Ciekawostki

Dziwny pojazd z krzaków w Suwałkach. Według nas to samodział na bazie Velorexa

Ciekawostki 28.10.2019 226 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 28.10.2019

Dziwny pojazd z krzaków w Suwałkach. Według nas to samodział na bazie Velorexa

Michał Koziar
Michał Koziar28.10.2019
226 interakcji Dołącz do dyskusji

Gdzieś w krzakach w Suwałkach wrasta sobie dziwny pojazd. Stoi tam od wielu lat, ale niedawno wypłynęły jego zdjęcia. Nikt nie wie co to – prototyp, samodział?

Na jednej z fejsbukowych grup motoryzacyjnych jeden z użytkowników opublikował zdjęcia dziwnego pojazdu stojącego w krzakach. Brzydki, porzucony – dla normalnego człowieka kompletnie nieciekawy. Ot, jakiś śmieć stoi w krzakach.

pojazd typu sam

To jest właśnie ten moment, kiedy w graciarzach budzi się dzika żądza. Żądza wiedzy. Co to jest, czemu tam stoi i jaka jest tego historia. W komentarzach szybko pojawiły się różne przypuszczenia. Może to jakiś prototyp? Właściciel podobno twierdzi, że tak ten pojazd wyjechał z FSM. Ktoś inny obstawia, że to samodział i zauważa, że pojazd ma kierownicę i światła z Malucha. My skłaniamy się ku drugiej wersji. Nie znalazłem żadnych informacji o prototypie, który by przypominał to auto. Jedyny prototypowy trójkołowiec od FSM to Bosmal Trike, który ani trochę nie przypomina wrosta z Suwałk.

Velorex przebrany za samochód.

Red. prow. obstawia, że bazą tego pojazdu był Velorex. Wskazuje na to szereg szczegółów. Nie sposób znaleźć w bazach danych kiedy ostatni był ubezpieczony, a więc powstał dawno temu i wrasta od wielu lat. W związku z tym samochodzik najprawdopodobniej musiał zostać zbudowany na bazie czegoś dostępnego w dawnej Polsce. Proporcje i trzy koła też wskazują na Velorexa. Pojazd ma małe, motocyklowe tablice. Także obręcze kół wyglądają jak pochodzące z Velorexa.

pojazd typu sam

Obicia na nadwoziu i jego stan po latach wrastania ujawniają, że nadwozie zbudowano z laminatu. Jest to więc najprawdopodobniej samodział na bazie Velorexa. Zrobiony tak, by zyskać więcej przestrzeni w środku – wygląda jak mikrovan z frontem udającym Beskida. Nie jest to raczej prototyp, wykorzystane w nim elementy to zbieranina części z przeróżnych aut.

Z czego oni to poskładali?

O ile samo nadwozie jest wydumką udało mi się rozpoznać szybę czołową. Na oko pochodzi z klapy Poloneza. Nie widzę żyłek ogrzewania, ale chyba było to możliwe w zubożonych wersjach. Szyba w tylnej klapie przypomina czołową z czegoś, jest wygięta. Może też z Poloneza? Poza światłami przednimi z Malucha można tu jeszcze znaleźć kierunkowskazy przednie od Zastavy. Dawcą lewego lusterka został jakis Mercedes W124. We wnętrzu poza kierownicą poznaję wajchę zmiany biegów, wygląda na Fiata 126p. Od czego są tylne lampy – nie wiemy.

pojazd typu sam

Dalsze identyfikowanie jest już trudniejsze. Elementy takie jak przyciski przywodzą mi na myśl auta z NRD, takie jak Wartburg. Nie mogę zidentyfikować zegarów, a deska nie pasuje do niczego, co znam. Może to autorska konstrukcja właściciela?

Nawet jeśli hipoteza o tym, że to samodział, jest prawdziwa, to nadal pozostaje wiele pytań. Nie tylko skąd są zegary i deska, ale po co powstał ten samochodzik? Kiedy i kto go zbudował? Jaka jest jego historia? Może się mylimy i to faktycznie jakiś tajny, bardzo wczesny prototyp zbudowany jak samodział?

Może wy, drodzy czytelnicy, wiecie o nim coś więcej?

Autorem zdjęć jest Bartosz K., zostały opublikowane za jego zgodą.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać