Ciekawostki

Oto prawdziwy polski samochód elektryczny. Lorem ipsum sit amet consectetur

Ciekawostki 11.10.2021 594 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 11.10.2021

Oto prawdziwy polski samochód elektryczny. Lorem ipsum sit amet consectetur

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski11.10.2021
594 interakcje Dołącz do dyskusji

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jak już zapewne zdążyliście się zorientować po powyższym leadzie, treść tego wpisu nie ma żadnego sensu i służy jedynie pokazaniu Wam wspaniałego, jeżdżącego, polskiego samochodu elektrycznego. Jest to wprawdzie pojazd wolnobieżny, tzn. rozpędza się tylko do 25 km/h, ale od czegoś trzeba zacząć. Jak twierdzi sprzedający to cacko, na samochód nie potrzeba żadnych kwitów. Owszem, podobno tak, ale wtedy trzeba oznaczyć go tabliczką z danymi właściciela.

Na jakiej bazie powstał ten wspaniały „polski samochód elektryczny”?

Pewien nie jestem, ale obstawiam Velorexa. Wskazywałby na to układ kół – 2 przednie, jedno tylne, i ogólne proporcje pojazdu. Niezwykły trójkołowiec jest jednak wyższy niż Velorex i ma chyba inne wnętrze. Na zdjęciach nie widać go inaczej niż przez szklane drzwi, więc trudno stwierdzić. Być może wynika to z przebudowy pod montaż akumulatorów trakcyjnych. Które w sumie nie wiadomo gdzie są. Podejrzewam, że ta przednia pokrywa się otwiera i tamtędy można dostać się do akumulatorów w razie potrzeby.

Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Trudno też ocenić, z czego wynika kształt

Spójność stylistyczna tego pojazdu jest ujemna. Wygląda on tak, jakby zewnętrzna forma miała tylko wypełnić czymkolwiek założenie samochodu elektrycznego. Jego nadwozie to istne „lorem ipsum”, bez najmniejszego sensu, całkowicie przypadkowe i niepowiązane żadną wspólną myślą. Owszem, widzę w nim ciekawostki, jak na przykład lusterka zrobione z obudów reflektorów od ciągnika czy dziwne szklane drzwi, widzę pieczołowite oklejenie marszczącą się żółtą folią i tylną szybę pod ujemnym kątem jak w Citroenie Ami czy Fordzie Anglia. Wszystko to zwraca uwagę, ale nie tworzy żadnej jednolitej całości wizualnej, to zlepek niepasujących do siebie słów. Ktoś budował ten pojazd przez trzy lata – niektórzy powiedzą, że to zmarnowany czas, ja powiem że zawsze warto coś zbudować do postaci jeżdżącej, ale nie każdy powinien brać się za stylizację.

sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam

To zapewne najtańszy samochód elektryczny na OLX

Lub raczej „pojazd”, „trójkołowiec” itp. Nie ma żadnych danych technicznych, więc nie wiadomo co dostaniemy za te 3500 zł. Zapewne nic, czym dawałoby się przemieszczać na co dzień, zapewne typowy wózek akumulatorowy w rodzaju Melexa będzie o wiele praktyczniejszy i łatwiejszy w utrzymaniu. Jest to typowe dzieło sztuki ludowo-motoryzacyjnej, kolejne które z przyjemnością opisuję na Autoblogu. To jedyny sposób, żeby jakoś uwiecznić te pojazdy, skoro nie mogę pozwolić sobie na zrobienie Muzeum Samodziałów Polskich.

Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum

Wszystkie zdjęcia z ogłoszenia na OLX. Autor: tomi198311

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać