Wiadomości

Dostawczak bez słupka B? Takie rzeczy tylko w Renault

Wiadomości 12.11.2020 102 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 12.11.2020

Dostawczak bez słupka B? Takie rzeczy tylko w Renault

Piotr Szary
Piotr Szary12.11.2020
102 interakcje Dołącz do dyskusji

13 lat. Po takim czasie od premiery 2. generacji Renault Kangoo, Francuzi pokazali kolejną odsłonę swojego niewielkiego dostawczaka. No w końcu…

Na wstępie zaznaczę: tak, pamiętam, że Volkswagen Caddy schodzącej właśnie generacji to model bazujący na jeszcze starszej konstrukcji – mówimy tu o 2003 roku. Ale Volkswagen produkował przez 65 lat Garbusa, a przez 46 – model T2, więc to zapewne kwestia przyzwyczajenia.

I tak, czas w przypadku samochodów użytkowych biegnie wolniej. Ale biegnie wolniej raczej w przypadkach, gdy jakoś poszczególne modele się modernizuje (jak Caddy właśnie), a nie wrzuca przez cały cykl produkcyjny jeden większy lifting i poklepuje po ramieniu po dobrze zrobionej robocie. Dlatego właśnie wyczekiwałem prezentacji nowego Kangoo.

Doczekałem się

nowe Renault Kangoo

Co nowego? Zacznijmy od stylistyki – ta bardziej przypomina Dacię jest teraz bardziej elegancka. Auto nie przypomina poprzedniej generacji popularnego dostawczaka, inne jest w zasadzie wszystko: linia szyb, kształt oświetlenia, przetłoczenia blach. Inna jest też – niestety – wielkość przedniego loga, z którym chyba nieco przedobrzono – ale może na żywo będzie to wyglądać lepiej.

Aha, i na razie nie wiadomo, jak wygląda tył prawdziwego auta, ponieważ zdjęcia/rendery z Renault Kangoo trzeciej generacji póki co przedstawiają: przód, przód, przód, przód, a także przód i przód. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że po tych wszystkich latach, gdy ten model Renault wyglądał neutralnie lub sympatycznie, to nowa generacja wpisuje się w trend stylizowania pojazdów w groźny sposób. Przyda się to z pewnością na autostradach. Z DROGI, WIOZĘ BUŁKI DO TWOJEJ PIEKARNI, GRRR.

nowe Renault Kangoo

A tył? Cóż, wygląd tyłu możemy podejrzeć jedynie na rysunkach. W zasadzie też wygląda jak z Dacii, zależnie od grafiki – jak Dokker lub Logan MCV.

Przejdźmy do wnętrza… a raczej wnętrz

Liczba mnoga bierze się stąd, że w nadchodzącej generacji Renault Kangoo będzie można wybrać pomiędzy bardziej roboczymi modelami o nazwie Express, a tymi o mniej surowym charakterze, zwanymi po prostu Kangoo. W obu przypadkach dostępne będą auta dostawcze i osobowo-towarowe. W tych pierwszych zamiast wystającego z deski rozdzielczej tabletu ujrzymy element wkomponowany w konsolę, a także drążek skrzyni biegów wystający z podłogi. Klasyka gatunku, można by rzec – ale doprawdy nie rozumiem, dlaczego pozostawiono w tym przypadku tak ogromną pustą przestrzeń pomiędzy centralnymi kratkami nawiewu – to by było idealne miejsce, by przenieść tam choćby przycisk uruchamiający światła awaryjne. Albo zegarek. Albo uchwyt na telefon. Albo cokolwiek.

nowe Renault Kangoo

Kangoo wydaje się mieć na pierwszy rzut oka podobne wnętrze, ale w praktyce zmian jest sporo. Centralne kratki nawiewu są mniejsze, między nimi znajduje się ekran. Poziomy panel z przyciskami przesunięto wyżej, a drążek zmiany biegów jest pod ręką kierowcy. W najlepiej wyposażonych wersjach można liczyć na… drewnopodobne wykończenie. Inne są też boczki drzwiowe.

nowe Renault Kangoo

Z najważniejszych zmian, Renault chwali się przede wszystkim likwidacją słupka B po stronie pasażera, co ma ułatwić załadunek auta. Oczywiście ten słupek gdzieś musi być – być może chodzi tu o konstrukcję nieco przypominającą tę z Forda B-Max, gdzie słupek B był elementem odsuwanych drzwi bocznych. Po otwarciu obojga drzwi, otwór załadunkowy będzie miał aż 1,4m szerokości. Jak udało nam się dowiedzieć, nie będzie to obowiązkowy element wyposażenia – będzie można kupić samochody z tradycyjnym słupkiem B. Opcja Easy Side Access – bo tak nazywa się ten powiększony otwór załadunkowy, będzie dostępna zarówno w samochodach osobowych jak i dostawczych. W tych drugich ma być łączona ze składaną ścianą działową, ale jeszcze nie znamy szczegółów tego rozwiązania.

W komunikacie prasowym jest też mowa o systemie Easy Inside Rack, który oznacza podsufitowy system montażu pozwalający na przewożenie długich przedmiotów o dużej objętości. Bardzo chciałbym móc opisać to lepiej, ale Francuzi nie pokusili się o pokazanie tego na jakiejkolwiek grafice. W każdym razie przestrzeń ładunkowa będzie mieścić – zależnie od modelu i wybranego rozstawu osi – od 3,3 do 4,9 m3.

Nowe Renault Kangoo – co pod maską?

Silniki benzynowe, wysokoprężne lub napęd elektryczny. Tyle informacji podano do chwili obecnej. Jeśli mowa o silnikach spalinowych, mogę jedynie podejrzewać, że do wyboru będą jednostki 1.0 TCe (może też 1.3 TCe?) i 1.5 dCi w różnych wersjach mocy. A elektryczne Kangoo Z.E.? Być może przejmie napęd z dotychczasowego modelu, ale to oznaczałoby moc na poziomie zaledwie 60 KM – być może więc coś się zmieni w tym zakresie.

Kiedy w sprzedaży?

Nowe Renault Kangoo (i Express) trafi do sprzedaży w pierwszej połowie przyszłego roku, więc już niedługo. Póki co nie mamy informacji dotyczących cen, ale zapewne będą nieco wyższe niż dotychczas.

To co, kto zamawia Kangoo z drewienkiem?

nowe Renault Kangoo

 

Aktualizacja z godziny 14:50: w komentarzach zwróciliście uwagę, że Renault Express jest tak podobne do Dacii Dokker, ponieważ to JEST Dacia Dokker, tylko po zaawansowanym liftingu. Jakby to powiedzieli Rumuni: chapaeu bas, bo sam tego nie wychwyciłem. Dziękuję.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać