Wiadomości

Oto nowy Seat Leon. Czwarta generacja już oficjalnie

Wiadomości 28.01.2020 154 interakcje
Piotr Barycki
Piotr Barycki 28.01.2020

Oto nowy Seat Leon. Czwarta generacja już oficjalnie

Piotr Barycki
Piotr Barycki28.01.2020
154 interakcje Dołącz do dyskusji

Seat zaprezentował dziś najnowszą, czwartą już generację swojego kompaktowego modelu. Co może nam zaoferować nowy Seat Leon?

Nowy Seat Leon – tak wygląda z zewnątrz:

W tej kwestii wielkiej niespodzianki nie ma, szczególnie że zdjęcia mniej lub bardziej zamaskowanych egzemplarzy nowego Leona trafiały już do internetu wcześniej.

Nie ma też wielkiego zaskoczenia ze względu na to, że nowy Leon czerpie pełnymi garściami ze wzornictwa poprzedniej generacji, a także obecnych modeli Seata – w tym chociażby Tarraco.

Nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że Leon wygląda dużo ciekawiej od Golfa ósmej generacji, na którym w końcu w dużej mierze bazuje. I wprawdzie nawet w naszej redakcji są przeciwnicy nowego podpisu na tylnej klapie, ale całość jednak należy zaliczyć na plus.

Z ostateczną oceną warto jednak będzie poczekać do prezentacji wizualizacji bazowych wersji. W końcu to pewnie one będą stanowić większość Leonów, które trafią na nasze drogi.

Oczywiście będzie też wersja kombi:

Jeśli natomiast chodzi o parametry techniczne, to Leon obecnej generacji oczywiście urósł, choć głównie na długość. W stosunku do poprzednika wersja 5-drzwiowa jest o 86 mm dłuższa (4,368 mm), ale o 16 mm węższa (1800 mm) i o 3 mm niższa (1,456 mm). Kombi jest natomiast dłuższe aż o 93 mm.

Oba warianty mają przy tym dłuższy o 50 mm rozstaw osi niż w przypadku poprzednika.

Pod względem pojemności bagażnika odmiana 5-drzwiowa pozostała bez zmian (380 litrów). Kombi zyskało natomiast 30 l.

Nowy Seat Leon – wnętrze

We wnętrzu też powinniśmy bez problemu odróżnić kompaktowego Volkswagena od kompaktowego Seata. Na wszelki wypadek – powyżej Leon, poniżej najnowszy Golf:

VW Golf 8

Niestety, o ile z zewnątrz nowy Seat Leon faktycznie wygląda nawet dynamicznie, tak w środku prezentuje się raczej topornie. Z drugiej strony – jest i tak dużo lepiej niż w poprzedniej generacji.

Z ciekawych zmian we wnętrzu warto wspomnieć o nowym lewarku zmiany trybów jazdy w przypadku przekładni automatycznej (takie samo rozwiązanie pojawiło się już w Golfie i Octavii), a także nowym ekranie systemu multimedialnego (8,25 lub 10 cali).

Nowy Seat Leon – wersje wyposażenia

Do wyboru będą cztery – Reference, Style, Xcellence i FR. W każdej z nich w standardzie znajdziemy bezkluczykowy dostęp do samochodu, złącza USB z przodu i z tyłu, LED-owe reflektory i 8-calowy wyświetlacz.

Odmiana Style oferuje dodatkowo m.in. podgrzewane boczne lusterka, tempomat, skórzaną kierownicę i 16-calowe felgi aluminiowe.

FR to z kolei m.in. w pełni LED-owe światła z tyłu, LED-owe kierunkowskazy, przyciemniane szyby i podświetlane, aluminiowe progi.

Na liście opcji, podobnie jak w Golfie, ma się znaleźć m.in. trójstrefowa klimatyzacja, wyświetlacz 10″ z obsługą gestów, obsługa głosowa, bezprzewodowe ładowanie, funkcje łączności bezprzewodowej, adaptacyjne zawieszenie, adaptacyjny tempomat, systemy wspomagania jazdy, a także oczywiście CarPlay i Android Auto.

Nowy Seat Leon – silniki

Ponownie – bez zaskoczeń. Gama silnikowa Leona będzie się w dużej mierze pokrywała z gamą silnikową z najnowszego Golfa.

Bazowymi jednostkami będą więc 1-litrowe, 3-cylindrowe TSI o mocy 90 lub 110 KM. Dla tych, którzy potrzebują trochę więcej mocy przeznaczony będzie silnik 1.5 TSI o mocy 130 lub 150 KM.

Na szczycie gamy benzynowej ustawiony został 2-litrowy, czterocylindrowy silnik 2.0 TSI, generujący 190 KM.

Fani diesli będą mieli z kolei do wyboru 2.0 TDI, generujące 115 lub 130 KM.

Największą nowością w gamie silnikowej będą odmiany hybrydowe. Pierwsza z nich to hybryda plug-in – eHybrid, która składa się z silnika 1.4 TSI i silnika elektrycznego. Moc takiego układu będzie wynosić 204 KM, a na jednym ładowaniu będzie można maksymalnie przejechać do 60 km. eHybrid będzie dostępny zarówno w wersji hatchback, jak i w kombi.

Poza tym ma się pojawić także miękka hybryda (oznaczona jako eTSI), oferowana w połączeniu z silnikami 1.0 TSI (110 KM) i 1.5 TSI (150 KM). Samochody w tej wersji będą wyposażone m.in. w 48-woltową instalację elektryczną.

Uzupełnieniem gamy – raczej niezbyt popularnym w Polsce, o ile w ogóle oferowanym – będzie odmiana zasilana CNG. W tym przypadku będziemy mieli do czynienia z silnikiem 1.5 TGI oraz zasięgiem na poziomie 440 km.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać