Testy aut nowych

Pierwsza jazda: Peugeot 508 SW. Czy piękne może być też praktyczne?

Testy aut nowych 03.12.2018 156 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 03.12.2018

Pierwsza jazda: Peugeot 508 SW. Czy piękne może być też praktyczne?

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk03.12.2018
156 interakcji Dołącz do dyskusji

Europa to takie nietypowe miejsce, w którym klienci w klasie średniej lubią nadwozia typu kombi. Aby sprawdzić, czy nowa propozycja Peugeota jest warta uwagi, dojechałem aż na sam koniec tego dziwacznego kontynentu.

Gdy rozejrzycie się po parkingu, który zapewne widać z okna waszego mieszkania, domu czy biura, z pewnością zobaczycie całą masę aut typu kombi. Kompaktowe kombi, kombi klasy wyższej i – przede wszystkim – kombi segmentu D. Większość Passatów, Superbów czy Avensisów, które jeżdżą po polskich ulicach, to kombiaki. Wagon, Station Wagon, Tourer, Caravan czy po prostu Kombi – nazwy są różne, ale chodzi o to samo. Klienci lubią je nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Ale są wyjątkiem.

Amerykanie nie kupują kombi.

Takiego nadwozia nie lubią też Chińczycy. W tamtych krajach – w których sprzedaje się przecież corocznie mnóstwo aut – sprawa jest prosta. Kupuje się albo SUV-a albo sedana. W Stanach w grę wchodzi jeszcze ewentualnie pickup. Dlatego wielu producentów rezygnuje z kombi, zastępując je SUV-em. Tak zrobiła na przykład Alfa Romeo w przypadku Giulii. Jeśli ktoś potrzebuje większego bagażnika, musi kupić Stelvio.

Niestety wygląda na to, że dni kombi są już policzone. Mało komu opłaca się (zyskowność!) robić wersję, która sprzeda się tylko na niedużym, europejskim rynku.

Na szczęście nadal pojawiają się nowe modele – takie jak Peugeot 508 SW.

Peugeot 508 SW 2018

Debiut nowej generacji Peugeota klasy średniej to jedno z gorętszych wydarzeń motoryzacyjnych w tym roku. Francuzi udowodnili, że potrafią robić samochody, które budzą emocje i to nawet w tym segmencie. 508 nie ma ramek w drzwiach, jest genialnie narysowane i sprawia, że na ulicy wszyscy się za nim oglądają.

Kombi zaprojektowano według tej samej szkoły. Na szczęście nie wygląda jak sedan, któremu ktoś założył plecak. Nie jest też zbyt ociężałe. Wręcz przeciwnie.

Najlepiej powiedzieć, że to „sportkombi”.

Peugeot 508 SW 2018

Czyli takie, które nie zostało zaprojektowane z myślą o tym, by było jak najbardziej praktyczne. Ma być stylowe. Bliżej mu w ogólnym zamyśle np. do Alfy Romeo 159 Sportwagon, a nie do Skody Superb kombi. Jeżeli ktoś szuka wozu, którym będzie co drugi dzień woził meble z Ikei i sprzęt AGD, to nie ten adres.

Peugeot 508 SW

W kwestii wymiarów: 508 SW jest o 4 cm dłuższe od sedana, czyli mierzy 4,79 m. Wysokość: 1,42 m. To tylko o 1,6 cm więcej niż w przypadku wersji sedan. Bagażnik do rolety mieści 530 litrów, a po złożeniu siedzeń – 1780 l. Można je składać przyciskiem umieszczonym w przestrzeni bagażowej. W luksusowej wersji First Edition, podłoga bagażnika jest wykończona drewnem egzotycznym.

Peugeot 508 SW

Trzeba przyznać, że – zgodnie z tym, co przed jazdami mówili nam przedstawiciele Peugeota – próg załadunku rzeczywiście jest nisko. Dużą zaletą wersji SW miała też być zwiększona ilość miejsca nad głową z tyłu. Gdy niedawno testowałem wersję sedan, narzekałem, że siedząc na tylnej kanapie ocieram włosami o podsufitkę (mam 1,85 m wzrostu). Jak jest w kombi? Rzeczywiście trochę lepiej. Ale nadal nie idealnie. Mówiąc prościej: wrażenie ciasnoty pozostało. Zresztą przestrzeń bagażowa też jest niewysoka, a linia dachu mocno opada.

Kokpit: bez zmian.

Peugeot 508 SW

Wnętrze wersji kombi do słupka C jest takie samo, jak w trójbryłowej odmianie. Czyli – rewelacyjne. Wygląda bardzo futurystycznie i nowocześnie. Nie jest oczywiście bez wad: dlaczego nie ma fizycznego panelu klimatyzacji? Jestem za to fanem małej kierownicy, do której w końcu po kilku jazdach nowymi Peugeotami się przekonałem i teraz uważam, że wszyscy powinni takie montować.

Najlepsze są jednak fotele. Wielkie, obszerne i miękkie. Jak w dobrym klubie. No i tym razem miałem okazję jeździć egzemplarzem z czerwoną, skórzaną tapicerką. Na jej brak narzekałem przy okazji testu sedana, ale teraz los zesłał mi samochód właśnie z takim, kontrowersyjnym wnętrzem. A może pomógł ładny uśmiech do pani wydającej kluczyki do testówek?

Zza kierownicy: też jak w sedanie. To dobrze.

Peugeot 508 SW 2018

Jeżeli chodzi o doznania z jazdy, jest tak, jak w przypadku wersji sedan. Jeżeli któryś z czytelników dopiero co przeczytał tamten test, pozwolę sobie się nie powtarzać i trochę skrócić opis tego, jak 508 się prowadzi. To oznacza, że ma świetny układ kierowniczy i bardzo dobrze radzi sobie na zakrętach, nie strasząc kierowcy wyjeżdżaniem przodem na zewnątrz łuku. Jest też komfortowy, choć o ile w Polsce 19-calowe felgi wcale mi nie przeszkadzały, to podczas testów w Portugalii zauważyłem, że na niektórych dziurach robi się już nieprzyjemnie. Czyżby były tam gorsze drogi niż u nas? Możemy być dumni.

Silniki: tym razem jeździłem benzynowym, wolałbym diesla.

Peugeot 508 SW

Czekałem na przejażdżkę 508 SW jeszcze z jednego powodu. Mowa o silniku. Testowany przeze mnie w Polsce sedan miał pod maską diesla 2.0 o mocy 180 KM. Chciałem więc przejechać się z „konkurencyjną” jednostką benzynową, 1.6T 225 KM. W końcu tyle mówi się o tym, że dni diesli są policzone… Udało się.

Jestem z tych, którzy uronią łzę, jeśli rzeczywiście diesle w samochodach osobowych odejdą w niebyt. W przypadku Peugeota, tym bardziej. Owszem, na papierze „benzyniak” zapewnia lepsze osiągi. Mówimy tu o 7,3 s do 100 km/h. Diesel jest o sekundę wolniejszy. Ale na co dzień to tym drugim jeździ się przyjemniej. Jest bardziej dynamiczny w dolnym zakresie obrotów. Ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia lepiej współgra z „ropniakiem”, a w przypadku silnika 1.6T czasami trochę się gubi. Co najważniejsze, silnik benzynowy jest przede wszystkim dość głośny i nieprzyjemnie wyje podczas mocnego przyspieszania. Wrażenie jest takie, jakby się po prostu męczył.

Peugeot 508 SW

Z pewnością więcej też pali, choć podczas jazd testowych nie było okazji na to, by porządnie sprawdzić zużycie. Obstawiam jednak, że osiągnięcie okolic 10-11 litrów w mieście nie będzie niczym nadzwyczajnym.

Podsumowując: mimo wszystko, jeździłbym.

Peugeot 508 SW

Tak jak pisałem w przypadku sedana: 508 to naprawdę dobre auto. Nie da się jednak ukryć, że jego główną zaletą pozostaje wygląd. To znaczy, że w kwestii przestrzeni we wnętrzu, ergonomii czy choćby wyciszenia, da się znaleźć na rynku lepsze auta. 508 przekonuje do siebie niestandardowym stylem i po prostu urodą. Nie ma w tej klasie drugiego takiego modelu. Czerwona tapicerka, brak ramek, niskie nadwozie i świadomość, że zapewne nie będziemy spotykać takich aut na parkingu pod każdą firmą – to dla niektórych realne atuty. Dla mnie też.

Wersja kombi nie jest najbardziej praktyczną w tym segmencie. Wiele osób może być rozczarowanych dość niskim i niezbyt wielkim bagażnikiem. Ale jeśli ktoś zakocha się w 508, pewnie będzie w stanie przekonać członków swojej rodziny, by zabierali na wakacje nieco mniej rzeczy. Prawda?

Podczas testów dojechałem na koniec Europy.

Peugeot 508 SW

Jednym z miejsc, które odwiedziłem podczas jazd próbnych, był przylądek Cabo da Roca. To najbardziej wysunięty na Zachód punkt stałego lądu Europy. Zaparkowałem Peugeota obok autokaru pełnego wrzaskliwych turystów z Azji i poszedłem pogapić się przed siebie. Widziałem tylko fale i nieograniczoną przestrzeń po horyzont. Gdzieś tam, bardzo daleko przede mną, jest Ameryka. To oznacza, że w Cabo da Roca kończy się teren panowania samochodów kombi. Ale gdybym miał wysłać do Stanów Zjednoczonych jeden model z misją przekonania tamtejszych klientów do takiego nadwozia, wybrałbym jednak coś innego, a nie Peugeota.

 

Nie podano jeszcze cen wersji kombi. Najtańszy sedan ze 130-konnym dieslem kosztuje obecnie 123 900 zł. SW będzie zapewne droższe o 3-5 tysięcy.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie