Felietony

Widziałem Hyundaia Starię i teraz żałuję – czar prysł, czyli krótka historia o złamanym sercu

Felietony 23.03.2021 61 interakcji
Paweł Grabowski
Paweł Grabowski 23.03.2021

Widziałem Hyundaia Starię i teraz żałuję – czar prysł, czyli krótka historia o złamanym sercu

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski23.03.2021
61 interakcji Dołącz do dyskusji

Nowy Hyundai Staria na premierowych zdjęciach wyglądał niesamowicie. Niestety okazało się, że w rzeczywistości nie jest tak dobrze. 

Nie będą kłamać – zakochałem się w Starii od pierwszego teasera. Te cudowne fotele, niesamowita linia nadwozia oraz wspaniały przód sprawiły, że moje serduszko zabiło mocniej. Na co dzień nie lubię minivanów, nie doceniam tego, że są realizacją zasady mówiącej o tym, że żaden centymetr płyty podłogowej nie może się zmarnować. Moim ideałem samochodu jest BMW X6, czyli wielki i brzydki aż do przesady SUV Coupe. Pomimo tego, Hyundai Staria wydawał się odpowiedzią na wszystkie motoryzacyjne pytania. Miałem ochotę wziąć rodzinę i pojechać nim na zwiedzanie świata. Od kilku dni pokazywałem zdjęcia Starii żonie, tłumacząc jej że w przyszłości będziemy siedzieć w tym wnętrzu. Z niecierpliwością odświeżałem stronę Hyundaia, żeby skonfigurować swój wymarzony egzemplarz. Zacząłem nawet wcześniej wstawać i więcej uczyć się i pracować, żeby uzbierać na Starię. I wtedy wszedłem do internetu i cały czar prysł. Hyundai Staria powinien stać się wzorem w kategorii obrazków z serii „oczekiwania vs rzeczywistość”.

Dla przypomnienia – tak wyglądała Staria na premierowych zdjęciach:

Hyundai Staria

Nowy Hyundai Staria w rzeczywistości, czyli krótka historia o zranionym sercu

Na koreańskim kanale carreport pojawił się następujący filmik:

Dlaczego? Czemu Hyundaiu zrobiłeś samochód, który tak mocno różni się od zdjęć promocyjnych? Czemu złamałeś mi serce? Ciemny grill w wersji produkcyjnej wygląda po prostu szpetnie. Reflektory wyglądają o wiele gorzej niż na zdjęciach. Straciły gdzieś swój futurystyczny urok. Tylne pionowe lampy, które na zdjęciach wyglądały jakby zapalały się od góry do dołu, w rzeczywistości świecą się tylko do połowy swojej wysokości. Listwa świetlna biegnąca przez cały przód nie składa się z jednego kawałka, tylko z trzech elementów, których łączenie widać z daleka. Ale najgorsze co się wydarzyło to linia boczna, a konkretnie jak rozwiązano sprawę dużej powierzchni przeszkleń na boku pojazdu. Na materiałach producenta wyglądało to tak:

A tak wygląda w rzeczywistości:

nowy hyundai
Źródło: TheKoreanCarBlog.com

Dlaczego? Tu wszystko wygląda nie tak jak powinno. Nie rozumiem dlaczego na zdjęciach nie pokazano, że szyba w drugich bocznych drzwiach to jedna duża tafla szkła, którą bezsensownie podzielono na dwie mniejsze sekcje. Do tego duża część szyby jest pomalowana na czarno. Być może w zestawieniu z ciemnym lakierem nie będzie się to, aż tak rzucało w oczy, ale to chyba tylko pobożne życzenie. Tak wygląda to z drugiej strony:

Źródło: TheKoreanCarBlog.com

Poczułem ogromne rozczarowanie. Cały czar Hyundaia prysł. Nawet niesamowite felgi wyglądają bardzo nijako na filmie umieszczonym powyżej.

Również wnętrze różni się od tego prezentowanego na materiałach promocyjnych

Dla przypomnienia tak miało wyglądać:

Hyundai Staria

A wygląda tak:

nowy hyundai
zrzut ekranu z YouTube

Jak można było to tak zepsuć? Po co zastosowano daszek nad ekranem kierowcy? Dlaczego ekran centralny wygląda zupełnie inaczej niż ten prezentowany na zdjęciach? Grube ramki, przyciski na ramce, których nie powinno być i dwa brzydkie srebrne pokrętła na bokach ekranu wyglądają tragicznie. Pod spodem zamiast dotykowego panelu znajdują się kolejne pokrętła i przyciski. Wygląda to po prostu źle. Oczywiście można mieć nadzieję, że to kwestia tego, że prezentowany na nagraniu egzemplarz nie jest topową wersją Premium, ale tak czy inaczej nie wygląda to tak ponętnie jak na zdjęciach premierowych. Za ekranem znajduje się olbrzymia i kompletnie niepotrzebna półka, której nie było na zdjęciach z premiery.

Naprawdę szkoda, że oczekiwania tak się rozminęły z rzeczywistością. Pozostało mi podziwianie Nissana 400Z, bo w jego przypadku wersja produkcyjna jest lepsza niż ta z renderów. Jak widać da się to zrobić. Szkoda, że Staria nie wygląda tak kosmicznie jak na zdjęciach.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać