Wiadomości

Renault odświeżyło Espace’a. Francuski minivan będzie bardziej samodzielny

Wiadomości 25.11.2019 58 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 25.11.2019

Renault odświeżyło Espace’a. Francuski minivan będzie bardziej samodzielny

Piotr Barycki
Piotr Barycki25.11.2019
58 interakcji Dołącz do dyskusji

Tak, to dość ważny lifting – zarówno dla Renault, jak i samego Renault Espace. 

Z drugiej strony to trochę smutny lifting, bo raczej mało kogo obejdzie.

Ale przecież wszyscy kochają minivany!

Niestety nie. Oczywiście, gdyby wybierać samochody tylko na bazie ich praktyczności, pewnie na ulicach – poza niezatapialnymi autami kompaktowymi i kompaktowymi kombi – królowałyby minivany i ich wariacje. Może nawet wśród nich odnalazłby się dobrze aktualny i właśnie odświeżony Espace – nawet pomimo tego, że skręcił trochę w kierunku SUV-ów i crossoverów.

O dziwo jednak od lat praktyczność nie jest już głównym kryterium przy zakupie samochodu, a minivany zaczynają powoli odchodzić w zapomnienie. Zresztą mniej-minivanowe-niż-do-tej-pory Espace jest tego doskonałym przykładem. Jasne, francuski producent chwali się właśnie, że od 1984 r. sprzedał aż 1,3 mln egzemplarzy z tej serii. Trochę jednak milczy na temat tego, co działo się w ostatnich latach.

A jeśli wierzyć tym danym, to… wiele dodawać nie trzeba. Podsumujmy tylko, że dwie dekady temu rocznie sprzedawało się niemal 70 000 Espace’ów. Pod koniec życia czwartej generacji (czyli w 2014 r.) sprzedawano ich natomiast mniej niż 7000 (!) rocznie. Premiera generacji V zauważalnie poprawiła te wyniki, ale – o ile trend się utrzyma – tylko na chwilę. Nigdy też nie udało się powrócić do rezultatów z okolic początku tego stulecia.

I raczej nigdy się już nie uda. Jeśli miałbym na coś w kwestii Espace’a stawiać pieniądze, to na to, że jego kolejna generacja będzie już w pełni dużym SUV-em, a nie podniesionym, efektownym minivanem.

Bo tak – Espace wyglądał świetnie, a teraz będzie wyglądał nawet lepiej.

Przy czym jeśli ktoś liczył na poważne zmiany, to niestety będzie rozczarowany. Najważniejszą jest obecność matrycowych reflektorów LED – pojawiają się one tym samym po raz pierwszy zarówno w linii Espace, jak i w całej gamie Renault.

Przemodelowano też przedni i tylny zderzak, dorzucono nowy lakier i nowe, 20-calowe felgi. W środku znajdziemy natomiast przede wszystkim przedmodelowaną konsolę środkową:

Dla porównania, tak wygladała w poprzedniku:

Przeprojektowano więc m.in. zestaw przycisków, zamykaną za żaluzją (teraz podwójną) przestrzeń w tunelu środkowym (gdzie znajdują się teraz uchwyty na kubki), a także zmieniono interfejs systemu multimedialnego, prezentowanego na 9,3-calowym ekranie. Niestety nie zmieniło się jedno – o ile Espace z zewnątrz wygląda naprawdę dobrze, o tyle wnętrze jest kompletnie rujnowane przez dziwaczne osadzenie otoczonego monstrualnymi ramkami wyświetlacza. Tak, nawet ja – a kocham te wszystkie nagrobko-ekrany – nie jestem w stanie uznać tego za chociaż trochę ładne…

Na liście wyposażenia odświeżonego Espace znajdą się również nowe i usprawnione systemy zautomatyzowanej jazdy i bezpieczeństwa. M.in. zaawansowany asystent parkowania, alarm ruchu poprzecznego z tyłu, system automatycznego hamowania z wykrywaniem pieszych, asystent pasa ruchu aktywnie utrzymujący nas na pasie ruchu czy Highway & Traffic Jam Companion, czyli połączenie adaptacyjnego tempomatu i systemu utrzymania na pasie ruchu (działa od 0 do 160 km/h). Do tego dochodzi jeszcze chociażby monitorowanie martwego pola, korzystające z dwóch czujników radarowych umieszczonych po obu stronach auta z tyłu.

Z mniej istotnych zmian – we wnętrzu pojawiły się nowe materiały wykończeniowe, w tym i takie zarezerwowane wyłącznie dla odmiany Initiale Paris.

Jeśli chodzi o silniki, do wyboru będzie 225-konny silnik benzynowy TCe o pojemności skokowej 1.8, a także dwie dwulitrowe jednostki wysokoprężne – Blue dCi 160 i Blue dci 200 EDC. Wszystkie silniki łączone będą z sześciostopniową przekładnią automatyczną.

Jeśli więc uważacie minivany za ostateczną formę samochodu, do salonu można pójść na wiosnę albo teraz.

Na wiosnę, bo właśnie wtedy do salonów powinien trafić odświeżony Espace. Teraz – bo z tego, co niedawno sprawdzałem, na ten model można dostać naprawdę potężne rabaty. A minivanów – a nawet i aut nawiązujących do minivanów – z roku na rok będzie przecież coraz mniej…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać