Wiadomości

Tak wygląda najnowszy Opel Zafira Life. Zaraz, moment, co?

Wiadomości 09.01.2019 91 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 09.01.2019

Tak wygląda najnowszy Opel Zafira Life. Zaraz, moment, co?

Piotr Barycki
Piotr Barycki09.01.2019
91 interakcji Dołącz do dyskusji

Każdy wie, czym jest Opel Zafira – całkiem sporym, rozsądnie wycenionym, wygodnym minivanem, do którego zmieści się 7 pasażerów i/lub masa bagaży. Tak? Otóż od teraz zupełnie nie.

Czwarta generacja Opla Zafiry to już właściwie nie Opel Zafira, choć oczywiście są jakieś elementy łączące najnowszy model z poprzednikami. Chociażby to, że na grillu znajduje się logo Opla, a w środku zmieści się – w niektórych konfiguracjach – 7 osób.

To w zasadzie tyle. Choć i tak sporo, patrząc na to, że Opla Zafiry miało już po prostu nie być.

Nie Opel Zafira. Teraz to Opel Zafira Life.

Poza tym zmieniło się wszystko, zaczynając od nazwy, do którego dołączyło z jakiegoś powodu słowo „Life”. Zmieniło się też całkowicie to, czym Zafira jest.

Od tej pory nie jest to już osobowy minivan oparty w dużej mierze na kompaktowej Astrze, a kanciasty, pozbawiony polotu mały/średni VAN. Jeśli komuś wygląd zewnętrzny wydaje się znajomy, to ma rację – Zafira Life jest modelem bliźniaczym w stosunku do Toyoty Proace, Peugeota Travellera czy Citroena Spacetourera. Z zewnątrz odróżnić go można głównie po nieco przemodelowanym froncie i oczywiście znaczku Opla.

Pod spodem natomiast różnic jest mniej. Opel Zafira Life wykorzystuje tę samą płytę podłogową i jest dostępny w tych samych trzech wariantach długości – krótkim (4,6 m), średnim (4,95 m) i długim (5,3 m). Mamy więc tak naprawdę trzy nowe Zafiry, z których żadna nie ma identycznych rozmiarów, co dotychczasowy model. Wersja krótka jest o prawie 7 cm krótsza od poprzednika, natomiast wersja średnia – o 30 cm dłuższa.

Nie da się jednak ukryć, że nowa Zafira Life będzie prawdopodobnie samochodem o wiele praktyczniejszym od schodzącej generacji. W wersji krótkiej bagażnik ma pojemność 1500 l (choć liczone… do poziomu dachu), a po wymontowaniu tylnych foteli – aż 3397 l. Największa Zafira może się natomiast pochwalić przestrzenią ładunkową mogącą pomieści ok. 4500 l bagażu.

Łatwiej też będzie pasażerom tylnych rzędów wejść do samochodu – nowa Zafira ma elektrycznie przesuwane boczne drzwi, które można otworzyć… machając stopą pod progiem samochodu. Tak samo, jak teraz w wielu autach otwiera się bagażnik.

Nowy Opel Zafira Life będzie miał również przewagę, jeśli chodzi o maksymalną liczbę przewożonych pasażerów. Niezależnie od wybranej długości nadwozia auto będzie można skonfigurować z dziewięcioma miejscami siedzącymi.

Dla najdłuższej wersji nadwoziowej zarezerwowany będzie natomiast poziom wyposażenia Lounge. W wyposażeniu standardowym tej wersji znajdziemy m.in. wykończone skórą fotele z masażem i podgrzewaniem z przodu, a także obrotowe fotele z tyłu, również pokryte skórzaną tapicerką.

Opel Zafira Life – co na pokładzie?

Do nowej Zafiry będzie można oczywiście dokupić cały pakiet systemów bezpieczeństwa i rozwiązań ułatwiających jazdę. Na liście opcji znajduje się m.in. system wykrywania pieszych i awaryjnego hamowania, adaptacyjny tempomat, automatyczne światła drogowe, system utrzymania pasa ruchu i wykrywania zmęczenia kierowcy.

Nie zabraknie też system Opel Connect (choć dostępny będzie gdzieś w 2019 r.), 7-calowego ekranu systemu multimedialnego z CarPlayem i Android Auto, wyświetlacz HUD i zestawu audio z 10 głośnikami.

Nowa Zafira w pełni zadebiutuje już 18 stycznia tego roku, a zamówienia będzie można składać w kolejnym miesiącu. Jeśli ktoś ma natomiast nadmiar cierpliwości, to może poczekać do 2021 r. na debiut odmiany w pełni elektrycznej.

Cen póki co nie podano, ale biorąc pod uwagę, że to kolejna odmiana tego samego, można założyć, że Opel nie będzie dużo różnił się ceną od propozycji Peugeota, Toyoty czy Citroena. A w tym momencie Traveller kosztuje co najmniej 137 tys. zł, Proace – 123 900 zł, natomiast Spacetourer – 142 500 zł.

Dla porównania, obecna Zafira zaczyna się od nieco ponad 93 tys. zł…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie