Ciekawostki

Ile Lamborghini ma Patryk Vega? Nieważne, ważne że o tym napiszesz

Ciekawostki 25.07.2019 59 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 25.07.2019

Ile Lamborghini ma Patryk Vega? Nieważne, ważne że o tym napiszesz

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski25.07.2019
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Uwielbiam temat „samochody celebrytów”. Można z niego turlać bekę non stop. I z ludzi, którzy wierzą, że celebryci te samochody kupują. 

Weźmy takiego Kubę Wojewódzkiego. Nieustająco widzimy go w innym, superdrogim aucie. Niedawno media rozpisywały się o „jego” Lamborghini Urus. Potem wyszło na jaw, że otrzymał to auto do testów. Zaraz potem znikąd pojawił się nowy Bentley Continental GT. Podobno Wojewódzki kupił go sobie na 55. urodziny. Może tak być, ale z aut Wojewódzkiego to znam tylko Jeepa Wranglera, tego samego od wielu lat. Jak klikniecie w link, to nawet tablice widać.

NOWE LAMBORGHINI PATRYKA VEGI ZA 1,5-2,5 MLN ZŁ!

Teraz media obiega szokująca informacja. Patryk Vega kupił sobie nowe Lamborghini. Za ile? Za 1,5 mln zł. Za 2 mln zł. Za 2,5 mln zł. Wybierzcie sobie. Nikt przecież nie wie za ile. Świetnie, poszukajmy. O proszę, o tym Lamborghini pisano już we wrześniu 2018 r.

patryk vega lamborghini

Teraz nagle na pudelkach i innych takich takich wbija kolejny nius: oto NOWE Lamborghini Patryka Vegi. Nowe, ale jakby podobne. W stosunku do tego z września 2018 r. zyskało inne, wieloszprychowe felgi, tylny spoiler i okleinę w czarny mat. No i inne tablice, W1 VEGA (ciekawostka: w UFG nie wychodzą). Czy to znowu nowe Lamborghini po 10 miesiącach? Możliwe. Ale w poszukiwaniu wytłumaczenia skłaniałbym się ku temu, że pan Patryk jest członkiem jakiegoś klubu supersamochodów.

Jedną z takich inicjatyw założył w Polsce Krzysztof Hołowczyc. Płaci się stosowną składkę, a w zamian otrzymuje się dostęp do supersamochodów, które można użytkować na różne sposoby. Jedni potrzebują tylko na weekend, inni chcą je mieć na pół roku, jeszcze inni przesiadają się co tydzień na nowe auto aż im się znudzi. To zdecydowanie lepsza opcja niż kupować jedno Lambo lub Ferrari a potem kisić je w nieskończoność, czekając aż nabierze wartości. Jak jesteś celebrytą, musisz stale pokazywać się w innym wozie, żeby stosowne portale miały co pisać. Staram się również trzymać tej zasady jeżdżąc najróżniejszymi samochodami, ale chyba robię coś źle, bo żaden pomponik ani kozaczek nigdy nie napisały „znany influencer Złomnik widziany w Lanosie wartym 1000 zł!!!”.

patryk vega lamborghini
Nowe i stare Lamborghini Patryka Vegi. Zdjęcie z lewej: wprost.pl, z prawej: wp.pl (użyłem tylko fragmentu zdjęcia do celów analizy krytycznej)

To się po prostu nie opłaca

Dlatego niesłychanie mnie bawią serwisy, które piszą że celebryta X kupił auto za X zł. Tak jakby w świecie ludzi bogatych i znanych wszystko kupowało się za walizki dolarów, a temat lokowania produktu, wynajmowania i lansowania się w pożyczonym wozie nie istniał. Jakby ktoś pytał, to Hubert Urbański z Milionerów przez lata jeździł Toyotą Corollą E11. Zwróćcie uwagę że w podlinkowanym artykule pojawiają się rzekome poprzednie auta Huberta Urbańskiego – Audi A8 czy BMW 530d. Jaka jest szansa że prezenter „sprzedał” je żeby kupić sobie Corollę? No właśnie. Niemal żaden ze znanych i bogatych ludzi nie jeździ własnym autem. To po prostu się nie opłaca.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać