Testy aut nowych

Hybrydowy Peugeot 3008 może mieć 300 koni. Po co, skoro lepiej wybrać słabszą wersję?

Testy aut nowych 05.06.2020 114 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 05.06.2020

Hybrydowy Peugeot 3008 może mieć 300 koni. Po co, skoro lepiej wybrać słabszą wersję?

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz05.06.2020
114 interakcje Dołącz do dyskusji

Michał zbierał ogórki zwykłym 3008, do mnie trafił na test Peugeot 3008 Hybrid o mocy 300 KM i z napędem na cztery koła. Więcej nie znaczy lepiej.

Elektryczny na co dzień, spalinowy, gdy potrzebujesz. Tak się chyba reklamuje hybrydy typu plug-in. Codzienne sprawy załatwiasz na prądzie, a jak musisz pojechać gdzieś dalej, to włącza się silnik spalinowy. To wielka przewaga nad samochodami elektrycznymi, których zasięg ogranicza w trasie. Jak ten przekaz sprawdza się na co dzień, usiłowałem sprawdzić w Peugeocie 3008, który ma aż trzy silniki (dwa elektryczne i jeden spalinowy), a i tak nie przekonał mnie do końca, że jest lepszy niż samochody wyłącznie spalinowe. Hybrydowe cechy nie likwidują starych wad, tylko potrafią dodać nowe.

Dodam tylko, że do 3008 przesiadałem się z 2008 i wcale nie poczułem się lepiej. Co gorsza, będę w tym tekście 3008 co chwila porównywał do 2008, mimo że nikt mnie o takie porównanie nie pytał. Najpierw rozprawmy się z wyglądem.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Peugeot 3008 Hybrid nie wygląda jak tygrys szablozębny, ale trochę tak jeździ

A pozostałe Peugeoty wyglądają, mają kły, pazury w reflektorach i całkiem groźnie się prężą. 3008 nie został dobudzony na zajęcia z designu dla całej gamy i sam coś, nie do końca udanie, przy reflektorach wystylizował. Przy takim wizualnym sztosiku jak 2008, to posiadając 300 KM mocy (tyle ma wersja plug-in z napędem na cztery koła) przydałoby się na blachę rzucić nieco więcej agresji. Tył wygląda zdecydowanie lepiej niż przód.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Peugeot 3008 Hybrid4 pomyka całkiem zacnie – to było pierwsza rzecz, która zaskoczyła mnie na plus, to jak przyjemnie się prowadzi. Silnik spalinowy o pojemności 1,6 litra jest mocno przesunięty w stronę kabiny. Nie ma mowy o zbytniej miękkości, a jednocześnie przejazd przez wszelki płyty i kocie łby odbywa się zaskakujące płynnie. To samochód dla miłośników dobrych zawieszeń i tych małych super kierowniczek. Układ kierowniczy stawia właściwy opór, a przyspieszenie jest więcej niż zadowalające (5,9 sekundy do setki), choć prawdę mówiąc, niespecjalnie je czuć.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Problemy pojawiają się dopiero przy mocnym deptaniu pedału gazu, ośmiobiegowa skrzynia biegów podejmuje wtedy dziwne decyzje. Redukcja z ósmego do czwartego biegu przy prędkości 140 km/h nie jest niczym rzadko spotykanym przy podróży 3008 autostradą. W Peugeocie 2008 znacznie mniej się buntowała, nie przypominam sobie żebym w nim zmusił ją do wydawania dźwięków, jak w wyjących skrzyniach CVT. Wersja hybrydowa 3008 waży o 300 kg więcej niż najcięższy diesel, a od wersji benzynowej dzieli ją pół tony. Mam wrażenie, że skrzynia działa dużo gorzej, gdy akumulatory są rozładowane. Nie miałem kiedy ich naładować, więc nie mogłem tego potwierdzić.

Co dają akumulatory w Peugeocie 3008?

Możliwość jazdy wyłącznie na prądzie, choć moim zdaniem nie ma sensu wychodzić z trybu Hybrid. Teoretycznie na prądzie można przejechać nawet 59 kilometrów, ale chyba wymagałoby to niebywałego wysiłku. Nie sądzę by przy normalnej jeździe udało się przekroczyć 40 kilometrów, skoro możliwości tryby hybrydowego kończą się po około 50 kilometrach.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Tak, na takim dystansie bez problem da się zejść poniżej 2 litrów na setkę. Może nie jest to 0, ale zwolennikom tanich dojazdów do pracy powinno wystarczyć. Jeśli jednak ktoś dał uwieść się idei, do pracy na prądzie, a na wakacje z silnikiem spalinowym, to może przeżyć mały szok.

Bo nie dojedzie z Warszawy na Hel

Jednorazowy wyjazd nie boli, ale cykliczne wyjazdy w trasę mogą zniechęcić tych, którym przy wyborze wersji hybrydowej kołatało w głowie i portfelu niskie spalanie. Jest wygodnie, ale na autostradzie hybrydowy Peugeot spali ponad 10 i może nie dojechać ze stolicy na Hel bez odwiedzin na stacji, bo zbiornik paliwa ma w tej wersji (4×4) tylko 42 litry. Nie jest to wielki problem, gdy dalszy wyjazd zdarza nam się rzadko, ale jeśli decydujemy się na spory samochód, to pewnie dlatego, że w miarę często wypadają nam trasy. A jak nie jeździmy w trasy to trzeba brać Peugeota 2008, nie jest hybrydowy, ale różnica w cenie zakupu zrekompensuje zużycie paliwa na krótkich dystansach.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Moje średnie spalanie w Peugeocie 3008 mieściło się między 7 a 8 litrów, a tylko ponad 100 kilometrów przejechałem tempem autostradowym i mimo w większości spokojnego tempa, nie byłem w stanie przejechać 550 kilometrów bez tankowania. Dlatego sądzę, że przy sporej prędkości przelotowej może być problem z przejechaniem 400 kilometrów na jednym zbiorniku paliwa. Trzeba w naprawdę specyficznych, podmiejskich warunkach użytkować tę hybrydę typu plug-in by cieszyć się minimalnym spalaniem i nie zadawać sobie pytania, dlaczego nie wziąłem tańszego diesla?

Dobrze działa tryb jazdy B, gdy Peugeot zwiększa stopień odzyskiwania energii. Można poprawić swoje wyniki spalania, bo włącza się go bardzo prosto i nie jest problemem jeździć normalnie w D, a tylko przed czerwonym światłem przerzucać się na B. Dobra zabawa dla walczących o każdą kropelkę i każdy grosz.

Hybrydowy Peugeot 3008 – cena

Hybrydowego Peugeota boli to samo, co hybrydy innych producentów – cena. Z Excela może nie wyjść, że zakup wersji hybrydowej się na 100 proc. opłaci, a innych zachęt w postaci stref czystego transportu, w Polsce brak.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Najtańszego Peugeota 3008 można mieć za 105 000 zł, będzie miał 130-konny silnik benzynowy i manualną skrzynię biegów. Najdroższy diesel z automatyczną to koszt 160 900 zł za najwyższą wersję wyposażenia GT. To wciąż o 6 500 zł taniej niż należy zapłacić za najtańszą wersję hybrydową, w drugiej od dołu wersji wyposażenia, ale i taką różnicę w cenie może być trudno zlikwidować traktując prądem koszty zakupu paliwa, jeśli do wersji Allure dorzucimy jakiekolwiek uprzyjemniające życie dodatki. Nawet za LED-owe światła mijania będziemy musieli w niej dopłacić.

Wersja hybrydowa z napędem na cztery koła bez problemu przekroczy dwieście tysięcy złotych, bo występuje tylko w dwóch najwyższych wersjach wyposażenia. Napęd na dwa koła jest o 23 tysiące zł tańszy i wciąż (poza wersją Allure) jest droższy o kilkanaście tysięcy złotych od diesla. Analiza własnego stylu jazdy i kategorii dróg po jakich się poruszamy powinna być kluczowa przy zakupie i wyborze silnika. Im więcej spokojnego ruchu miejskiego i podmiejskiego, tym lepiej.

Siła i uroda

Bronić hybrydowych wersji ma jeszcze uroda, jakoś te różnice w cenniku trzeba zamaskować. Robi się to dużą, łatwą do uzyskania dzięki elektrycznym silnikom mocą i bogatymi wersjami wyposażenia – Proszę Pana, może i jest drogo, ale proszę, jaka to jest moc, galop koni, karnawał wizualnych możliwości.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Tymczasem jest mniej imponująco niż w Peugeocie 2008, nawet w wersji GT. Skórzane obicie deski rozdzielczej rozpoznałem głównie dlatego, że ma widoczne przeszycie. Zamiast wszechobecnej skóry była skóra mieszana z szarym materiałem. Wygląda w porządku, ale raczej nie oszołomi.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

W trybie Electric, gdy 3008 porusza się wyłącznie na prądzie, ma włączać się podświetlenie w okolicach przedniej szyby by sygnalizować swą legalność w strefie czystego transportu, ale ja wolałem tryb Hybrid i tego nie dojrzałem. Dojrzałem za to, że centralny wyświetlacz jest identyczny, jak w 2008 i że na szczęście w strefie z przyciskami nie ma już dotykowego panelu. Wszystko wciska się normalnie, choć nienormalne sterowanie temperaturą, które wymaga kilka ruchów, nienormalne pozostało.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Hybrydowość pojazdu nie wypływa skomplikowanie obsługi pojazdu. Wyświetlacz przed kierowcą nie jest 3D, ale i tak ma kilka fajnych ustawień. Sygnalizowanie, kiedy jedziemy Eco, rozwiązano dużo prościej niż w Volvo. Tam można było zagubić się w tych kropelkach i bateryjkach, tu są tylko kolorowe pola i już. Do rzędu przycisków doszedł tylko jeden z błyskawicą, którym wywołujemy informację o układzie hybrydowym i zużyciu energii. Być może ktoś zagląda do takich rzeczy, ja zajrzałem tylko z kronikarskiego obowiązku. Człowiek zazwyczaj zajęty jest wożeniem dzieci, a nie jakimiś zużytymi watami na każdy kilometr.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Peugeot 3008 w roli samochodu rodzinnego

Sprawdza się całkiem średnio. Wprawdzie nie powiedziałbym, że miejsca na nogi jest więcej niż w 2008, ale docenić należy szerokość kanapy, bez problemu zmieszczą się trzy osoby. Nie napotkamy też tunelu środkowego, mimo napędu na cztery koła, to duży plus. Dzieci muszą natomiast pamiętać, żeby brać ze sobą ładowarkę, zwykłą lub samochodową. W całym Peugeocie 3008 znalazłem tylko jedno wejście USB i to z przodu, z tyłu jest gniazdo 230V i 12V pod zapalniczkę. Czyli trzeba mieć mądre dzieci, takie z laptopami zamiast telefonów i tabletów.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

Niegrzecznym pociechom odebrany za karę sprzęt będziemy musieli schować w przepastnym schowku pod łokciem, bo w tym przed pasażerem prawie nic się nie mieści. To podobnie, jak w bagażniku, który ma tylko 395 litrów. Oto jest cena hybrydowości. Przynajmniej automatyczne podnoszenie i opuszczanie jego klapy po wykryciu ruchu nogą działa w większości wielu przypadkach. Wyjazd na narty będzie problemem ze względu na mały bagażnik i malutki otworek na nartki w środkowym siedzeniu. Przynajmniej będziemy mogli wsiąść od razu bez kurtek, bo działanie układu klimatyzacji można programować w cyklu tygodniowym, a samochód nie musi być wtedy podłączony do prądu.

peugeot 3008 hybrid 2020 test

3008 pragnie naszego relaksu. W Peugeocie 2008 masaż pleców udawała funkcja spychania z fotela. Tu za 6 500 zł można mieć działający poprawnie i to w kilku trybach, choć wolałbym żeby strefa masażu ramion nie wypadał w połowie pleców.

Cecha wyróżniająca – GPS

Nie spotkałem się jeszcze z tym, że samochód gubi sygnał GPS. Niezależnie od tego, czy korzystałem z map Google, czy wbudowanej nawigacji TomTom, Peugeot potrafił gubić pozycję nawet po kilkugodzinnym postoju w niezbyt zabudowanej przestrzeni. W mieście często pokazywał mi, że jestem ze złej strony ronda, potrafił mylić się o dobre sto metrów. Fabryczna nawigacja ma wspierać zarządzanie energią z akumulatora, dostosowując jej zużycie do planowanego dystansu, może jej się uda.

hybrydowy peugeot 3008

Mizernej jakości jest też wsteczna kamera, coś w niej widać, ale samochody kosztujące 200 tysięcy złotych, jednak powinny posiadać kamery, w których widać obraz lepszy niż coś.

Brać czy nie brać?

Hybrydy typu plug-in zaczynają wyrastać jak grzyby po deszczu i wszystkie, jak jeden mąż, wyróżniają się ceną. Jeśli ktoś uprze się na hybrydowego Peugeota, to najsensowniejszą wersją wydaje się słabsza, ta z napędem tylko na jedną oś i większym zbiornikiem paliwa oraz większym bagażnikiem, która w wersji Allure zaistniała w cenniku (166 500 zł) chyba tylko po to, by lepiej wyglądać w tabelkach w pozycji ceny od i przypadkiem wygrała ten konkurs. 300 KM, dwa silniki elektryczne i napęd na cztery koła, wydają się zbędne w podmiejskiej jeździe, do jakiej ten model wydaje się być stworzony, a hybryd plug-in ci u nas dostatek. Naprawdę jest w czym powybierać.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać