Wiadomości

Masaż łydek i podświetlane logo na słupku C – oto Mercedes-Maybach klasy S

Wiadomości 19.11.2020 115 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 19.11.2020

Masaż łydek i podświetlane logo na słupku C – oto Mercedes-Maybach klasy S

Adam Majcherek
Adam Majcherek19.11.2020
115 interakcji Dołącz do dyskusji

Mercedes-Maybach klasy S ma prawie 5,5 metra długości, elektrycznie otwierane drzwi i automatyczne podajniki pasów. I wcale nie próbuje odrzucać nadmiaru i przepychu.

To ostatnie to znak szczególny najnowszej generacji Rolls-Royce’a Ghosta. Podobno klienci Rollsa nie chcą aż tak bardzo zwracać na siebie uwagi, więc nowy Ghost ma się mniej rzucać w oczy.

Zdaje się, że klienci Maybacha nie mają takich zmartwień, bo klasa S rzuca się w oczy z każdej strony

Przede wszystkim ma 5,47 m długości, czyli jest o 18 cm dłuższa od przedłużonego Mercedesa klasy S, na którym bazuje. Jak zapewnia producent, dodatkowe centymetry w całości przeznaczono na zwiększenie przestrzeni dla pasażerów siedzących z tyłu. Auto wciąż ma trójbryłowe nadwozie, z wielką osłoną chłodnicy z napisem Maybach i celownikiem Mercedesa. Na wybranych rynkach znaczek na słupku C może być podświetlony.

Szersze są tylne drzwi, które można otworzyć elektrycznie, a kamera odpowiadająca za monitorowanie martwego pola pod lusterkiem będzie czuwać, by otwierając się nie uderzyły np. w drzwi samochodu zaparkowanego obok. Z tyłu w osobnych fotelach mogą podróżować dwie osoby. Oczywiście każdy fotel można precyzyjnie dopasować do swojej postury i rozłożyć, żeby można było w nim wygodnie odpocząć. Do tego w aucie debiutuje ogrzewanie karku i ramion pasażerów siedzących z tyłu oraz funkcja masażu obejmująca nawet łydki. A sam rozkładany element podpierający łydki jest dłuższy o 5 cm niż wcześniej.

O stopniu rozpieszczenia pasażerów niech świadczy fakt obecności Asystenta wnętrza MBUX

System ten odgaduje liczne zamiary podróżujących. Za pomocą umieszczonych w podsufitce kamer laserowych 3D rozpoznaje kierunek spojrzenia i śledzi gesty rąk, dzięki czemu potrafi „podać” pasy bezpieczeństwa.

Mimo że najważniejsi na pokładzie Maybacha klasy S są siedzący z tyłu, kierowca też nie powinien narzekać na warunki pracy. Wyświetlacz 12,3-calowego ekranu może mieć obramowanie zegarów w kolorze różowego złota, a LED-owe reflektory potrafią rzutować wskazówki lub symbole ostrzegawcze na drogę przed autem. O luksusowych materiałach wykorzystanych do wykończenia również przedniej części kabiny wspominać chyba nie trzeba.

Pod maską 496 lub 603 KM

Auto sprzedawane będzie z 4-litrowym V8 o mocy 496 KM z układem hybrydowym typu mild lub w 603-konnej odmianie z silnikiem V12. Na wybranych rynkach pojawi się także wersja z napędem plug-in o mocy 503 KM, w którym pracować będzie trzylitrowy silnik benzynowy, wspierany przez jednostkę elektryczną. Na szczegółowe dane techniczne musimy jeszcze chwilę poczekać.

Pierwsze auta wiosną przyszłego roku pojawią się w Niemczech. Reszta Europy dostanie Maybacha klasy S dopiero przed wakacjami.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać