Wiadomości

Nowy Ford Ranger już tu jest. Ma trzylitrowego diesla V6. Tak, również w Europie

Wiadomości 24.11.2021 158 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 24.11.2021

Nowy Ford Ranger już tu jest. Ma trzylitrowego diesla V6. Tak, również w Europie

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk24.11.2021
158 interakcji Dołącz do dyskusji

Najlepiej sprzedający się pickup w Europie doczekał się nowej generacji. Nowy Ford Ranger wygląda trochę jak F-150 i może mieć sześć cylindrów.

Najpierw Ranger, a potem długo, długo nic – oto, jak wyglądają statystyki sprzedaży pickupów w Polsce i w Europie w ogóle. Nawet legendarna Toyota Hilux została daleko w tyle za Fordem. Klientom wcale nie przeszkadzało, że obecna generacja jest już trochę leciwa. Odsłona z numerem cztery zadebiutowała w zamierzchłych czasach, czyli w roku 2010. Ale teraz, po debiucie piątej, statystyki sprzedaży pewnie jeszcze się poprawią.

Nowy Ford Ranger – jaki jest?

 

Z zewnątrz nowa generacja wygląda bardziej masywnie i groźnie. Upodobniła się do wzorca z Sevres fordowskich pickupów, czyli do jeszcze bardziej przebojowego F-150. Chodzi mi głównie o reflektory  i grill. Teraz nikt nie będzie już miał wątpliwości – Rangerowi trzeba zjechać z drogi.

nowy ford ranger

Jeśli chodzi o wymiary, nowy pickup delikatnie urósł. Rozstaw osi wzrósł o 50 mm, do 3276 mm. O tyle samo powiększono rozstaw kół.

nowy ford ranger

Skoro to pickup, to zacznijmy od paki

Dzięki jej poszerzeniu, teraz z tyłu Rangera da się zmieścić na płasko pełnowymiarową paletę. Poprawiono także dostęp do ładunku, montując stopień boczny za tylnymi kołami. Nie trzeba już wchodzić na oponę, by dostać się do skrzyni. Co jeszcze? Nowy Ford Ranger ma zmienioną wyściółkę paki, by lepiej chroniła przed zadrapaniami siebie i… kolana klęczącego tam kierowcy. Da się zamówić też system specjalnych przegródek, pomagających w ułożeniu towaru. „Właściciele mogą również tworzyć mniejsze przedziały do przechowywania przedmiotów, które w przeciwnym razie musiałyby znaleźć się w kabinie” – oto cytat z informacji prasowej Forda, który ucieszy wszystkich tych, którzy czasami zabierają pickupy na wakacje z rodziną. Tylna klapa ma za to… wbudowaną linijkę. Może robić za stół roboczy.

Nowy Ford Ranger – silniki

Przenieśmy się do przodu. Komora silnikowa została powiększona. Między innymi dzięki temu, Ranger jest gotowy na elektryfikację. Pomieści układ hybrydowy. Dołączy on jednak do gamy w późniejszym terminie i nie znamy jeszcze jego szczegółów. W momencie debiutu, nowy Ford Ranger będzie oferowany albo z dwulitrowym dieslem z jedną lub dwiema turbosprężarkami, albo z zupełnie nowym motorem wysokoprężnym 3.0 V6. Obecność sześciocylindrowego silnika w Europie może dziwić – ale segment aut użytkowych rządzi się swoimi prawami (na szczęście). Jaką moc będą miały nowe Rangery? Tego jeszcze nie podano.

Kierowca decydujący się na wersję 4×4 będzie miał do wyboru dwa typy napędu – z elektronicznym załączaniem obu osi w trakcie jazdy lub nowy system stałego napędu z trybem „ustaw i zapomnij”.

Nowy Ford Ranger ma radzić sobie lepiej zarówno w terenie, jak i na asfalcie

nowy ford ranger
Nowy Ford Ranger – wnętrze

Czy da się jednocześnie poprawić właściwości terenowe wozu i jego przydatność do ciężkiej pracy, a także polepszyć zachowanie na asfalcie, przybliżając je do klasycznych aut osobowych? To bardzo trudne zadanie, ale Ford zapewnia, że się z niego wywiązał. Nowy Ranger ma spodobać się zarówno tym, którzy zamierzają topić go co weekend w błocie, jak i tym, którzy pomyłkowo kupią go zamiast SUV-a. Ci drudzy na pewno docenią przeprojektowane wnętrze, z dużymi ekranami, kamerami 360 i systemem schowków. Ortodoksi zapewne będą narzekać, że ze środka zniknęło sporo fizycznych przycisków – na przykład do konfigurowania trybów jazdy – i trafiły na ekran. Podobno zdolności offroadowe Rangera mają im to wynagrodzić.

Niestety, nowy Ford Ranger trafi do klientów dopiero w 2023 r.

Lista zapisów na pickupa zostanie otwarta pod koniec przyszłego roku. Do tej pory, w sprzedaży pozostanie model poprzedniej generacji. Właśnie doczekał się kilku wersji specjalnych, a ja miałem okazję parę dni temu potopić je w błocie. Relacja już wkrótce.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać