Technologie / Wiadomości

Michelin wymyślił koło na nowo. Przedstawił bieżnikowane opony bez powietrza

Technologie / Wiadomości 06.06.2019 85 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 06.06.2019

Michelin wymyślił koło na nowo. Przedstawił bieżnikowane opony bez powietrza

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz06.06.2019
85 interakcji Dołącz do dyskusji

Michelin proponuje opony bez powietrza i problemów z przebijaniem. Problem trwałości ma rozwiązać bieżnikowanie.

Przez wiele lat nie miałem problemów z oponami, aż przyszła jedna pechowa zima. W odstępie czterech dni dwa razy przebiłem tę samą gumę, a niewiele później opona wystrzeliła mi na autostradzie. Takim przeżyciom chce zapobiec Michelin. Przedstawili prototyp Uptis – Unique Puncture-Proof Tire System.

UpsikUptis – na te opony trzeba poczekać jeszcze 5 lat. Przez ten okres Michelin wraz General Motors będą udoskonalać produkt. Dopiero w 2024 roku opony niewymagające powietrza mogą trafić do produkcji.

Nie do wszystkich samochodów

Oponę zaprojektowano z myślą o samochodach osobowych i małych SUV-ach. Składać ma się z aluminiowej obręczy owiniętej mieszaniną gumy, żywicy i włókna szklanego. Zamiast wypełnienia powietrzem, zastosowane zostaną szprychy. Ich zadaniem będzie utrzymać ciężar samochodu i zapewnić osiągi jak przy standardowej oponie pneumatycznej.

opona bez powietrza Michelin

Odporność na przebicia ma nie być jedyną zaletą Utpis. Michelin zamierza opracować system wydruków 3D, który umożliwi nałożenie kolejnego bieżnika na ten nowy rodzaj opony. W ten sposób ma się zwiększyć jej okres przydatności do użycia. Zrównoważony rozwój to cel Michelin na najbliższe lata.

Odnawialna opona wywierająca mniejszy wpływ na środowisko ma przyczynić się do jego realizacji. Możliwość jej regeneracji ma zmniejszyć liczbę wymian opon o 200 milionów rocznie.

Spadku przychodów ze sprzedaży na pewno Michelin nie planuje, więc można się spodziewać, że ta opona jutra tania nie będzie. Oprócz ceny, przez pięć kolejnych lat prac rozwojowych Michelin musi ujawnić odpowiedzi na kilka pytań.

Opony bez powietrza – to już było

Nie bez powodu jeździmy obecnie na oponach pneumatycznych. Pełne opony w XIX wieku zapoczątkowały historię opon i szybko zostały wyparte przez dętki wypełnione powietrzem. Gumowe szprychy i specjalna mieszanka w oponach Uptis  mają zlikwidować wady opon wykonanych w całości z gumy i niewypełnianych powietrzem. Oby wykazały się taką elastycznością, jak… powietrze.

opona bez powietrza Michelin

W oponie pneumatycznej możemy z łatwością regulować jej objętość, dodając lub upuszczając powietrza. Pozwala to dostosować jej zachowanie do wagiprzewożonego ładunku i warunków drogowych. Gumowy blok takich możliwości nie zapewniał.

Gorzej również absorbował drgania i nierówności na drodze. Opona wypełniona powietrzem, wsparta układem zawieszenia, zapewnia lepszą przyczepność do podłoża, szczególnie przy wysokich prędkościach. Jest w stanie wielokrotnie szybciej się odkształcać i powracać do poprzedniego stanu, niż struktura wykonana tylko z gumy.

Pompowana opona zapewniała też mniejsze opory toczenia zmniejszając zużycie paliwa. Większe opory toczenia w przypadku opon stałych to również większe tempo zużycia. Z tym problemem ma poradzić sobie możliwość bieżnikowania. A może Michelin ma już odpowiedzi na wszystkie moje wątpliwości, bo twórczo rozwinęli kilkuletni już projekt Tweel. To nie ich pierwsza opona bez powietrza.

Pięcioletni okres do momentu wypuszczenia opon na rynek może wskazywać, że Michelin nie jest jeszcze na końcu drogi. Powietrze w oponach jeszcze dłuższy czas pozostanie z nami. Pozostaje pytanie, czy w Uptisach przewidziano otworki na czujniki ciśnienia w oponach, których od producentów nowych pojazdów wymagają unijne regulacje.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać