Testy aut nowych

Szukanie wad Porsche Panamery GTS to bardzo ciężka praca. W końcu coś znalazłem

Testy aut nowych 20.08.2019 223 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 20.08.2019

Szukanie wad Porsche Panamery GTS to bardzo ciężka praca. W końcu coś znalazłem

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk20.08.2019
223 interakcje Dołącz do dyskusji

Bardzo polubiłem Macana i doceniłem 911, ale to Panamera GTS jest najlepszym Porsche, którym miałem okazję jeździć. Jest też jednym z najbardziej dopracowanych aut obecnych na rynku. Chętnie bym ją kupił, gdzie mam podpisać? A niech to, naprawdę kosztuje aż tyle?

Jaki powinien być samochód idealny? Recepta jest banalna. Wystarczy, by był wygodny, szybki, pięknie wykończony, nowoczesny, świetnie wyposażony i ładny. Nic prostszego, prawda?

Jakimś cudem, trudno taki znaleźć.

Uwierzcie mi – szukam od dawna. Prawie co tydzień testuję jakiś nowy model tej czy innej marki. Niektóre wozy są okropne, inne – świetne. Czasami wydaje mi się, że lepiej być już nie może… a tu nagle włączam jakąś funkcję, która kompletnie źle działa. Ewentualnie samochód doskonale sprawdza się w mieście, ale na autostradzie jest za głośny. Albo po autostradach jeździ jak marzenie, ale w mieście jest potwornie twardy, a jego skrzynia szarpie…

Wtem! Znalazłem wóz, który jest niebezpiecznie blisko perfekcji…

Porsche Panamera GTS 2019 test

Spędziłem ostatnio wyjątkowo przyjemne dni z trzema modelami Porsche. Zacząłem według poprawnej kolejności: „od dołu”. Czyli od Macana, który zaskoczył mnie rewelacyjnym prowadzeniem i świetną pozycją za kierownicą. Później przyszła pora na 911: niewyobrażalnie szybkie, ale i trochę rozczarowujące pod kątem wykończenia wnętrza.

Ostatnia w kolejce była Panamera GTS. Być może powinienem zostawić takie zdanie na sam koniec testu, ale uraczę was nim już teraz: uważam, że to najlepsze „codzienne” Porsche, jakie można obecnie kupić. Nie biorę pod uwagę wersji półwyczynowych i torowych, typu 911 GT2 RS: bo ani nimi nie jeździłem, ani niespecjalnie potrafię wykorzystać ich potencjał. Ale za to wiem, że na co dzień doskonale żyłoby mi się z Panamerą.

Mimo że jest w kolorze bakłażana.

Porsche Panamera GTS 2019 test

To bardzo trudny lakier do uwiecznienia na zdjęciach. Czasami wygląda jak bordowy, kiedy indziej wydaje się czarny. Później przypomina brązowy, ale tak naprawdę najbliżej mu do fioletu. Według konfiguratora Porsche, nosi nazwę Amethyst Metallic. Kosztuje dodatkowo 20 017 zł. Kolejne ponad 16 tysięcy trzeba zapłacić za 21-calowe felgi lakierowane w tym samym kolorze. I akurat tę opcję z przyjemnością bym sobie odpuścił. Karoseria i obręcze pokryte tym samym lakierem to już trochę za dużo. Poza tym… do wersji GTS najlepiej pasowałby mi po prostu czerwony kolor nadwozia. Wiem, strasznie wybrzydzam…

Tak czy inaczej: na nową Panamerę da się już patrzeć.

Porsche Panamera GTS 2019 test
Poprzednio najbardziej kontrowersyjny był tył.

Mało tego – patrzy się na nią całkiem przyjemnie. Z poprzednią generacją – zwłaszcza przed liftingiem – było inaczej. Miała zepsute proporcje i wyglądała jak samochodowy odpowiednik osiłka w dresie. Nowa generacja nabrała elegancji. Garnitur podobno najlepiej leży w trzecim pokoleniu. Zgadza się: najpierw była brzydka generacja numer jeden, potem lifting, który trochę poprawił sprawę, a teraz jest naprawdę dobrze.

W środku: jeszcze lepiej.

Sformułowanie „Tu jest jak na jachcie!” usłyszałem co najmniej od trzech osób, które wsiadły do „mojego” egzemplarza. Rzeczywiście, kolorystyka może kojarzyć się z luksusową jednostką cumującą gdzieś w Cannes. Podobnie zresztą jak materiały: przede wszystkim masa skóry i sporo drewna. Wszystko jest najwyższej jakości, pachnie i… nie trzeszczy. Po teście 911 to dla mnie wyjątkowo istotne.

Porsche Panamera GTS 2019 test

Pasażer z tyłu ma do dyspozycji całą konsolę z ekranem dotykowym. Może za jego pośrednictwem sterować m.in. klimatyzacją. Da się dokupić też ekrany, na których można np. oglądać filmy albo obrady Sejmu (ale po co?).

Porsche Panamera GTS 2019 test
Można sprawdzić, czy kierowca nie jedzie zbyt okrężną drogą.

W Panamerze lepiej siedzieć za kierownicą.

Odwrotnie niż w testowanym przeze mnie niedawno, przedłużanym BMW 7: w Porsche lepiej siedzieć za kółkiem, a nie z tyłu. Nie chodzi o to, że z tyłu jest ciasno albo niewygodnie… ale z przodu naprawdę jest rewelacyjnie. Cóż: spodziewaliście się, że będę sporo chwalił i słodził, prawda?

Porsche Panamera GTS 2019 test

Od kształtu i wygody fotela, przez to, jak kierownica leży w dłoniach, aż po ergonomię obsługi i jakość systemu multimedialnego: wszystko jest tutaj „akurat”. Ewentualnie „w sam raz”. Potrzebne funkcje są pod ręką (choć być może w odnalezieniu się tu pomogły mi wcześniejsze testy Porsche), pozycja za kierownicą jest rewelacyjna, a jazda…

Zgadnijcie: jaka może być jazda?

Porsche Panamera GTS 2019 test

Waham się, czy określić ją jako „rewelacyjną” czy „świetną”. Pod maską Panamery GTS pracuje silnik 4.0 V8. Ma podwójne doładowanie, osiąga 460 KM i 620 Nm.

Spieszmy się kochać V8-ki: ich dni we współczesnej motoryzacji są już raczej policzone. Zginą za sprawą kolejnych norm emisji spalin. Czy będzie za czym płakać? Zdecydowanie tak. Kultura pracy tego motoru jest zachwycająca. Choć jeśli ktoś spodziewa się tu bulgotu rodem z amerykańskich muscle carów, zadzwonił pod zły numer. Panamera ma dobre maniery, a jej wydech (nawet w trybie sportowym) jest dość cichy. Dla niektórych – może nawet zbyt cichy.

Porsche Panamera GTS 2019 test
Dla formalności: zdjęcie bagażnika. Wykończonego niczym komnata.

Ale silnik wcale nie robi tu największego wrażenia.

100 km/h w 4,1 s, niesamowite przyspieszenie powyżej 100 km/h i prędkość maksymalna zbliżająca się do 300 km/h (tego ostatniego oczywiście nie sprawdzałem). To wspaniałe rezultaty i na drodze właściwie nie sposób trafić na kogoś szybszego. Ale to nie osiągi zachwyciły mnie najmocniej.

Porsche Panamera GTS 2019 test

Rewelacyjne w Panamerze są: ceramiczne hamulce, niesamowicie skuteczne i łatwe do wyczucia. Nie hałasują na zimno ani nie są mniej skuteczne, zanim się nagrzeją. Napisanie o nich, że działają „jak żyletka” jest mało oryginalne, ale naprawdę nie przychodzi mi do głowy nic lepszego. No, może jeszcze „jak brzytwa”…

Najlepsza jest wszechstronność tego Porsche.

Porsche Panamera GTS 2019 test

Objawia się głównie w świetnie zestrojonym, pneumatycznym zawieszeniu. Mimo potwornej mocy i ogromnych felg, Panamera jest… po prostu wygodna. Możemy wybrać się na najbardziej dziurawy odcinek i nic nie powinno popsuć nam humoru. Żadnych hałasów ani nadmiernych wstrząsów. Nowe 911 może i jest wygodniejsze od poprzedników, ale nadal pozostaje bardzo twardym samochodem. Panamera jest przy nim niczym latający dywan. No i „stoi” na tyle wysoko, że da się nią bez problemu podjeżdżać pod krawężniki albo wjeżdżać do garaży podziemnych z ostrym podjazdem.

Sami widzicie, że nie jest łatwo znaleźć tu jakieś wady.

Porsche Panamera GTS 2019 test

Może Panamera jest głośna w trasie? Nic z tego: świetnie ją wyciszono, choć czasami słychać, że opony to szerokie „walce”. Może w takim razie źle skręca? Niestety, robi to rewelacyjnie. Jest bardzo stabilna, nie wyjeżdża przodem ani nie „tańczy” tyłem. Mimo pokaźnych wymiarów, robi wrażenie dużo mniejszego i zwinniejszego samochodu.

Właśnie! To może przynajmniej jest za duża do miasta? W końcu mierzy ponad 5 metrów… Cóż. Tutaj mało brakowało, a rzeczywiście zaliczyłbym wymiary tego wozu do wad. Ale dzięki skrętnej tylnej osi Panamera jest zwrotna, a dzięki kamerom dookoła samochodu trzeba się naprawdę postarać, by w coś wjechać.

Porsche Panamera GTS 2019 test

O co jeszcze można się przyczepić? Może o audio? Cóż, znowu chybiony strzał. Zestaw Burmestera jest co prawda potwornie drogi (ponad 34 tysiące złotych), ale gra jak złoto. Nigdy nie słuchałem niczego lepszego (a porównywalny cenowo system z Audi jest dużo gorszy).

Wiem! Może to Porsche za dużo pali?

Dobry trop! Ale… nie do końca. Bo przy ostrej jeździe udało mi się osiągnąć najwyżej 18 litrów. Przyzwoicie, jak na V8 bez żadnego elektrycznego wspomagania, prawda?

Porsche Panamera GTS 2019 test

No dobrze, skoro temat spalania mamy już z głowy, pozostaje jeszcze ostatnia drażliwa kwestia: czyli cena. Nie da się ukryć, że Panamera GTS jest okropnie droga. Cena testowanego egzemplarza, doposażonego praktycznie we wszystko, co tylko da się dokupić (audio za 34 tysiące, lakier za 20, zawieszenie za 24, do tego masa innych rzeczy) to ponad 900 tysięcy złotych.

Czy to wada? W pewnym sensie tak. Ale to raczej ja mam problem z tym, że nie stać mnie na ten wóz. Porsche nie narzeka na brak klientów. A gdyby ten model był tańszy, mogłoby narzekać na ich… nadmiar.

Porsche Panamera GTS 2019 test
Jeśli ktoś chce być wożony, może wybrać jeszcze wersję przedłużaną. Ale po co zatrudniać szofera do Porsche?

Pozostaje jeszcze pytanie, czy GTS to na pewno optymalny wybór do Panamery. W końcu w gamie są jeszcze takie wersje, jak 4 E-Hybrid albo absurdalnie mocne Turbo S E-Hybrid (680 KM). Nie jeździłem żadną z nich, ale obstawiam (i nie jestem osamotniony w tej opinii), że GTS jest idealnym kompromisem. Hybrydy są cięższe i mniej naturalne w reakcjach.

Czy mamy samochód idealny?

Mimo wszystko, nie dla każdego. Jeśli ktoś mieszka w lesie, będzie lepiej, jeśli wybierze Cayenne. Kto potrzebuje wielkiego bagażnika, też powinien zastanowić się dwa razy (może receptą będzie Panamera Sport Turismo?). A najmocniej zastanowić powinien się ten, kto… chce pozostać anonimowy.

Porsche Panamera GTS 2019 test

Na Panamerę wszyscy zerkają. I to nie jest auto, które wzbudza u ludzi szczególną sympatię. Gdy parkowałem pod sklepem, czułem na sobie wzrok przechodniów. Nie trzeba być psychologiem, by wiedzieć, co sobie myślą. Podpowiem, że raczej nie jest to nic w rodzaju „Wspaniale, że ten człowiek osiągnął taki sukces w tak młodym wieku! Oby dalej szło mu równie dobrze!”.

Można do tego przywyknąć. Niektórzy pewnie nawet to polubią. Ja chyba bym się w końcu przyzwyczaił. A więc… drogie Porsche, gdzie mam podpisać? Aha, czy mogę liczyć na 99-procentowy rabat? Halo? Halo…?

Porsche Panamera GTS 2019 test
Moje marzenia o Panamerze odjechały w dal.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać