Felietony / TechMoto

Porównaliśmy spalanie według NEDC i WLTP. Różnice w zużyciu paliwa to nawet 3 l/100 km

Felietony / TechMoto 20.12.2018 44 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 20.12.2018

Porównaliśmy spalanie według NEDC i WLTP. Różnice w zużyciu paliwa to nawet 3 l/100 km

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz20.12.2018
44 interakcje Dołącz do dyskusji

Ludziom sen z powiek spędzają przeróżne rzeczy. Ja nie śpię, bo zastanawiam się, co dobrego przez trzy miesiące obowiązywania przyniosła klientom procedura WLTP. Dlatego porównałem jakie jest zużycie paliwa według WLTP i NEDC. Łatwo nie było.

Procedura homologacji samochodów NEDC nie była zbyt pożyteczna. Katalogowe wyniki spalania wyglądały niepoważnie przy tych, które klienci uzyskiwali w ulicznym ruchu. Opracowano więc nową procedurę – WLTP, podobno lepszą, bo bardziej rygorystyczną. Emisja dwutlenku węgla i zużycie paliwa według WLTP mają być wiarygodne. Oto rezultat tegorocznego zamieszenia i chaosu na rynku sprzedaży samochodów nowych.

Samochody według WLTP zużywają około 1 l/100 km paliwa więcej niż w NEDC

Tyle da się stwierdzić porównujac dostępne dane, a materiał do porównań jest ubogi. Więcej informacji powinniśmy mieć w 2019 roku, ale jest spora szansa, że wśród innych marek i modeli, różnice nie będą większe. Oto wyniki porównania spalania w cyklu mieszanym czterech samochodowych marek i ich kilku modeli.

spalanie wltp vs nedc
Zużycie paliwa i emisja CO2 według WLTP i NEDC – cykl mieszany.

Największe różnice wystąpiły wśród SUV-ów i samochodów z najwyższymi wersjami wyposażenia, choć słabo wyposażonemu Outlanderowi zastosowana procedura nie czyni prawie żadnej różnicy. Rekordzista (Honda CR-V 1.5 VTEC Turbo Executive AT) wykazał się o spalaniem o 1,8 litra wyższym niż w NEDC.

Różnica w przypadku cyklu miejskiego (8,6 l/100 km – NEDC) i prędkości wolnej (11,7 l/100 km – WLTP), jest w tym modelu dużo większa – 3,1 l/100 km. Identyczna wartość różni cykl miejski (6,2) i prędkość bardzo wysoką (9,3). W innych zakresach prędkości różnica jest mniejsza, ale w mieście to auto nagle zaczęło palić więcej o ponad 30%. Podobnie jest w innych modelach, różnica w cyklu mieszanym wydaje się nieduża, ale w cyklach miejskich pojawiają się istotne różnice.

W ślad za spalaniem idzie emisja CO2. Różnica między procedurami w przypadku pojedynczego Volkswagena Golfa oznacza, że rocznie do atmosfery trafi prawie 3 tony CO2 więcej niż wyliczono wcześniej według NEDC. Przy rocznym przebiegu 15 tys. km i 10-letnim okresie użytkowania, pół miliona sprzedanych w tym roku w Europie Golfów z silnikiem Diesla wyemituje 150 000 ton CO2 więcej, niż wydawało się nam jeszcze w sierpniu. To połowa ilości CO2 jaką w 2017 roku wypuścił do atmosfery Luksemburg.

Ale, czy poinformowani ile spala Luksemburg, wiemy już ile paliwa na codzień zużywa Volkswagen Golf? Nie, dlatego, że…

Nie istnieją realne wyniki spalania.

WLTP to nie realne wyniki zużycia paliwa w trakcie użytkowania pojazdu. Takich nie ma i nie powstaną. Nigdy, patrząc w katalog, nie powiemy, już wiem ile dokładnie to pali. Zbyt wiele zależy od stylu i warunków jazdy.

Nawet proces testowy RDE (Real Driving Emissions), gdzie pomiarów dokonuje się poza laboratorium, w ulicznym ruchu, nie ma na celu podać takich informacji klientom. WLTP wraz z RDE nie służą do przedstawienia potencjalnym nabywcom rzeczywistego spalania. Tego zrobić się nie da. Jeśli zastosujemy kolejną, nową i nie wymyśloną jeszcze procedurę, wynik znowu będzie inny.

A co jeśli, NEDC i WLTP są tak samo wiarygodne, skoro obie obarczone są błędem?

Weźmy taką Mazdę CX-5. Nie wiemy, ile CO2 wyemituje w ciągu swojego życia ten samochód. Żadna procedura tego nie sprawdzi, a już niedługo każdy producent będzie musiał obniżyć emisję CO2 w gamie swoich swoich pojazdów. Do niedawna była mowa o 30%, choć może to być nawet 37,5%.

Mazda CX-5 2.2 SKYACTIV-D 6 AT 4×4 według NEDC emituje 145 g CO2 na 1 kilometr, a według WLTP 186 g CO2. Gdy emisja zostanie obniżona o 30%, to jej wartość wyniesie 130 g. Różnica z NEDC to tylko 15 g, czyli tylko ok. 8% emisji z bieżącego roku. Zapewne można to osiągnąć, unikając jeżdżenia na krótkich odcinkach lub oszczędniej korzystając z klimatyzacji.

Powyższe wyliczenie oczywiście nie ma dużego sensu. Pokazuje tylko, że CX-5 jeszcze w sierpniu było tak ekologiczne, jak ma być za 12 lat. Wystarczy tylko dokonać pomiarów wedle innych procedur.

Mimo tego, WLTP, jak na razie, spełnia swój cel, bo jej zadaniem jest stworzyć punkt odniesienia dla ograniczeń emisji spalin. Ale klientom, przez trzy miesiące obowiązywania niezbyt się przydała.

Producenci nie podają wyników WLTP w przejrzysty sposób.

Niewiele marek informuje o zużyciu paliwa według WLTP, dlatego, że ich publikacja jest obowiązkowa dopiero od 2019 roku. Większość producentów nie czuje potrzeby informowania klientów o wynikach spalania według nowej procedury, nawet jeśli oferowane przez nich auta są zgodnie z nią homologowane. Informacje o wynikach zużycia paliwa i emisji CO2 są podawane zawsze, ale najczęściej nie wiadomo jakiej procedury dotyczą.

Dość często stosowanym w cennikach zabiegiem jest stwierdzenie, że samochody są homologowane zgodnie z WLTP, ale dla ułatwienia porównania wyników spalania są przeliczone na wartości zgodnie z NEDC. Nie wiem, w jaki sposób ma to cokolwiek ułatwić.

Rzadziej są niekonsekwentni jak Dacia w cenniku Dustera. Poniżej fragment z cennika Dacii Duster, w którym przedstawione jest spalanie dla różnych wersji silnikowych.

Zużycie paliwa w cyklu mieszanym dla różnych wersji modelu Nowa Dacia Duster wynosi od 4,1 do 8,7 l/100km, a emisja CO2 od 115 do 158 g/km. Wartości te zostały określone w ramach oficjalnych procedur badawczych przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych zgodnie z przepisami obowiązującymi w dniu publikacji.

Ja z tej informacji nie jestem w stanie odgadnąć, z którą procedurą mamy do czynienia. Zapytałem więc emailem, oto odpowiedź.

Szanowny Panie,

dziękuję za kontakt z infolinią Dacia.

W nawiązaniu do Pańskiego pytania, w przedmiocie wartości spalania, uprzejmie informuję, iż:

– dla jednostki SCe 115, dane te są podane w oparciu o procedurę NEDC. Jednostka ta nie została poddana testowi w oparciu o procedurę WLTP, gdyż jest jednostką spełniającą starą normę emisji spalin i w chwili obecnej nie jest już możliwe zamawiania do produkcji, pojazdów wyposażonych w ten silnik. Pojazdy z tą jednostką dostępne są jedynie w przypadku posiadania ich w chwili obecnej przez koncesjonerów.

– dla jednostki Blue dCi 115, dane te są zaś podane w oparciu o procedurę WLTP, gdyż jednostka ta spełnia nową normę emisji spalin i tym samym nie była testowana w oparciu o procedurę NEDC.

Bardzo fajnie, że ten sam model prezentowany jest z wynikami według różnych procedur. To na pewno ułatwia podjęcie decyzji, co się bardziej opłaca benzyna, czy diesel.

Napisałem nie tylko do Dacii. W większości marek odpowiadano mi tylko symulując odpowiedź. Czasami, rzekomo skierowano mnie do specyfikacji technicznej, a w rzeczywistości do cennika. Innym razem zamiast informacji, dostałem ofertę. W Skodzie szczera odpowiedź brzmiała, iż wyniki WLTP opublikują w 2019. A Nissan odpisał, iż kwestiami technicznymi zajmują się tylko i wyłącznie autoryzowani dealerzy Nissana. Super. Po co, w takie szczegóły jak rezultat homologacji produktu, mieszać jego producenta.

Kto zdecydował się jasno informować o wynikach według NEDC i WLTP, widać z powyższej tabelki. Jak na razie WLTP wstrząsnęło rynkiem, ale klientom za bardzo się nie przydało. 

A teraz snuję wizje, które nigdy się nie ziszczą, gdyż SUV-y sprzedają się zbyt dobrze.

Przeciętna europejska rodzina na codzień nie potrzebuje auta innego niż Volkswagen Up. Większe, na wyjazdy, może sobie kilka razy w roku wypożyczyć. Samochód w mieście jest urządzeniem, które chroni przed deszczem i pozwala na dłuższych dystansach przemieszczać się szybciej niż inne środki transportu. 60-konny Up te potrzeby zaspokaja aż nadto, a emituje (116 g/km) blisko dwa razy mniej dwutlenku węgla niż Touareg (204 g/km). Waży poniżej tony, w przeciwieństwie do Touarega, który waży powyżej dwóch. Czy nie prościej byłoby ograniczyć produkcję samochodów osobowych o masie większej niż 1 tona, zamiast utrzymywać cała urzędniczą machinę do kontroli spełniania limitów emisji spalin?

I jeszcze jedno pytanie, czy w trakcie testów WLTP i RDE jest włączona klimatyzacja?

Zdjęcie główne: Tim Vrtiska – Attribution-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-ND 2.0)

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie