Ciekawostki / TechMoto

Proces produkcji nowego BMW serii 3 jest… hipnotyzujący!

Ciekawostki / TechMoto 14.10.2018 74 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 14.10.2018

Proces produkcji nowego BMW serii 3 jest… hipnotyzujący!

Adam Majcherek
Adam Majcherek14.10.2018
74 interakcje Dołącz do dyskusji

Precyzja działania robotów na taśmie produkcyjnej najnowszej trójki naprawdę robi wrażenie. 

W tygodniu pewnie mało kto miałby czas na oglądanie przez pół godziny jak uwijają się maszyny na linii produkcyjnej w fabryce BMW w Monachium, ale podczas niedzielnej sjesty? Dlaczego nie!

Tym bardziej, że współczesny proces produkcji jest maksymalnie zautomatyzowany i oglądanie precyzyjnej pracy maszyn naprawdę wciąga. Film zaczyna się od momentu, w którym spawane są kolejne elementy konstrukcji auta, a następnie zostają obudowane karoserią. Kolejny etap to lakiernia, w której wszystkie elementy zostają pokryte kilkoma warstwami lakieru. Tu musi wkroczyć człowiek – pracownicy sprawdzają jakość warstwy lakierniczej, szukają nieprawidłowości, które wymagałyby poprawki. 

Bezbłędnie polakierowane nadwozie trafia na kolejne stanowiska taśmy produkcyjnej. Po kolei trafiają do niego kolejne elementy układu napędowego, zawieszenia, czy układu hamulcowego. Następnie pracownicy montują poszczególne elementy wnętrza, oświetlenie i elementy karoserii z tworzyw sztucznych. Zobaczcie sami:

Przy okazji, nowa Trójka o oznaczeniu G20 to model, który może się pochwalić kilkoma rozwiązaniami, które debiutują w serii 3, a nawet w BMW w ogóle. 

To pierwsza trójka, która nie będzie dostępna z tradycyjnym hamulcem ręcznym – całkowicie zastąpiono go elektrycznym hamulcem postojowym uruchamianym za pomocą przycisku. 

To również pierwszy model BMW wyposażony w osobistego asystenta, z którym można porozmawiać jak z amazonową Alexą, albo apple’owym Siri. Podobnie jak w nowym Mercedesie Klasy A wystarczy przywitać się z autem prostym hasłem. W tym przypadku to „Hey, BMW”. 

W najnowszej trójce debiutują zdalne aktualizacje systemu. Nie działa to jednak automatycznie jak w Tesli. Właściciel musi pobrać aktualizację na swojego smartfona a potem podłączyć go do samochodu i wgrać nowe oprogramowanie. Oczywiście można tego dokonać wyłącznie podczas postoju.

Nowe BMW serii 3 może się też pochwalić najmocniejszym czterocylindrowcem montowanym seryjnie w BMW. Pod maską 330i siedzi dwulitrowy, turbodoładowany silnik o mocy 255 KM. Tu znowu BMW jest w tyle za Mercedesem, który już dawno montuje np. w A45 AMG czterocylindrowy silnik o mocy 381 KM, a podobno w modelu najnowszej generacji będzie on miał ponad 400 KM. Twój ruch, BMW.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie