Akcja partnerska

Nowy samochód: na co zwracać uwagę przy zakupie?

Akcja partnerska 25.09.2018 67 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 25.09.2018

Nowy samochód: na co zwracać uwagę przy zakupie?

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk25.09.2018
67 interakcji Dołącz do dyskusji

Dla większości klientów przy zakupie nowego auta nadal niezwykle ważna jest cena na fakturze. Tymczasem wcale nie powinniśmy patrzeć tylko na nią.

Zakup nowego samochodu to zawsze duże wydarzenie. Niezależnie od tego, czy ktoś zmienia auta co dwa lata czy co dekadę, kupno kolejnego pojazdu wiąże się z emocjami i podejmowaniem poważnych decyzji. Na co zwracać uwagę, wybierając nowe auto dla siebie?

Po pierwsze – dopasujmy samochód do swoich potrzeb.

To brzmi banalnie, ale nadal wielu klientów nawet nie jeździ samochodem, który zamierza kupić. Wybierzmy się do dużego salonu marki, która oferuje wiele aut w różnych segmentach – na przykład do Volkswagena – i obejrzymy różne samochody. Nawet jeśli przychodzimy z myślą o zakupie Golfa, wsiądźmy do T-Roca: może od razu pokochamy wyższą pozycję za kierownicą? A jeśli sąsiedzi i znajomi namawiają nas właśnie na crossovera, ale nigdy nie jeździliśmy takim samochodem, umówmy się na jazdę próbną. Może się jednak okaże, że wolimy siedzieć niżej? Pomyślmy też, czy potrzebujemy kombi, czy może wystarczy nam hatchback. Czy wolimy duży samochód z mniejszym silnikiem, czy może za tę samą cenę lepiej będzie kupić mniejsze auto w rasowej wersji GTI? Grunt to sprawdzić kilka różnych modeli. I koniecznie się nimi przejechać. Samochód zupełnie inaczej wygląda w folderach, a zupełnie inaczej zza kierownicy.

Spalanie? Ważne, ale…

Marki takie jak Volkswagen oferują całą gamę silników benzynowych, diesla, hybrydowych i elektrycznych. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii, wszystkie z nich zapewniają niskie spalanie lub niskie zużycie energii. Silnik również warto dopasować do swoich potrzeb. Volkswagen oferuje wyjątkowo szeroką gamę jednostek napędowych. Przykładowo, w Golfie gamę otwiera oszczędny, trzycylindrowy silnik 1.0 TSI o mocy 85 KM. Najmocniejsza jednostka pracująca pod maską Golfa R ma dwukrotnie większą pojemność, cztery cylindry i jest trzy i pół razy mocniejsza. Z kolei gama diesli w Passacie obejmuje silniki od 120 do 240 KM. Każdy znajdzie coś dla siebie – a przy okazji żadna z tych jednostek nie doprowadzi kierowcy do ruiny na stacji benzynowej. Takim Passatem po zatankowaniu do pełna można pojechać z Warszawy nad morze, wrócić, pojechać w Tatry i… wrócić do Stolicy. Wszystko na jednym zbiorniku. Po drodze stacje benzynowe odwiedza się tylko po to, by kupić na nich kawę. Spalanie to istotna kwestia, ale w przypadku aut tej marki można mieć pewność, że w żadnym z aut nie będzie zbyt wysokie.

Zadbaj o bezpieczeństwo.

System monitorowania ruchu poprzecznego

Nowe samochody są o wiele bezpieczniejsze od starszych – to fakt. Warto jednak spojrzeć, z czego to wynika. Nie chodzi wyłącznie o bardzo dobre wyniki w testach zderzeniowych, ale również o bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa czynnego, czyli zapobiegania wypadkom. Już najtańszy Volkswagen, model Up!, może być wyposażony w system awaryjnego hamowania przed przeszkodą. Wyższe modele mają to w standardzie. Można do nich dokupić również takie elementy jak system monitorowania martwego pola, asystent wyjazdu z miejsca parkingowego, który monitoruje ruch poprzeczny, czy system wykrywający zmęczenie kierowcy. Flagowy model, czyli Touareg, ma w opcji nawet system Night Vision, czyli kamerę noktowizyjną asystującą podczas jazdy nocą. Dodajmy do tego aktywne reflektory LED i powstaje nam idealny samochód na długie, nocne trasy.

Pomyśl też o swojej wygodzie.

Volkswagen - skrzynia DSG

Nowoczesne rozwiązania są w autach także po to, by wyręczyć kierowcę w wielu czynnościach i uczynić jazdę przyjemniejszą. Owszem, nie każdy jest przekonany do samochodów ze skrzynią automatyczną. Ale warto przynajmniej przejechać się takim autem, przede wszystkim jeśli mowa o szybkiej, nowoczesnej przekładni DSG. Wygoda takiej jazdy, zwłaszcza w mieście, jest nie do przecenienia.

Warto także przetestować liczne systemy wspomagające. Asystent pasa ruchu w połączeniu z aktywnym tempomatem pozwoli na chwilę odprężenia podczas jazdy w trasie. Z kolei system automatycznego parkowania oszczędzi kierowcy miejskiego stresu związanego z szukaniem miejsca i wpasowywaniem się w nie. Nawet gdy kupimy większy samochód, niż mieliśmy wcześniej, zestaw czujników parkowania, kamer i systemów ochroni nas przed zarysowaniem.

O komforcie jazdy decydują także fotele – na przykład te o nazwie ErgoActive, dostępne w Volkswagenach i posiadające nawet funkcję masażu. Kiedyś fotele z takim udogodnieniem były domeną klasy luksusowej, dziś można je zamówić nawet do Golfa.

Najnowocześniejsze multimedia – nie trać łączności ze światem.

Volkswagen system CarNet

Czasy, w których w samochodach liczyły się jedynie kwestie osiągów czy prowadzenia, odeszły już do przeszłości. Dziś dla klientów równie ważne są multimedia i łączność ze smartfonem. Warto w salonie choć przez chwilę pobawić się najnowszymi systemami inforozrywki. Gwarantuję, że wszyscy będą pod sporym wrażeniem np. systemu Car-Net, który przenosi ekran smartfona na ekran samochodu czy nawigacji, która na bieżąco pobiera informację o korkach.

Cena? To nie wszystko.

Załóżmy, że wybraliśmy już idealny samochód dla nas. Podoba nam się, spełnia nasze wymagania, jest wyposażony we wszystko to, co chcieliśmy mieć i świetnie jeździ. Pozostaje jeszcze kwestia ceny…

Przez lata najważniejsza była kwota, która widniała na fakturze za samochód. To o nią się walczyło, negocjowało ją i to przez nią niektóre samochody „odpadały z gry”. Teraz czasy się zmieniły.

Należy patrzeć na sprawę szerzej.

Nie tylko cena się liczy – warto o tym pamiętać. Bardzo często zdarza się, że – owszem – cena na fakturze jest korzystna i klient zapomina o pozostałych kwestiach. Tymczasem może się okazać, że drogie przeglądy w ciągu kilku lat sprawią, że różnicę w cenie pozostawi się w serwisie i to z nawiązką. Wiele modeli mocno traci też na wartości. Po 3, 4, 5 czy nawet 10 latach w końcu przychodzi moment, w którym chcemy rozstać się ze swoim dotychczasowym samochodem. Cena, jaką za niego dostaniemy, ma wtedy olbrzymie znaczenie.

Dlatego liczy się parametr zwany TCO – Total Cost of Ownership.

Po polsku oznacza to „całkowity koszt posiadania” czy też użytkowania samochodu. Akurat w przypadku Volkswagen wypada on wyjątkowo korzystnie. Samochody tej marki osiągają bardzo wysokie ceny na rynku wtórnym, są też od dawna na czele zestawień najchętniej wyszukiwanych samochodów używanych w serwisie Otomoto. Morał jest prosty – kupując nowego Volkswagena, zdejmujemy sobie z głowy późniejszy problem z odsprzedażą samochodu.

Również przeglądy są niedrogie.

Volkswagen sprzedaje pakiety przeglądów na 48 miesięcy, 60.000 km za 99 złotych. To bardzo duża oszczędność – w innych markach pojedynczy, coroczny przegląd potrafi kosztować ponad tysiąc złotych. Dlatego warto usiąść z kalkulatorem i policzyć – może i cena na fakturze jest relatywnie wysoka, ale za to po kilku latach, uwzględniając cenę przeglądów i wartość przy odsprzedaży, wyjdziemy na spory plus w stosunku do konkurencji.

Zresztą ceny na fakturze też wcale nie trzeba płacić. Dzięki niskiemu parametrowi TCO Volkswagen oferuje także bardzo korzystne oferty finansowania samochodu. Nowym Volkswagenem można jeździć już za kilkaset złotych miesięcznie, nie trzeba też robić żadnej wpłaty własnej, a po kilku latach bez problemu zmienia się samochód na nowy.

To się naprawdę opłaca.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie