TechMoto

Nabywcy tego auta polubią upał – Sion przejedzie do 30 km na energii słonecznej

TechMoto 09.08.2018 19 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 09.08.2018

Nabywcy tego auta polubią upał – Sion przejedzie do 30 km na energii słonecznej

Adam Majcherek
Adam Majcherek09.08.2018
19 interakcji Dołącz do dyskusji

Upały mogą się w końcu na coś przydać – w przyszłym roku będzie można kupić samochód, wyposażony w ogniwa słoneczne, który ma przejechać do 30 km na energii ze słońca.

Sono Motors to monachijski startup, który od 2016 r. pracuje nad elektrycznym samochodem z panelami solarnymi ładującymi akumulatory w czasie jazdy. Sion – bo tak nazywa się to auto – wszedł w finalną fazę testów i w przyszłym roku ma trafić do sprzedaży. I już znalazło się 6500 chętnych.

Moc ze słońca

Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo obiecująco. Z informacji opublikowanej wczoraj przez Reutersa wynika, że w przyszłym roku będzie można kupić samochód elektryczny wyposażony w 330 ogniw słonecznych zamontowanych praktycznie na całej powierzchni karoserii, zdolny do przejechania na jednym ładowaniu do 250 km. Ale niestety nie jest to możliwe wyłącznie dzięki panelom słonecznym. Auto zostało wyposażone w akumulatory o pojemności 35 kWh, które można podładowywać za pomocą paneli słonecznych, ale w praktyce, do codziennej pracy potrzebują prądu z gniazdka. Jak każdy inny samochód elektryczny.

ogniwa słoneczne

30 km za darmo

Na stronie Sono Motors można przeczytać, że 330 ogniw słonecznych ma pozwolić na przejechanie do 30 km dziennie. Panele SunPower są w stanie wyprodukować 1208 W prądu i mają wydajność na poziomie 24 proc. co teoretycznie powinno pozwolić na przejechanie nawet 40 km. Producent zaznacza jednak, że w realnych warunkach to zasięg nie do osiągnięcia. 30 dodatkowych kilometrów każdego dnia to wciąż wynik godny pochwały. 

Sion ma kosztować 20 tys. euro, czyli ok. 85 tys. zł. Albo 16 tys. euro, w wersji z leasingowanym akumulatorem. To niemal o połowę mniej niż np. Nissan Leaf. Za te pieniądze dostaje się pięciomiejscowy pojazd o długości 4,1 metra z silnikiem elektrycznym o mocy 80 kW, pozwalającym na osiągnięcie prędkości 140 km/h. Konstruktorzy podkreślają, że deklarowane 250 km zasięgu to zasięg realny, nie wynikający z laboratoryjnej normy NEDC. Naładowanie akumulatorów z domowego gniazdka ma trwać 13 godzin, a po podłączeniu do stacji szybkiego ładowania, zasięg 200 km (80 proc. Pojemności baterii) można osiągnąć już po pół godziny.

Oczywiście trudno porównywać ten projekt z modelem Nissana. W przypadku tego drugiego mówimy o efekcie wieloletniej pracy i doświadczeń japońskich inżynierów, sprawdzonych rozwiązaniach i konstrukcji gwarantującej najwyższy poziom bezpieczeństwa. W przypadku Siona nie wiadomo właściwie nic. Co oczywiście nie skreśla tego projektu – o Tesli kilkanaście lat temu też mało kto słyszał. 

Solary w motoryzacji to żadna nowość

Ogniwa słoneczne w motoryzacji wykorzystywane są już od dawna. Audi wykorzystało je w szyberdachu modelu Coupe w 1990 r., a Mazda w 1992 roku montowała je w modelu 929. Służyły do zasilania wiatraków, które wyciągały ciepłe powietrze z wnętrza auta. Przez lata pojawiały się też w innych samochodach. Ale dopiero Prius ostatniej generacji wykorzystuje je do przedłużania zasięgu pojazdu. Według danych producenta zwiększają zasięg Priusa Plug-in o 3 do 6 km.

Samochody zasilane energią słoneczną od lat konkurują w różnego rodzaju zawodach. To specjalne konstrukcje przygotowywane przez uniwersytety i jednostki badawcze całego świata. Uniwersytet Nowej Południowej Walii w Sydney od 2016 roku walczy o drogową homologację dla swojego projektu. Violet, bo tak nazywa się najnowsza generacja tego projektu, ma klimatyzację, kamerę cofania, przestronny bagażnik i… bardzo oryginalną stylizację. 

panele słoneczne

W 2008 roku w MIT Technology Review można było przeczytać, że panele słoneczne w samochodach to chwyt marketingowy. I że na dach pokryty takimi panelami trzeba wydać znacznie więcej, niż na wydajniejszą ładowarkę, co dałoby lepszy wynik. Ale to było 8 lat temu. Czy czeka nas wysyp samochodów zasilanych energią słoneczną? W najbliższym czasie pewnie nie, ale czas pokaże, czy Sono może być jaskółką zwiastującą solarną rewolucję.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie