Ciekawostki

Polski crossover już gotowy. Cena? Dobra! Dokumenty? Brak!

Ciekawostki 01.12.2020 114 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 01.12.2020

Polski crossover już gotowy. Cena? Dobra! Dokumenty? Brak!

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski01.12.2020
114 interakcje Dołącz do dyskusji

Izera wciąż niegotowa i nawet nie wiemy czy jeździ, a tu po cichu powstał polski crossover z napędem 4×4.

Tych polskich prototypów z napędem 4×4 to trochę było. Można wspomnieć 125p kombi na bardzo dużych kołach, które potem częściowo posłużyło jako inspiracja do budowy projektu Polonez Analog. Wszystkie te pojazdy łączyło to, że było w nich wszystko źle i były bez sensu, i nie tylko nie nadawały się do produkcji w swojej postaci, ale nawet jako prototypy jeździły słabo. Na szczęście ktoś przekuł porażkę w sukces i stworzył polskiego crossovera w postaci Fiata 125p z układem napędowym od… no właśnie.

W ogłoszeniu na wszelki wypadek nic o tym nie ma

Jest tylko napisane, że napęd na 4 koła ma charakter stały (lub też „ftały”). Musiałem więc zastosować umiejętności detektywistyczne i odwołać się do mojej szerokiej wiedzy motoryzacyjnej (nie brak opinii, że takowej nie posiadam). Stwierdziłem dzięki temu autorytatywnie, że jak dla mnie ten Fiat 125 4×4 ma napęd pochodzący z Suzuki. Wskazują na to charakterystyczne felgi od Vitary oraz doskonale widoczne zawieszenie przednie. Uważni zauważą też, że w kabinie znalazło się miejsce na dźwignię załączania napędów, również zapewne pochodzącą z Suzuki. Czyli napęd jest „stały”, ale nie jest, bo trzeba go załączyć, inaczej auto jedzie po prostu w trybie 2WD. Moim zdaniem jest to zaprzeczenie stałego napędu na 4 koła z centralnym mechanizmem różnicowym, jak w Ładzie Nivie.

fiat 125p 4x4
Zdjęcie z ogłoszenia, fot. Darek

Podobno w aucie są „fotele ze skóry”

Patrzę na te fotele i widzę PRL-owski skaj. Skaj to „tkanina poliestrowa pokryta warstwą plastyfikowanego polichlorku winylu”. Zupełnie nie brzmi jak skóra. A co napędza to cacko? Mam nadzieję, że się nie pomylę, jeśli powiem, że jest to po prostu peugeotowski 1.9 XUD, taki jak z Poloneza. Czarny dolot z elementami wyglądającymi jak odnóża pająka jest bardzo charakterystyczny i wygląda identycznie jak ten w Polonezie. Mamy więc mieszankę Polskiego Fiata 125p, Suzuki i Peugeota, czyli jest to crossover nie tylko jeśli chodzi o połączenie sedana z autem terenowym, ale też gdy mowa o śmiałym łączeniu fragmentów samochodów różnych marek. W ogóle to tak do tego miejsca, to on mi się podoba.

Zdjęcie z ogłoszenia, fot. Darek

To gdzie jest problem?

Wcale nie w cenie 26 000 zł. Przecież nie ma innych Fiatów 125p 4×4 na sprzedaż, więc nie wiadomo czy to drogo czy tanio. Poza tym poszło tu sporo pracy, a praca kosztuje, wiadomka. No to jaki jest problem? Taki, że samochód nie ma dowodu rejestracyjnego. To jak potencjalny nabywca może zweryfikować, czy kupuje od właściciela, czy od kogoś kto dany samochód tylko przetrzymuje w swoim garażu? Oczywiście, wiadomo – ciągłością umów kupna-sprzedaży z poprzednimi właścicielami. O ile są. O ile nie ma, to można przyjąć, że ktoś próbuje opędzić nam cudzy wóz. Oczywiście nie podejrzewam sprzedającego o złe zamiary, ale zawsze się zastanawiam, jak powstają samochody bez dowodu rejestracyjnego – dokumenty zjada pies czy co? No nieważne, nie chcę być hejterem, przez takich jak ja znowu polska motoryzacja się nie udaje, nawet jeśli to tylko kasta ze 125p z fantami od Suzuki i bez kwitów za 26 kafli.

Zdjęcie z ogłoszenia, fot. Darek

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać