Ciekawostki

Oto Pinnacle Finetza: nowy, luksusowy kamper z Indii. Pod spodem to Mercedes „Kaczka”

Ciekawostki 06.03.2019 147 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 06.03.2019

Oto Pinnacle Finetza: nowy, luksusowy kamper z Indii. Pod spodem to Mercedes „Kaczka”

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk06.03.2019
147 interakcji Dołącz do dyskusji

Pinakiel to element dekoracyjny służący do zwieńczenia szczytów budowli czy ołtarzy. Indyjski Pinnacle jest bardzo bogato udekorowany. I jest zwieńczeniem długiej kariery popularnej „Kaczki”.

Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałem sensu kamperów. Są za duże, by można było wjechać nimi do miasta i pozwiedzać. Jednocześnie, są za małe w środku, by można było wygodnie w nich mieszkać. Do tego w Europie w wielu miejscach wcale nie można zaparkować, gdzie chcemy i tam spać, bo grozi to mandatem. Trzeba targać wóz wielkości domu przez cały kontynent, a na końcu i tak postawić go na kempingu. Bez sensu.

Ale takim kamperem nawet chętnie bym pojeździł.

Pinneacle Finetza

Oto Pinnacle Finetza produkcji indyjskiej. Tamtejsze drogi są tak niebezpieczne, że trzeba jeździć po nich czymś naprawdę dużym i budzącym respekt. Finetza go chyba budzi: a przynajmniej ja na widok tego wozu uciekałbym, gdzie pieprz rośnie. Chociaż chyba rośnie właśnie w Indiach.

Najpiękniejszym elementem tego auta są felgi.

Wyglądają, jakby miały sześć cali. Ciekawe jest również to, że Pinnacle można sobie w razie potrzeby powiększyć. Chodzi o wysuwaną niczym szufladę, tylną część nadwozia.

Pinneacle Finetza

W środku – w zależności od konfiguracji – może spać od dwóch do ośmiu osób. Czas na wakacjach umili rozbudowany system kina domowego (kamperowego?) z kilkoma ekranami i konsolą do gier. Jest też nastrojowe oświetlenie z kilkoma trybami (czyli „ambientowe”), a także mała kuchnia z lodówką, kuchenką i czajnikiem. Nie zabrakło też ubikacji, a w opcji dostępny jest nawet prysznic.

Pinneacle Finetza

Niestety, producent nie podaje danych technicznych. Nie wiadomo więc, jaki silnik napędza Finetzę. Wprawne oko zauważy jednak w sylwetce i detalach wozu echa pewnego znajomego kształtu…

Tak. To jest zbudowane na „Kaczce”.

Mówiąc dokładniej, podstawą tego kampera nie jest Mercedes T1, ale jego indyjska wersja, czyli Force Tempo. Ta licencyjna „Kaczka” jest produkowana w Indiach w lekko zmodyfikowanej formie. Świetnie się sprzedaje i nikt nawet nie myśli, żeby ją czymś zastępować. Taki wóz kupuje się tam głównie jako busa do wożenia ludzi. Występuje cała masa wersji: od krótkich, mieszczących dziewięć osób i kierowcę, aż po odmianę a’la autobus miejski, z przesuwanymi drzwiami skrzydłowymi.

Pinneacle Finetza

Jest też ambulans o źle kojarzącej się w Polsce nazwie „Trauma”, a także wersja „School Bus”, mieszącą prócz szofera aż 26 uczniów. Formalnie, bo w rzeczywistości pewnie wchodzi ich tam o wiele więcej.

Większość wersji Tempo jest napędzana 5-cylindrowym dieslem 3.2 Common Rail o mocy 115 KM. Zdarzają się też różne silniki zasilane CNG albo diesel o pojemności 2.6 litra. Najmocniejszy jest 130-konny, 4-cylindrowy diesel 2.1. Być może to on napędza Pinnacle Finetza.

Pinneacle Finetza

Ja jeździłbym takim kamperem z 72-konnym 2.4D. Z Delhi do Lizbony. Przez Kapsztad!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie