Ciekawostki

O nowym CLA wiemy już więcej, niż Mercedes chciałby pokazać

Ciekawostki 19.06.2018 7 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 19.06.2018

O nowym CLA wiemy już więcej, niż Mercedes chciałby pokazać

Piotr Barycki
Piotr Barycki19.06.2018
7 interakcji Dołącz do dyskusji

Mniejszy CLS albo Klasa A z dokładką – niezależnie od tego, jak traktujemy najmniejsze czterodrzwiowe coupe w gamie Mercedesa, jego następca nadchodzi coraz większymi krokami. I wiemy o nim całkiem sporo.

Nowy Mercedes CLA – kiedy premiera?

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku, przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze prezentacje. Studyjną zapowiedź pierwszego CLA zaprezentowano w 2012 r., natomiast na debiut salonowy trzeba było poczekać do 2013 r. Opóźnienie w stosunku do Klasy A, na której CLA bazuje, wynosi więc niecały rok.

Biorąc pod uwagę fakt, że aktualną Klasę A zaprezentowano na początku tego roku, CLA może pokazać się światu po raz pierwszy jeszcze w 2018 r. albo na początku 2019 r., i zapewne niedługo później wjedzie do salonu. Niemieckie media stawiają raczej na przyszły rok.

Jeśli Mercedes zdecyduje się na premierę w tym roku, to powinniśmy nowego czterodrzwiowego coupe wypatrywać na motoryzacyjnych targach w Paryżu.

Gdzie zmieści się nowy Mercedes CLA?

Sytuacja nowego CLA będzie o tyle nietypowa, że wewnątrz gamy Mercedesa do tej pory miał tylko jednego rywala – Klasę C w wersji sedan. Poprzednia Klasa A była od CLA zauważalnie tańsza, natomiast C i CLA dzieliło zaledwie kilka tysięcy złotych różnicy. Klienci wybierali więc głównie pomiędzy bardziej dynamicznym CLA, a bardziej dojrzałym i napędzanym klasycznie – na tylną oś – modelem Klasy C. Klasę C coupe trudno traktować jako rywala – ma nie tylko mniej drzwi, ale i dużo, dużo wyższą cenę startową, choć zapewne zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś decydował się na trochę uboższe C coupe, zamiast w pełni wyposażonego CLA.

Teraz sytuacja będzie odrobinę bardziej skomplikowana. Po pierwsze Klasa A, przynajmniej z obecną ofertą silnikową, jest droższa niż wcześniej i startuje od 123 tys. zł – niemal dokładnie tego samego poziomu, z którego startuje schodzący CLA.

Do tego dochodzi jeszcze Klasa A sedan – zaprezentowana niedawno w przedłużonej wersji w Chinach i mająca trafić (bez zwiększonego rozstawu osi) na rynki całego świata. A że czterodrzwiowe coupe pod wieloma względami wygląda jak sedan, Mercedes może mieć dwa modele walczące o dokładnie tych samych klientów.

W dolnej części oferty Mercedesa robi się więc odrobinę tłoczno. Najtańsza Klasa A kosztuje 123 tys. zł, natomiast najtańsza Klasa C – 132 tys. zł. W tych 9 tys. zł różnicy musi zmieścić się (prawdopodobnie) i sedan, i jego odrobinę bardziej sportowy odpowiednik.

Jeśli Mercedes zdecyduje się wprowadzić oba te warianty na polski rynek, może być bardzo ciekawie.

A sedan czy CLA?

Możliwe, że postronny obserwator będzie miał drobne problemy z rozróżnieniem tych modeli. Pierwsza Klasa A sedan już teraz wygląda dynamicznie i próbuje – szczególnie przodem – nawiązywać do najnowszego CLS-a. Trudno zakładać, żeby nowy CLA podchodził do tematu inaczej.

Potwierdzają to zresztą ostatnie zdjęcia szpiegowskie. Nowy CLA ma mieć przede wszystkim odrobinę inaczej poprowadzoną linię dachu (w tym względzie A sedan dużo bardziej przypomina Klasę C). Można się też spodziewać nieco agresywniejszej stylizacji.

W porównaniu do poprzedniego CLA zmian będzie oczywiście dużo więcej – samochód ma być chociażby dłuższy od schodzącego modelu.

A co w środku?

Będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli wnętrze nowego CLA będzie znacząco różniło się od najnowszej odsłony Mercedesa Klasy A. I nie ma w tym nic złego – środek Klasy A jest nie tylko dużo ciekawiej zaprojektowany niż w przypadku poprzednika, ale też wykonano go z lepszych materiałów i wyposażono w szereg nowych rozwiązań.

Na pokładzie możemy się więc spodziewać m.in. opcjonalnego zestawu dwóch wielkich wyświetlaczy, nowego systemu MBUX z usprawnioną obsługą głosową, a także takich dodatków jak np. wentylowane fotele, czy dynamiczne światła LED Multibeam.

Oprócz tego CLA ma być cichszy i bardziej komfortowy w trakcie jazdy – to drugie udało się uzyskać dzięki przemodelowaniu tylnego zawieszenia.

Co pod maską?

Biorąc pod uwagę wspólną płytę podłogową, czyli MFA2, najprawdopodobniej to, co w obecnej Klasie A, przynajmniej na początek.

W tej chwili Klasa A w Polsce oferowana jest z trzema czterocylindrowymi silnikami – benzynowymi 164 KM i 224 KM, a także wysokoprężnym – 116 KM.

Trudno jednak zakładać, że na tym skończy się gama silnikowa. Bez wątpienia pojawią się w niej także odmiany AMG. Tak, dwie odmiany.

Pierwsza, opisywana na razie jako 35, będzie prawdopodobnie nieco mniej imponująca, jeśli chodzi o moc, ale zaoferuje takie samo zawieszenie i ustawienia układu kierowniczego jak 45. 45 będzie natomiast potworem z 4-cylindrowym silnikiem generującym nawet więcej niż 400 KM.

Będzie Shooting Brake?

Nie wiadomo. Obecną generację wciąż można zamówić w wersji z bardziej praktycznym (i ładniejszym) nadwoziem, ale nie jest pewne, że Mercedes zdecyduje się na to samo w nowej odsłonie.

Tym bardziej, że nowy CLS na razie dostępny jest tylko w jednej odmianie nadwoziowej i nic nie wskazuje, żeby ta sytuacja miała się zmienić. Choć kto wie…

A konkurencji wielkiej nie będzie. Przynajmniej nie w Polsce.

Rynek niewielkich czterodrzwiowych coupe, czy nawet sedanów, jest w Polsce mikroskopijny. Jest CLA i w zasadzie nic poza nim.

BMW serii 1 sedan w naszym kraju nie oferuje. BMW serii 2 to natomiast coupe, ale tylko z jedną parą drzwi. Audi ma wprawdzie A3 sedan, ale to zdecydowanie bardziej sedan, niż coupe.

Nowy CLA będzie więc walczył raczej z małymi sedanami segmentu premium, czyli np. A4, serią 3 czy… Mercedesem C. Ma podobne do nich rozmiary, podobną cenę, ale i trochę odważniejszą stylizację.

Czy to wystarczy? Trudno powiedzieć, tym bardziej, że od nudnych sedanów i kombi często ostatnio odchodzi się nie na rzecz bardziej sportowych coupe (nawet czterodrzwiowych), a raczej wszelkiej maści SUV-ów i crossoverów.

Pozostaje nam czekać do premiery, żeby przekonać się, czym tym razem Mercedes będzie chciał wygrać klientów.

 

* Zdjęcie tytułowe – Mercedes A sedan w wersji na rynek chiński.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać