Wiadomości

Renault Triber ma 4 metry długości, a przewiezie 7 osób. I ma mocną konkurencję

Wiadomości 20.06.2019 58 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 20.06.2019

Renault Triber ma 4 metry długości, a przewiezie 7 osób. I ma mocną konkurencję

Michał Koziar
Michał Koziar20.06.2019
58 interakcji Dołącz do dyskusji

Renault zaprezentowało swój pierwszy model zaprojektowany specjalnie na rynek indyjski – Triber. To, mały 7-miejscowy minivan. Co wiadomo o tym samochodzie i z jakimi autami będzie konkurować?

Wchodzący na indyjski rynek bardzo-minivan ma długość niemal równo 4 m. To nie przypadek, po prostu przekroczenie tej magicznej liczby oznaczałoby wyższy podatek do zapłacenia. Ważną kwestią jest też pojemność silnika. Przekroczenie 1,2 l również oznacza wyższą opłatę.

Renault Triber

Triber to w dużej mierze przedłużony, popularny w Indiach crossover Kwid. Ma nawet korzystać z tego samego 3-cylindrowego silnika 1.0. Dołożony trzeci rząd siedzeń pozwoli przewieźć w sumie 7 osób. Wnętrze auta projektowano przede wszystkim tak by było praktyczne, dzięki czemu można je skonfigurować na 100 sposobów. To wszystko m. in. dzięki temu, że siedzenia 2 rzędu można dowolnie przesuwać i składać. Przypominam – mówimy o samochodzie krótszym niż Renault Clio.

Renault Triber

W miarę nowocześnie i tanio

Co ważne, choć nowe indyjskie Renault ma być raczej tanim autem do wożenia dużych hinduskich rodzin, na jego pokładzie znajdziemy między innymi kamerę cofania, czujniki parkowania, a jego system multimedialny będzie kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto.

Napędzany silnikiem 72-konnym silnikiem minivan to czysta praktyczność. Nie jest zbyt ładny, ale za to jego niecałe 4 m wykorzystano do granic możliwości. Nieduże auto rodzinne ma kosztować około 600 tys rupii, czyli 33 tys. zł. Jak na wóz mogący pomieścić 7 osób nie wydaje się to wygórowaną ceną, ale wbrew pozorom w kategorii aut do 4m ma mocną konkurencję.

Renault Triber

Oto kilka innych sprzedawanych w Indiach samochodów, które łapią się na najniższy podatek i mogą przewieźć całą rodzinę (dostępne z 6 lub 7 miejscami). Podane ceny pochodzą z serwisu cardekho.com i są uśrednione.

Datsun Go Plus

renault triber

Cena: około 500 tys. rupii (27 tys. zł)
Minivan napędzany przez 3-cylindrowy, benzynowy silnik o pojemności 1.2. Podobnie do Renault, jego długość to 4m bez 5mm i może przewieźć 7 osób. Lokalne portale określają go jako ładnego i wyposażonego w mocny silnik. Chwalą też bogate wyposażenie standardowe – takie jak 2 poduszki powietrzne i ABS oraz wspomaganie kierownicy.

Mahindra KUV 100 NXT

renault triber

Cena: około 650 tys. rupii (35 tys. zł)
Coś na kształt modnego crossovera, ale nie do końca. Pomieści 6 osób i jest nieco krótsza od Datsuna i Renault. Do wyboru dwa silniki o pojemności 1,2 l – 77-konny diesel i 82-konna jednostka benzynowa. Najbardziej prestiżowa w zestawieniu, podobno posiada już w bazowej wersji klimatyzację.

Maruti Eeco

renault triber

Cena: około 400 tys. rupii (22 tys. zł)
To propozycja bardziej użytkowa. Wygląda jak dostawczak i de facto nim jest, ale da się go zamówić z 7 siedzeniami. Niestety, trzeba wtedy zrezygnować z opcjonalnej klimatyzacji. Następca nieśmiertelnego Maruti Omni, napędzany silnikiem 1.2 (a jakże) o mocy 73 KM w wersji zasilanej benzyną i 63 KM, jeśli zdecydujemy się na odmianę z instalacją CNG. Niestety, jego wygląd sprawia, że nie da się nim pochwalić przed sąsiadem. Jego długość to 3675 mm

Mahindra Supro

renault triber

Cena: około 540 tys. rupii (30 tys. zł)
Kolejny mocno użytkowy i do tego pokraczny wóz. Pomieści aż 8 osób. Napędza go 45-konna wysokoprężna jednostka o pojemności 0,9 l. Ten jakże potężny motor pozwala Supro osiągnąć aż 95 km/h. Wyposażenia brak, wspomaganie kierownicy nie jest standardem.

Powiększenie Kwida to dobry ruch

Wygląda na to, że Renault powinno dobrze się wpasować w rynek najmniejszych pojazdów rodzinnych, jako nieco droższe, ale prawdopodobnie lepiej wyposażone od Go Plus i pojemniejsze od KUV 100. Eeco i Supro nie są bezpośrednimi rywalami, wyglądają jakby wiozły warzywa na targ.

A tak swoją drogą trochę współczuję Hindusom. Poduszki powietrzne i ABS dopiero wchodzą jako prawnie wymagany standard, a auta wyglądają dziwnie, bo projektanci za wszelką cenę chcą zmieścić się w najniższej kategorii podatkowej. Z drugiej strony – wciąż można tam kupić naprawdę tanie i proste wozy użytkowe. Cóż, coś za coś.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie