sądzą o kablu dyndającym im przed oknem.

Zajrzałem więc do internetu i napotkałem coś co chciałbym sprawdzić w codziennych dojazdach po świeże bułeczki. I znalazłem idealną kopię czegoś, co wydawało mi się dobrym codziennym pojazdem, w którym nie pasowała mi cena. Ktoś odpowiedział na moje rozterki i skopiował Renault Twizy. Szczęśliwie nie skopiował też ceny, ta elektryczna wersja wózka na zakupy kosztuje lekko ponad 20 tysięcy złotych. A nazywa się:

Silence Quick 3000

Wygląda jak Renault Twizy, gada jak Renault Twizy (czyli milczy, bo jest elektryczne), a mimo wszystko nie jest to Renault Twizy. Ale ma nad Twizy tą przewagę, że kosztuje 22 900 zł, czyli jest ponad dwukrotnie tańszy od najtańszego Twizy Life 80N wycenionego na 53 200 zł.

renault twizy kopia
Kopia Renault Twizy to nie pojazd pośrodku. Zrzut ekranu dozwolony prawem cytatu – autor: ATV-QUAD

Cztery koła, dwa miejsca siedzące i jedna para drzwi, więcej do szczęścia nie trzeba. Prawa jazdy też, bo Silence Quick ma jedną wadę, rozpędza się tylko do 45 km/h. Ta maksymalna prędkość zrównuje go z motorowerami i umożliwia pilotowanie tego odrzutowca 14-latkom z kategorią prawa jazdy AM lub osobom pełnoletnim bez prawa jazdy w ogóle. W Twizy chyba dopłacamy do wyższej maksymalnej prędkości, nim można rozpędzić się aż do 80 km/h.

renault twizy kopia
Bolid czeka na młodego kierowcę. Zrzut ekranu dozwolony prawem cytatu. Autor: ATV-QUAD.

Ja szczęśliwie prawo jazdy posiadam, a moja ulubiona prędkość jest nieco wyższa niż 45 km/h. Wychodzi na to, że 35 km/h jest warte ponad 30 tysięcy złotych. Daję więc Silence Quick-owi szansę i sprawdzam co skrywa pod swą skopiowaną kopułą. W końcu do jeżdżenia na ryneczek wiele nie potrzeba. Może tą różnicę w cenie da się jeszcze powiększyć?

Pojazd elektryczny bez dopłat

Liczyłem, że wyjściową cenę da się jeszcze zbić korzystając z rządowych dopłat do pojazdów elektrycznych. Pech, nie da się, bo projekt przewiduje tylko dopłaty do pojazdów kategorii M1. Silence Quick jest zapewne lekkim czterokołowcem kategorii L6e, co mimo braku silnika spalinowego i niższego zużycia energii koniecznego do produkcji pojazdu, który prawie nie posiada wyposażenia, z listy uprawnionych do dopłat go eliminuje.

Lecz nic to. Przyglądam mu się dalej i znajduję jeszcze tylko jedną wadę.

Akumulatory kwasowo-ołowiowe są dobre, bo tanie

Takie trzy akumulatory Silence Quick skrywa pod siedzeniem pasażera. To najtańszy rodzaj akumulatorów stosowany w Melexach  czy wózkach widłowych. W odróżnieniu od litowo-jonowych, które znajdziemy w samochodach elektrycznych, mają niską gęstość energii. Dlatego, by zapewnić Quick-owi deklarowane 100 kilometrów zasięgu, akumulatory muszą sporo ważyć. Stąd 345 kilogramów masy tego dwuosobowego pojazdu i niska cena. Akumulatory litowo-jonowe sprawiłby, że pojazd przy tej samej wadze zyskałby na zasięgu, ale stałby się dużo droższy.

Nie trzeba jednak kupować prostownika. Pojazd ma gniazdo ładowania na plecach, a za siedzeniem zwinięty jest konieczny do tego procesu przewód. Kabelka nie widać, ale podstawowa przewaga nad Twizy w naszym klimacie od razu rzuca się w oczy.

Drzwi posiadają szyby

Niby rzecz oczywista, ale Twizy szyb nie ma. Mieć może, ale jak sobie je doczepimy do lambo doors. Silence Quick, nie dość, że ma szyby chowane w drzwiach, to jeszcze są sterowane elektrycznie. Drzwi otwierają się normalnie, nie unoszą się jak w Twizy do góry.

Reszta wyposażenia umiejętnie podkreśla mariaż tradycji z nowoczesnością. Tak się to chyba pisze w folderach reklamowych. Cyfrowe radio ze skalą w stylu retro świadczy o udanym związku, a selektor wyboru kierunku jazdy przyjaźnie tuli się do wykończonej sztucznym tworzywem kierownicy.

renault twizy kopia
Typowy motocykl. Zrzut ekranu dozwolony prawem cytatu – Autor ATV-QUAD.

Przez jej nie za gruby wieniec, na kierowcę zerkają analogowy prędkościomierz i… elektroniczny prędkościomierz (tak dla pewności) oraz wskaźnik stanu naładowania akumulatorów. Tą gustowną formułę nieco psują rozlane po podszybiu głośniki sygnalizujące, że mamy tu do czynienia z potężnym brzmieniem, które jakością dźwięku gnie maskownice, a może nawet membrany.

O wygodę dba przycisk Start/Stop i brak konieczności zmiany biegów. Niesamowity komfort użytkowania zapewnia centralny zamek i kamera cofania. Funkcję ochronną pełnią zaś pasy bezpieczeństwa. W Twizy dodatkowo dba o to poduszka powietrzna.

renault twizy kopia

Komfort oddano w  ̶r̶ę̶c̶e̶ nogi tylnego taboretu, który wyposażono w funkcję masażu odcinka piersiowego kręgosłupa. Bardziej łaskawe od mojego oko może jednak uznać, że jest to oparcie tylnego fotela. Ewidentnie jest to pojazd dla prezesa z kierowcą, tylny fotel mimo wypustkooparcia wciąż prezentuje się lepiej niż fotel kierowcy. Jego poszycia nie powstydziłby się nawet Fiat 126p.

Wstydu również nie ma, gdy Silence Quick 3000 postawimy obok Renault Twizy.

Wierna kopia Renault Twizy

To tyle, jeśli chodzi o wnętrze. Wygląd zewnętrzny również istnieje, lecz o Silence Quick trudno powiedzieć coś więcej niż to, że wygląda jak Twizy. Lustrzane odbicie to nie jest, bo pojazdy różnią się na przykład kształtem reflektorów. Podobieństwo jest jednak uderzające i zapewne nieprzypadkowe, choć nie wiadomo, czy nie pójdzie na marne, bo trudno rzec by Twizy podbijało tabele sprzedaży.renault twizy kopia

Kopię wykonano przyzwoicie, w kilku miejscach ulepszając oryginał. Widać jednak, gdzie oszczędzono pieniądze by zaoferować niską cenę. Uważam tylko, że zmarnowano przestrzeń przeznaczoną na tablice rejestracyjne. Aż prosi się by w tych miejscach, na cyfrowych tablicach, wyświetlały się komunikaty, np. Twizy tańsze o 60%. ZOBACZ JAK.

 

Zdjęcie główne: Renault Twizy Concept 2009 – Autowp.ru.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie