Wiadomości

Oto nowe Mini: mniej chromu, więcej czerni i ŚWIATOWA INNOWACJA na dachu

Wiadomości 27.01.2021 97 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 27.01.2021

Oto nowe Mini: mniej chromu, więcej czerni i ŚWIATOWA INNOWACJA na dachu

Adam Majcherek
Adam Majcherek27.01.2021
97 interakcji Dołącz do dyskusji

 Mini przeszło facelifting i w końcu zyskało rozwiązania, w których dotychczasowy brak aż trudno uwierzyć.

Wraz z odrodzeniem na początku tego stulecia Mini z małego, niedrogiego, superpraktycznego autka przeobraziło się w trochę większy, również praktyczny, ale zupełnie nie tani samochód z segmentu premium. Z sukcesem odnalazło swoją niszę i rozwija się w niej od 20 lat.

Dziś oglądamy kolejne wcielenie Mini

A właściwie lifting trzeciej generacji modelu, która trafiła na rynek w 2014 r. Zmiany nie są spektakularne, ale widząc to auto nikt nie powinien mieć wątpliwości, że ma do czynienia z najnowszą wersją.

Nowe Mini 2021
To chyba mors. Pasowałoby do obecnej mody

Pierwszy znak szczególny to nowa, czarna obramówka grilla. Dotąd ten element był chromowany, a czarny był jego centralny fragment, na którym montuje się tablicę rejestracyjną. Teraz ten ostatni element będzie lakierowany.

Nowe Mini 2021

Czarne są też obwódki i wnętrza reflektorów. Co ważne, od teraz każda wersja, nawet podstawowa, będzie miała przednie światła wykonane w technologii LED. Ze zderzaka zniknęły światła pozycyjne – ustąpiły miejsca pionowym wlotom powietrza, które poprawiają własności aerodynamiczne nadwozia.

Nowe Mini 2021

Więcej czerni pojawia się też na pozostałych elementach auta

Czarne a nie chromowane, mogą być teraz klamki drzwi, ten sam kolor może pojawić się też na korku wlewu paliwa, a nawet na końcówkach układu wydechowego – w ramach pakietu Piano Black, standardowo wciąż będą chromowane.

Nowe Mini 2021

Z tyłu najbardziej charakterystycznym elementem jest nowe światło przeciwmgielne, które w postaci wąskiego paska diod LED zamontowano bezpośrednio nad końcówkami centralnie umieszczonego wydechu. Oczywiście nie mogło zabraknąć również tylnych świateł z wzorem flagi brytyjskiej – w nowym modelu będą na wyposażeniu standardowym każdej wersji.

A gdzie ta światowa innowacja?

Spieszę z odpowiedzią – o tutaj:

Nowe Mini 2021

Chodzi o trójkolorowy dach, który w przypadku każdego egzemplarza będzie jedyny taki. Zawsze będzie składał się z tych samych kolorów – zaczynał z przodu od San Marino Blue, przechodził w Pearly Aqua i kończył na Jet Black. Mini informuje, że ten efekt powstaje w wyniku nakładania trzech kolorów w procesie malowania mokre na mokre, co oznacza każdorazowo inny wygląd w miejscu łączenia poszczególnych lakierów. Rozwiązanie to będzie opcjonalne i zapewne dostępne za dopłatą. Jeśli komuś nie odpowiada – zawsze może zdecydować się na czarny lub biały wariant.

Nowe Mini 2021

Nowe Mini – co zmieniło się we wnętrzu

Podobnie jak z zewnątrz, nie ma spektakularnych zmian, a to co było jest bardziej dopracowane. I mniej chromowane. Czarne są więc zewnętrzne nawiewy klimatyzacji, a te wokół ekranu centralnego zyskały nowy kształt – podobny do rozwiązań w modelach Clubman i Countryman. Nowa jest też kierownica z niechromowanym, czarnym pierścieniem na środku. Ma nowy panel przycisków i po raz pierwszy w historii modelu może być podgrzewana.

Po raz pierwszy w zwykłym Mini nie ma też dźwigni hamulca ręcznego – w najnowszej odsłonię zastąpiono go elektrycznym odpowiednikiem, tak jak w Clubmanie i Countrymanie. Fanów przycisków i przełączników uspokajamy – wszystkie pozostawiono na ich miejscu.

W informacji prasowej niewiele miejsca poświęcono kwestiom dotyczącym układu napędowego. Zapewniono o gokartowych doznaniach wzmocnionych debiutującym w tym modelu zawieszeniem adaptacyjnym (niedostępne w Mini One i Mini Cooperze SE). Nie zmienił się za to zestaw jednostek napędowych – Mini będzie można zamawiać z trzycylindrowym silnikiem 1.5 o mocy 102 lub 136 KM oraz z czterocylindrowym 2.0 o mocy 178 lub 231 KM (w wersji John Cooper Works). Żadnych układów hybrydowych, nie ma słowa nawet o rozwiązaniach typu mild. Oczywiście wciąż w ofercie pozostanie elektryczna odmiana SE z układem napędowym o mocy 184 KM.

Jak na model segmentu premium, nawet mały, Mini zaskakiwało dotąd brakiem asystenta pasa ruchu i aktywnym tempomatem działającym tylko do prędkości 140 km/h. Pierwszy brak naprawiono – asystent pilnujący by auto mieściło się między liniami wyznaczającymi pas ruchu w końcu pojawia się na liście wyposażenia, ale działa tylko przy prędkościach między 70 a 210 km/h. Natomiast aktywny tempomat wciąż działa tylko do 140 km/h, za to zyskał funkcję Stop & Go – ułatwi podróżowanie w korkach.

Odświeżone Mini w wersji 3-, 5-drzwiowej oraz jako kabriolet, ma być wprowadzone do sprzedaży w marcu tego roku. Na jego ceny jeszcze musimy poczekać.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać