Wiadomości

Nowy sedan DS9 to nie to co myślicie, i nie to, co piszą inne serwisy

Wiadomości 18.09.2019 63 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 18.09.2019

Nowy sedan DS9 to nie to co myślicie, i nie to, co piszą inne serwisy

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski18.09.2019
63 interakcje Dołącz do dyskusji

W internecie pojawiły się szpiegowskie zdjęcia dużego sedana DS9 – flagowego modelu marki DS, wykonane w Chinach. Czytając doniesienia w innych serwisach można nabawić się choroby dezinformacyjnej.

Zdjęcia DS9 pojawiły się na fanpage CarNewsChina.com, który jest bardzo dobrym i wiarygodnym źródłem informacji o nowych modelach oferowanych na rynku chińskim. Proszę, oto i DS9 w całej swojej szpiegowskiej okazałości:

Fot. CarNewsChina.com

Wygląda znajomo? Oczywiście, bo to Peugeot 508 z innym frontem i innym logo, a także z wydłużonym o 10 cm rozstawem osi. W takim razie dlaczego to nie jest po prostu Peugeot 508 na Chiny, tylko nazywa się DS? No i tu już rzeczy stają się bardziej skomplikowane.

Peugeot/Citroen miał w Chinach świetny start

Zaczął tam oferować kompaktowego ZX-a, kiedy inne koncerny europejskie jeszcze nie wiedziały, że trzeba atakować Chiny. ZX stał się na długi czas podobnym chińskim samochodem narodowym co Volkswagen Jetta i Santana. Na bazie ZX-a produkowanego w Chinach przez kilku producentów (Dongfeng, Fukang) powstawały sedany, pickupy, karawany i co tylko sobie możecie jeszcze wymarzyć. Peugeot/Citroen był pewien, że dzięki temu sprytnemu ruchowi rynek chiński stanie przed nim otworem. Niestety pomylił się co do tego, jaki to był otwór. Sprzedaż Peugeota i Citroena zaczęła gwałtownie spadać, gdy pojawili się silni rywale rodzimi, ale też koreańscy i japońscy. Nie pomogły wspaniałe modele opracowane specjalnie na rynek chiński, takie jak Peugeot 408 czy niedawno Citroen C6.

nowy ds9
Oto Citroen C6, wersja chińska.

A tu Peugeot 408.

Marka DS miała uratować temat

Wiadomo, że Chińczycy uważają produkty europejskie za luksusowe i prestiżowe, stąd też pomysł na osobną markę premium w postaci DS. To co zrobiono z nią w Europie jest zupełną porażką, jednak w Chinach postarano się o wiele bardziej, przygotowując zupełnie osobną gamę modelową. Składają się na nią: DS4S (europejski Citroen C4 po znacznym unowocześnieniu), SUV DS6 (ładny, proporcjonalny i niemający odpowiednika w Europie):

nowy ds9

DS5 znany z naszego rynku, DS7 Crossback również sprzedawany w Europie oraz jeden sedan: DS5LS, czyli Peugeot 408 po przeróbce na DS-a.

Czegoś więc w tej gamie brakowało. Tym czymś był duży, reprezentacyjny sedan. Mając już gotowego 508 z wydłużonym rozstawem osi (jest oferowany w gamie Peugeota w Chinach), postanowiono dodać podobny samochód do marki DS. Aby obniżyć koszty, wykorzystano po prostu technologię modelu 508. Pod maską znajdą się tylko benzynowe silniki turbo o pojemności 1,6 litra, a droższa wersja dodatkowo będzie hybrydą typu plug-in.

Ktoś jednak powie: ale przecież ten DS9 to po prostu Peugeot 508 z innym logo.

Tak. I co w tym dziwnego? Czy to pierwszy przypadek na świecie że po zmianie znaczka samochód ma się stać bardziej premium? Ford sprzedaje wypasione Fordy jako Lincolny. Volkswagen sprzedaje Golfa pod nazwą Audi A3 i utrzymuje że jest to „coś więcej”. Nie wspominając nawet o wyjątkowym samochodzie Lexus CT200h, który miał podwozie i silnik z Toyoty Auris, a premium polegało na tym, że był ciaśniejszy. Tu będzie podobnie: DS9 po prostu dostanie więcej wyposażenia, więcej gadżetów i wyższą cenę. I fik, gotowe, odhaczone, zrobiliśmy swoje, czekamy teraz na te tłumy klientów.

fot. CarNewsChina.com

Zatem nowy DS9 to po prostu próba uzupełnienia gamy DS o dużego sedana jak najniższym kosztem. Jest nadzwyczaj mało prawdopodobne, żeby trafił do Europy. Powiedziałbym, że jest to równie prawdopodobne, co sukces marki DS na rynku chińskim.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać