Wiadomości

Nowy Mercedes klasy C ma już polskie ceny. Start od 173 900 zł (i musisz polubić ekrany)

Wiadomości 30.03.2021 89 interakcji

Nowy Mercedes klasy C ma już polskie ceny. Start od 173 900 zł (i musisz polubić ekrany)

Piotr Barycki
Piotr Barycki30.03.2021
89 interakcji Dołącz do dyskusji

To znaczy możesz ich dalej nie lubić, ale będziesz musiał z nich korzystać i tak.

O co chodzi? O to, że – przynajmniej teoretycznie – w bazowej wersji Mercedes klasy C nie ma wielkiego ekranu na środku kokpitu. Ma średni ekran, a pod nim panel przycisków od sterowania klimatyzacją. Wygląda to mniej więcej tak:

Paskudnie, ale może niektórym taka obsługa klimatyzacji odpowiada bardziej. Niestety zła informacja jest taka, że już bez zaznaczania jakiejkolwiek opcji dostajemy pakiet, który przywraca stan kokpitu do tego z prezentacji. Czyli czegoś takiego:

To zdjęcie jest z jeszcze innej wersji wyposażenia (Avantgarde) – chodzi tylko o rozmiar wyświetlacza i układ.

Ładniej? Ładniej. Czy lepiej? Nie wiem. Teoretycznie w konfiguratorze jest opcja odznaczenia tej zmiany i przywrócenia panelu z przyciskami – niestety zwraca błąd.

Ale przynajmniej jest jakiś wstęp i można przejść do cen.

Nowy Mercedes klasy C – ceny w Polsce.

Ależ prestiż wieje od tego grilla.

Na start nie ma zbyt wielu wersji silnikowych, więc lista jest dość krótka:

  • C 180 – 173 900 zł
  • C 200 – 184 000 zł (kombi – 190 700 zł)
  • C 200 4MATIC – 195 000 zł
  • C 300 – 220 000 zł
  • C 300 4MATIC – 231 000 zł
  • C 220 d – 196 900 zł (203 600 zł)
  • C 300 d (tylko kombi) – 239 500 zł

Wszystkie warianty mają oczywiście 4 cylindry i 2 litry pojemności skokowej (C 180 i C 200 mają pojemność 1,5, pozostałe – 2,0. Dziękuję za uwagę). Są też łączone obowiązkowo z automatyczną przekładnią – nie ma szans na manuala.

W standardzie otrzymujemy m.in. 17-calowe felgi (absolutnie odrażające), czarny lakier, materiałową tapicerkę w kolorze czarnym, ręczną regulację przednich foteli z podgrzewaniem i regulacją podparcia lędźwiowego, dywaniki, składane oparcie tylnej kanapy, pakiet USB, automatyczną klimatyzację dwustrefową, asystenta martwego pola, wyświetlacz za kierownicą 12,3″, pakiet parkowania (kamera cofania i czujniki)i nawigację MBUX Premium, elektrycznie składane, fotochromatyczne lusterka z wyświetlaniem logo Mercedesa na podłożu (jeeee!), alarm, zawieszenie Agility Control, pakiet integracyjny smartphone (czyli Android Auto i Apple CarPlay), moduł komunikacyjny LTE, asystenta limitu prędkości, automatyczną regulację świateł drogowych i statyczne reflektory LED.

Nie jest więc źle, chociaż za 173 900 zł za podstawową wersję raczej nie powinno być źle, jeśli chodzi o wyposażenie.

Nowy Mercedes klasy C – co można dokupić?

To Mercedes, więc zasadniczo wszystko inne jest za dopłatą. Pakiet linia AMG – 12 305 zł. Felgi 19″ – od ok. 9700 zł. Dach panoramiczny – 9268 zł. Spoiler na klapie bagażnika (pewnie będzie masowo dobierany do C 180) – 1833 zł.

Jeśli komuś nie chce się przy tym za dużo klikać podczas konfiguracji, to może zacząć od pakietu wyposażenia Premium Plus. Kosztuje 33 000 zł i obejmuje m.in. dach panoramiczny, HUD-a, system nagłośnienia Burmester 3D, czterostrefową klimatyzację i system MBUX Entertainment. I tak będzie trzeba jednak pewnie dopłacić m.in. za skrętną tylną ość (5498 zł), zawieszenie adaptacyjne (4712 zł), czy wielokonturowe fotele przednie (4451 zł) z wentylacją (3953 zł) i…

A nie, jednak przepraszam. Zaznaczenie opcji wielokonturowych foteli przednich za wspomniane 4451 zł powoduje konieczność zakupu akcesoriów i pakietów za w sumie 41 952 zł. Nie zmyśliłem tego, bo chyba bym nie potrafił:

Tak więc miłego konfigurowania waszego nowego Mercedesa klasy C – uważajcie tylko na to, w co klikacie. Albo szykujcie się na twarde negocjacje w salonie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać