Wiadomości

Cyfrowy paszport ułatwi zakup używanego samochodu. Przynajmniej w teorii

Wiadomości 16.07.2021 57 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 16.07.2021

Cyfrowy paszport ułatwi zakup używanego samochodu. Przynajmniej w teorii

Adam Majcherek
Adam Majcherek16.07.2021
57 interakcji Dołącz do dyskusji

Otomoto chce być czymś więcej niż serwisem ogłoszeniowym – zakłada platformę Klik, na której będzie można kupić sprawdzony samochód używany przez internet. Ma to być rewolucja.

No dobrze, ale takie platformy już istnieją, sami prezentowaliśmy możliwości jakie daje chociażby należący do Grupy PKO Banku Polskiego Automarket.pl. Gdzie tu rewolucja?

Rewolucja ma polegać na tym, że do każdego samochodu sprzedawanego na Otomoto Klik wystawiany będzie Cyfrowy Paszport Pojazdu (Digital Vehicle Passport) oparty na technologii blockchain. To technologia znana chociażby z rynku kryptowalut, czy wykorzystywana przez banki do tworzenia cyfrowych dokumentów. Potwierdza, że certyfikat jest oryginalny i nikt niepowołany nie manipulował przy jego treści. Za samo wystawienie certyfikatu odpowiadają kontrolerzy firmy Mostva, a kontrola obejmuje 120 elementów sprawdzonych zgodnie ze standardami DEKRA oraz ISO 9001:2015. Auto kupione za pośrednictwem tej platformy zostaje dostarczone do klienta końcowego, a na potwierdzenie, że to egzemplarz godny wydania pieniędzy, klient otrzymuje roczną gwarancję.

Co nietypowe, Otomoto wymyśliło to tak, że wszystkie samochody, jakie trafiają do sprzedaży na platformie, są gromadzone w jednym miejscu

Auta są kontrolowane, fotografowane i certyfikowane na placu logistycznym firmy Mostva w Mszczonowie. Otomoto rekomenduje, by na czas sprzedaży przez Otomoto Klik dealerzy wycofywali ogłoszenia z innych serwisów, w tym zwykłego Otomoto. To logiczne, w końcu nie ma sensu sprzedawać towaru, którego się u siebie nie posiada.

Klient oglądając ogłoszenia na platformie może pobrać certyfikat i zapoznać się ze stanem pojazdu

Chodzi o to, by kupujący miał tę samą wiedzę co sprzedający – pełną świadomość ewentualnych braków albo wad. Przykładowy certyfikat, przepraszam, paszport, można zobaczyć tutaj.

Ogłoszenie z zestawem zdjęć i certyfikatem powinno wystarczyć do podjęcia decyzji. Powinno, bo póki co nie wiemy jak wygląda ogłoszenie – na stronie otomotoklik.pl otrzymujemy informację, że auta dopiero wjeżdżają na stronę. Gdyby dla kogoś ta wiedza była niewystarczająca, to może dopytać o detale na infolinii i na tej podstawie podjąć decyzję zakupową. A potem pewnie cieszyć się z zakupu pewnego, porządnie skontrolowanego auta używanego.

Gdybym miał plan kupić Insignię z przykładowego paszportu, już bym dzwonił

Dzwoniłbym pytać dlaczego auto dostało maksymalną ocenę A+ za komorę silnika, mimo że nie sprawdzono stanu filtra powietrza ani kabinowego.

otomoto klik

Zastanawiałbym się też dlaczego nie ma zdjęć prawych tylnych drzwi, w sytuacji, gdy według diagramu to na nich uszkodzona jest klamka, a nie na przednich, jak wynika ze zdjęć.

otomoto klik

Wiem, czepiam się, ale w każdym takim programie najsłabszym ogniwem wciąż pozostaje ten, kto wprowadza dane do systemu. Co z tego, że raport jest chroniony przez technologię blockchain, skoro nawet w przykładowym paszporcie, który ma służyć za reklamę projektu, pojawiają się błędy. Jeśli kontrolerzy będą mieli do przygotowania, obfotografowania i certyfikowania dziesiątki, czy setki aut dziennie, ryzyko błędów będzie pewnie jeszcze wyższe. Na szczęście oprócz gwarancji klient ma 14 dni na zwrot pojazdu bez podania przyczyn.

Tak czy inaczej, oczywiście życzę Otomoto, by błędy zdarzały się jak najrzadziej, klienci byli wyłącznie zachwyceni, a sam Cyfrowy Paszport Pojazdu nie okazał się tak niezbędny, jak Paszport Polsatu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać