Samochody używane / Przegląd rynku

Poniedziałkowy przegląd ofert: opelek z gazikiem

Samochody używane / Przegląd rynku 11.05.2020 785 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 11.05.2020

Poniedziałkowy przegląd ofert: opelek z gazikiem

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski11.05.2020
785 interakcji Dołącz do dyskusji

Tego się nie spodziewaliście. Dziś odpowiemy sobie na pytanie: jaki Opel z gazem?

Miejmy to za sobą: żaden. A teraz, skoro ten dowcip już padł, możemy przejść do rzeczy i zająć się przeglądem na poważnie. Dlaczego taki temat? Nie ukrywam, że do tej pory Ople były pomijane w przeglądach ofert, a to przecież jedna z najpopularniejszych marek w Polsce. Wiele osób może nie tyle szuka Opla, co w końcu tego Opla kupuje, bo ma dobrą cenę, tanie części i w sumie czego więcej trzeba, żeby się turlać po mieście. To, że raz na jakiś czas mądrala z internetu będzie rechotał z dowcipów o Oplu, nie ma żadnego znaczenia. Ustalmy więc: nie jestem ani fanem Opla, ani fanem gazu, ale w czasach kryzysu naprawdę nie należy nadmiernie narzekać.

Opel z gazem do 5000 zł

W cenie do 5000 zł przewaga modelu Astra jest wręcz szokująca, tzn. jest więcej Astr niż wszystkich innych Opli razem wziętych. Dlatego zaczniemy od Astry, ale wybaczcie, pominę już generację F, czyli pierwszą – te auta przeważnie są w stanie, wzbudzający entuzjazm u okolicznych kur, które już wizualizują sobie swój nowy kurnik. Zasadniczo mając 4000-4500 zł można spokojnie przebierać w najróżniejszych Asterkach zasilanych gazorkiem. Jeśli komuś nie przeszkadza, że auto ma tylko troje drzwi, to można na przykład wyrwać egzemplarz ze skórzaną tapicerką. Silnik – oczywiście najlepszy do gazu, 1.6 8V. Jego szesnastozaworowa odmiana już nie cieszy się taką renomą u miłośników paliw alternatywnych. Trafiają się nawet wersje Bertone do 5000 zł, ale nie są w najlepszym stanie. Najpopularniejszy wariant to hatchback 5d, 1.6 8V, zwykle z ubogim wyposażeniem. Miło ze strony sprzedających, że od razu piszą „bez rdzy”, tzn. dzięki temu wiadomo, że jak ktoś tego nie napisał, to ruda tańczy… sami wiecie jak.

jaki opel z gazem
Oferta od pana Marka.

Możliwe że się nie znam, albo że jestem uprzedzony, ale moim zdaniem nie warto szukać 1.8, bo jeździ tak samo jak 1.6, przynajmniej na gazie. 1.4 90 KM w sumie też. Żaden z tych samochodów nie będzie niczym ponad „jedzie i na głowę nie pada”. Warto dosypać parę groszy na kombi, ale większość które kliknąłem miała przebieg typu 300-340 tys. km. Z jednej strony to potwierdza, że Opel nie jest taki zły, z drugiej strony trudno nie spodziewać się jakichś wydatków przy takim przebiegu na gazie. Znalazłem też nieco złachanego sedana ze szczerym opisem. Wolałbym kupić takie auto niż cukierkowy wóz od handlarza.

Zostawmy jednak na razie Astry do 5000 zł i zobaczmy co innego, ciekawego da się kupić w tej cenie. Obejrzałem Frontery – dla sportu (rozumiecie, bo 3-drzwiowa Frontera nazywa się Sport) i nie polecam, szkoda czasu, opisy „samochód sprawny w baku stoi woda” są dość odpychające. Sporo jest wciąż Omeg, ale większość z nich to sedany, czyli nonsens. Na szczęście trafiają się jakieś kombi, niektóre są całkiem niezłe. Ktoś nawet twierdzi, że dojeżdża taką Omegą do pracy 900 kilometrów.

jaki opel z gazem
Omega od pana Artura

Tak naprawdę jednak najsensowniejszym Oplem z gazem do 5000 zł jest Zafira. Do wyboru mamy 60 aut, wszystkie są siedmioosobowe. Podwozie Astry, miejsca więcej, widoczność lepsza – Zafira wygrywa. Dominuje silnik 1.8, pojawiają się też opisy „nic niestuka ani niepuka”, co do których myślałem że już wymarły. Choć sporo z tych Zafir to pewnie byłe taksówki, to i tak wydają mi się jakoś mało skatowane. Zafira po montażu butli na LPG nie ma już miejsca na koło zapasowe, ale kiedy ostatnio złapaliście gumę?

jaki opel z gazem
Zafira od pani Iwony

Opel z gazem do 10 000 zł

Przewaga Astry w tym przedziale cen gwałtownie topnieje i pojawia się nowy gracz – to Meriva, która jest szczególnie silnie reprezentowana. Do wyboru mamy prawie 80 Meriv z gazem do 10 000 zł. Nie ukrywam, że Meriva podoba mi się w swojej koncepcji, choć wolę II generację.

Sytuacja z Merivą jest o tyle dobra, że biorąc do portfela siedem banknotów tysiączłotowych możemy wrócić do domu całkiem zdrową Merivą. Meriva jest wielkości Corsy, ale ma praktyczność Astry (a nawet lepszą, przesuwana tylna kanapa – tego w Astrze nie ma), zaś silniki do wyboru to 1.4 Twinport, 1.6 i 1.8. Zajarałem się tym egzemplarzem (ładne zdjęcia), jednak opis nie przekonał mnie. To auto nie jest w perłowym lakierze, więc po co pisać że jest? No ale może to kwestia indywidualnych wrażeń wzrokowych. W każdym razie wolę to: stalaki bez kołpaków, ale bogate wyposażenie w środku. Dobre połączenie. Albo taki egzemplarz: bardzo ładny wizualnie, przebieg 270 tys. km. Bać się czy brać? Na bardzo odważnych czeka Meriva OPC z gazem. Ale to trzeba być koneserem Opli i nosić czapkę z napisem OPEL.

jaki opel z gazem
Oferta od pana Arka

Do 10 000 zł można też kupić niedoceniany model Signum, ale nie będzie on w najlepszym stanie. To znaczy nie odradzam go, ale nie ma sensu pchać się ani w silnik 1.8 (mało mocy na tak duży wóz), ani w 2.2 (średnio z częściami, średniej z trwałością). Jeśli już szukać Signuma z LPG, to albo 2.0 Turbo, albo na grubo, 3.2 V6. Budżet to ok. 9000 zł. Nie będzie to najbardziej niezawodny wóz na świecie, ale ma masę miejsca z tyłu i nie jest tak absurdalnie długi jak Vectra C kombi. Jeśli już o Vectrze mowa – jak traficie GTS-a z 2.0 Turbo i gazem w bardzo dobrym stanie do 10 000 zł, to Was nie zniechęcę, ale dla sedana z 1.8 naprawdę trudno znaleźć uzasadnienie. 3.2 V6 jeździ fantastycznie, ale będzie to – mimo instalacji LPG – samochód drogi w utrzymaniu.

Oferta od pana Krisa

Tyle że – uwaga – za 10 000 zł można kupić całkiem zdrową Astrę H kombi z 1.6 LPG i to będzie lepszy wybór niż Vectra.

Opel z gazem do 20 000 zł

Liczba ofert zaczyna ogólnie spadać, nadal dominuje Astra, ale po piętach depcze jej Zafira B. Uważam jednak, że za te pieniądze w końcu trzeba spojrzeć na Corsę, bo tu już wchodzi nam na pełnej Corsa D – samochód godny polecenia, spokrewniony z Grande Punto. Można trafić naprawdę ładne Corsy z LPG do 20 000 zł i mieć nowoczesne, względnie bezawaryjne auto, które zarazem jest łatwe w parkowaniu i tanie w eksploatacji. A co najważniejsze, są to często samochody z LPG montowanym już fabrycznie lub u dilera, czyli przystosowane do jazdy na gaziku. I proszę cyk raz (uwaga na homologację ciężarową!), i proszę cyk dwa. Ale nie trzeba się godzić na słaby silnik i nudny kolor, można znaleźć np. 1.4 w odmianie Cosmo, z wypasem i w ślicznym seledynku (zaraz ktoś mnie poprawi że to nie seledynek). A może to jest seledynek? Sam już nie wiem. W każdym razie dobra wiadomość jest taka, że Corsa za ok. 20 000 zł z LPG nie musi być biedna i słaba, może to być nieźle wyposażone i dynamiczne auto.

Oferta od firmy Auto Optimum

No ale może coś większego. Króluje Zafira II generacji, również samochód ze wszech miar udany – równie nieciekawy, co funkcjonalny. Zgadzam się, że składanie foteli w tym wozie i rozkładanie trzeciego rzędu jest nieco kłopotliwe i czasochłonne, ale to już trochę czepianie się. Zauważyłem, że sprzedający podkreślają obecność LPG marki STAG jako szczególnie renomowanej. Nie znam się na gazach, ale też słyszałem o STAG-u dobre opinie. Niektórzy mają kierownicę multimedialną, ale co to jest, nie udało mi się ustalić. Z ciekawszych Zafir to mamy na przykład taką ze skrzynią zautomatyzowaną – nie jeździłem tym, ale jeśli jeździ tak samo jak Corsa Easytronic to lepiej spojrzeć na coś innego. Mamy też przedziwną Zafirę 2.2 z wtryskiem bezpośrednim i dotryskiem LPG, czyli pali trochę tego, trochę tamtego. Czy warto, niech sobie każdy odpowie sam. Ja podpowiem tylko, że zwyklejsza konfiguracja będzie pewnie mniej absorbująca.

W tej cenie zaczynają też pojawiać się jakieś Ople, które nie są nudne. Na przykład Vectra z „policyjnym” 2.8 V6 Turbo (uwaga na łańcuch rozrządu) albo zglebiona Astra TwinTop na dużej feldze z silnikiem podłubanym na 200 kuniów.

Astrę wystawia pan Kamil. Doceniam spójność kolorystyczną.

Opel z gazem powyżej 20 000 zł

Grube pieniądze, to i grube fury. Przede wszystkim Insignia. Do wyboru jest ponad 60 sztuk Insigni z gazem, przy czym praktycznie wszystkie silniki benzynowe z gamy wchodzą tu w grę. Jest 1.8, ale słyszałem niezbyt pozytywne opinie na temat współpracy nowszych 1.8 z gazem. Jest 2.0 Turbo 220 KM – co ciekawe, ten silnik nie ma bezpośredniego wtrysku paliwa i można go gazować – ale za takie auta sprzedający żądają niemało forsy. Nawet gdy mówimy o nieco leciwym już roczniku 2011. Może 1.6 Turbo? Oczywiście, i takie auto też znajdziemy. Jeździłem takim czymś, było zaskakująco dynamiczne i wciągało mnóstwo paliwa. Szkoda, że to sedan, nie widzę zastosowania dla takiego nadwozia w tym aucie, skoro w ofercie był praktyczniejszy liftback. Za 45 000 zł salon wystawia Insignię z gazem w wersji 1.4 Turbo. Niestety, także sedana. W ogóle to jest oburzające, dlaczego jak trafia się ciekawa konfiguracja Insigni to jest sedanem? Kto to kupuje jako sedana? Helloooł? To może spojrzyjmy na coś innego…

Oczywiście najlepiej jest nie kombinować i kupić sobie Astrę J kombi 1.4 Turbo + gaz z polskiego salonu. Ofert jest sporo, a ceny zupełnie rozsądne. Nie widzę żadnej przewagi Insigni nad taką Astrą – Insignia nawet w wersji kombi nie ma za dużo miejsca, a jest ciężka i dużo pali oraz koszmarnie się nią parkuje. Oczywiście ja, jak już mówiłem, najbardziej szanuję Merivę B. I za skrzydłowe drzwi, i za to że na powierzchni zajmowanej przez Corsę zmieszczono wnętrze jak w Astrze, może poza szerokością. Wydaje mi się, że mikrovany są skandalicznie niedocenionymi samochodami, a co za tym idzie, można kupić świetny wóz za rozsądny pieniądz i to również z fabrycznym gazem. Spójrzcie sami: beng! Fik! Ciach! Salon Polska, fabryczny gaz, małe przebiegi. Czego chcieć więcej?

Oferta od firmy MABET.

Na sam koniec można też popatrzeć na wynalazki. W tym na przykład na Antarę 3.2 z LPG. Jechałem tym kiedyś z Poznania do Warszawy, szokujący samochód – nie był szybki, ale za to bardzo dużo palił. A wśród najnowszych ofert wyróżnia się np. Crossland X z 1.2 Turbo, tym trzycylindrowym, które ktoś zagazował już fabrycznie. Całkiem nieironicznie uważam, że to interesująca propozycja za rozsądne pieniądze. Podobnej wielkości Mokka z LPG kosztuje o wiele drożej.

jaki opel z gazem
Crosslanda wystawia pan Piotr.

Jaki Opel z gazem – podsumowanie

Szukasz Opla z gazem do 5000 zł – patrz na Astrę dwójkę z 1.6 8V. Jeśli nie jest przerdzewiałym śmieciem, nie będziesz niezadowolony/a. Szukasz Opla z gazem do dychy – Meriva jedynka albo Zafira A wyglądają na dobre strzały. Mówimy o dwóch dychach – patrz na Corsy (fabryczny gaz!), a z większych aut na Zafirę B. Więcej niż dwie dychy? Astra J kombi 1.4 Turbo albo Meriva B z tym samym silnikiem. I już, zrobiłem przegląd z Oplami i gazem, i wcale nie bolało, a nawet było całkiem ciekawe. Idę oglądać benzynowe Combo…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać