Wiadomości

Nowy Mercedes GLC – do premiery jeszcze chwila, a już wiemy jak może wyglądać

Wiadomości 01.04.2021 67 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 01.04.2021

Nowy Mercedes GLC – do premiery jeszcze chwila, a już wiemy jak może wyglądać

Adam Majcherek
Adam Majcherek01.04.2021
67 interakcji Dołącz do dyskusji

Mercedes GLC to obecnie najpopularniejszy model niemieckiej marki – najpóźniej w przyszłym roku zobaczymy następcę  obecnej generacji.

320 tys. egzemplarzy – tyle GieeLCeków trafiło w zeszłym roku do klientów, dzięki czemu model ten stanął na czele zestawienia wyników sprzedaży Mercedesa. Ten wóz w 2016 r. zastąpił w salonach model GLK, a w 2019 został odświeżony, więc najwyższy czas, by pokazać światu jego kolejne wcielenie.

Mercedes już nad nim intensywnie pracuje, a co jakiś czas do sieci trafiają zdjęcia i materiały wideo przedstawiające egzemplarze w szczelnym maskowaniu. Premiera nowej klasy C ułatwiła pracę grafikom – można obstawiać, jak to nowe wcielenie będzie wyglądać.

Serwis Kolesa.ru donosi, że nowy Mercedes GLC może wyglądać tak:


Według zdjęć szpiegowskich, nowy model ma być odrobinę dłuższy i szerszy od obecnego, w efekcie będzie miał bardziej smukłą sylwetkę. Z przodem inspirowanym klasą C będzie prezentował się jeszcze grzeczniej i bardziej elegancko niż poprzednik.

Nawiązania do nowej klasy C w postaci reflektorów, kształtu grilla, czy tylnych lamp, nie są przypadkowe

Oba modele powstają na tej samej platformie MRA (Modular Rear Architecture), więc mają ze sobą wsporo wspólnego. Wciąż najpopularniejsze będą wersje z czterocylindrowymi silnikami benzynowymi i Diesla, bardzo możliwe, że działające ze wsparciem układu mild hybrid 48 V. W dalszym ciągu dostępna będzie również ładowana z gniazdka elektrycznego, hybrydowa wersja GLC 300 e. Liczymy na to, że będzie potrafiła przejechać na jednym ładowaniu więcej niż 38 kilometrów, które robił testowy egzemplarz. Według wstępnych doniesień, można się spodziewać wyników bliższych 100 km – czyli takich, jakie obiecuje nowa klasa C.

Póki co, nikt nie odważył się rysować wnętrza auta, ale tu również można się spodziewać nawiązań do klasy C, z maksymalnym ograniczeniem przycisków i wprowadzeniem dużego ekranu dotykowego na czele. Kabina nowej klasy C prezentuje się całkiem nieźle i pewnie klienci wybierający GLC nie mieliby nic przeciwko temu, by wnętrze SUV-a wyglądało podobnie.

Jak będzie faktycznie – przekonamy się najpóźniej w przyszłym roku. Najpóźniej, bo niektóre źródła donoszą, że być może Mercedes nie będzie czekał do 2022 i pokaże nowe GLC jeszcze przed końcem 2021 r.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać