Wiadomości

Oto nowa Skoda Fabia. Urosła i ma jeszcze większy bagażnik

Wiadomości 04.05.2021 92 interakcje

Oto nowa Skoda Fabia. Urosła i ma jeszcze większy bagażnik

Piotr Barycki
Piotr Barycki04.05.2021
92 interakcje Dołącz do dyskusji

Czas zapomnieć o Fabii jako o modelu, który mierzy mniej niż 4 metry długości. Nowa Skoda Fabia przekroczyła tę granicę i to dość wyraźnie.

A żeby było szybciej – lećmy przez najważniejsze nowości:

Nowa Skoda Fabia ma teraz 4,1 m długości

Czyli o kilka centymetrów mniej niż Volkswagen Golf IV. Jeśli chodzi o dokładne wymiary, to nowa Skoda Fabia ma dokładnie 4108 mm długości przy rozstawie osi 2564 mm (zdecydowanie więcej niż wspomniany Golf, 0 94 mm więcej niż poprzednik), 1954 mm szerokości z rozłożonymi lusterkami, 1780 mm (o 48 mm więcej od poprzednika) ze złożonymi lusterkami, a do tego 1459 mm wysokości.

Przedni zwis ma 809 mm, a ten z tyłu – 735 mm.

Fabia ma też większy bagażnik.

Nie żeby ten poprzedni był jakoś przesadnie mały, ale nowe musi być większe i lepsze, więc zamiast 330 litrów pojemności, mamy teraz do dyspozycji 380 l – tyle samo co w obecnym Golfie.

Po złożeniu kanapy zmieścimy natomiast do 1190 l bagażu.

Oczywiście całość osadzono na platformie MQB-A0

Czyli tej samej, na której skonstruowano m.in. Volkswagena Polo. Dla przypomnienia – poprzednia, a właściwie aktualna generacji Fabii, osadzona była na platformie PQ25.

Nowa Skoda Fabia przyjmie felgi o średnicy maksymalnie 18 cali.

Ale bazowe będą stalowe 14-tki i pewnie cała masa Fabii na naszych drogach będzie poruszać się właśnie na takich felgach.

Wygląda inaczej niż poprzednia generacja

Szok i niedowierzanie, wiem. Ale to dobry pretekst, żeby osadził ładny slajder od Skody, gdzie możemy sobie porównać w odpowiedniej skali front nowej i schodzącej Fabii:

Nowe jest też oczywiście wnętrze

I zgodnie z zapowiedziami – zapowiada się znajomo (w stylu pozostałych nowych modeli Skody) i trochę bardziej kolorowo niż poprzednia generacja. Chociaż nie liczyłbym na to, że wiele egzemplarzy na naszych drogach będzie wyglądać tak, jak na zdjęciu prasowym powyżej.

Ale za listwę w kolorze, przechodzącą przez cały kokpit i nawiewy – ode mnie plusik. Tak samo za napis Fabia, który przypomni nam, że cóż – to jednak Fabia.

Ależ to miejsce trzeba będzie pucować z kurzu!

Nowa Skoda Fabia będzie mogła mieć cyfrowe zegary

Ale spokojnie – opcjonalnie. Wyświetlacz będzie miał przy tym 10,25″ przekątnej i zaoferuje 5 trybów wyświetlania zegarów.

Po raz pierwszy pojawi się… dwustrefowa klimatyzacja

Co jest całkiem rozsądnym dodatkiem, biorąc pod uwagę rozmiary auta, które jeszcze jakiś czas temu lokowałyby je w segmencie kompaktowym.

Dobra wiadomość do kompletu – choć powyższe ustawienia klimatyzacji pokazane są na ekranie dotykowym, to poniżej umieszczono panel do sterowania klimatyzacją z jak najbardziej fizycznymi pokrętłami. Podgrzewanie foteli i tak dalej też jest w pełni guzikowe.

Opcji i gadżetów będzie zresztą więcej

Jak chociażby panoramiczny dach. Albo LED-owe podświetlenie ambientowe na kokpicie i przy klamkach. Albo podgrzewana kierownica czy specjalny uchwyt na karty w schowku przed pasażerem. Do listy opcji można też doliczyć maksymalnie 9 poduszek powietrznych, adaptacyjny tempomat do 210 km/h, poprawiony system monitorowania martwego pola i system częściowo automatycznego parkowania.

Będzie można zamówić trójramienną kierownicę

Nie znalazłem jej wprawdzie w pakiecie prasowym, ale taka informacja pojawia się w komunikacie prasowym. Przy czym komunikat od razu sugeruje, że będzie to kierownica sportowa, więc pewnie wymusi coś w rodzaju pakietu Dynamic.

Nowa Skoda Fabia – co pod maską?

Silnik. Dziękuję za uwagę.

Cała gama silników benzynowych – i tylko benzynowych, co raczej nie jest zaskoczeniem.

Na dole oferty znajdą się dwa warianty MPI EVO. Oba mają 1 litr pojemności skokowej, 3 cylindry i 65 lub 80 KM. Powyżej znajdą się dwa warianty 1.0 TSI EVO – też z trzema cylindrami, ale z mocą 95 lub 110 KM. Mocniejsza wersja będzie dostępna z 6-stopniową przekładnią manualną albo 7-stopniowym DSG. Pozostałe warianty można zamówić wyłącznie z 5-biegowym manualem.

Na szczycie gamy znajdzie się natomiast 1.5 TSI EVO – 150 KM, 250 Nm, DSG w standardzie, maksymalna prędkość 225 km i setka w 7,9 sekundy. Ciekawe, jak to się będzie sprzedawać i ciekawe, jak Skoda doszła do wniosku, żeby w 2021 r. wprowadzać auto, które emituje 128-142 g CO2 na każdy kilometr. Najwyraźniej liczy, że Enyaq się sprzeda i pomoże zmieścić się w normach.

Jednego w prasówce nie było, ale i tak już to wiemy:

Nowa Skoda Fabia na pewno będzie się sprzedawać jak zła. Pozostaje tylko pytanie – ile będzie kosztować i jak w końcu wygląda sytuacja z wersją kombi…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać