Akcja partnerska

Nissan Qashqai: oto historia modelu, który zmienił układ sił na rynku

Akcja partnerska 06.12.2018 27 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 06.12.2018

Nissan Qashqai: oto historia modelu, który zmienił układ sił na rynku

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk06.12.2018
27 interakcji Dołącz do dyskusji

Całkiem możliwe, że gdyby nie sukces Qashqaia, dzisiejszy świat samochodów wyglądałby zupełnie inaczej. Aż trudno uwierzyć, że w momencie debiutu tego crossovera wielu pukało się w głowę i wróżyło Nissanowi porażkę.

Gdy w 1999 roku przedstawiciele koncernów Renault i Nissan oficjalnie uścisnęli sobie ręce w świetle kamer, pieczętując tym samym zawarcie sojuszu między tymi markami, jedno było pewne: Nissan musiał zmienić swoją europejską gamę modelową. Aby przyciągnąć nowych klientów, potrzeba było czegoś bardziej emocjonującego.

W 2002 roku powołano zespół, którego celem było stworzenie nowej generacji Almery.

Co prawda Almera N16 była wtedy na rynku zaledwie od dwóch lat, ale koncerny motoryzacyjne muszą patrzeć w przyszłość i planować na co najmniej kilka lat do przodu. Stąd decyzja o powołaniu grupy 25-ciu specjalistów działających w centrum technologicznym marki w Japonii. Dostali jasne wytyczne: ma powstać nowa, bardziej oryginalna Almera. Jej konkurencją miały być przede wszystkim modne wówczas minivany.
Po kilku miesiącach projektanci doszli jednak do wniosku, że brną w ślepą uliczkę. Potrzeba było czegoś zupełnie innego. Czegoś, czego jeszcze nigdy wcześniej na rynku nie było.

Wybrano pomysł określany jako „mini Murano”

Mówiąc prościej – postawiono na samochód uterenowiony. Taki, który miał łączyć najlepsze cechy kompaktowego hatchbacka, SUV-a i sedana. Prototyp pokazano w 2004 roku.

Nissan Qashqai historia

Jego nadwozie było pierwszym dziełem świeżo powołanego zespołu projektowego Nissan Design Europe z Londynu. Nazwę – początkowo budzącą spore kontrowersje – zaczerpnięto aż z Iranu. To tam można spotkać przedstawicieli koczowniczego ludu Qashqai.

Wersję produkcyjną zaprezentowano dwa lata później.

Nissan Qashqai historia

W obecnych czasach debiut kolejnego crossovera nikogo już nie szokuje. Warto jednak pamiętać, że 12 lat temu taki samochód ciągle był czymś bardzo nietypowym. Klienci byli przyzwyczajeni do klasycznych hatchbacków i sedanów. Na wieść o tym, że następna Almera nie jest planowana, wielu dziennikarzy pukało się w czoło i nie wierzyło, że to prawda. Tymczasem plany Nissana były naprawdę ambitne: Qashqai miał przyciągnąć do siebie nie tylko klientów na Almerę, ale i tych, którzy wcześniej jeździli większą Primerą. Ona także nie doczekała się następcy.

Szybko okazało się, że sceptycy nie mieli racji.

Nissan Qashqai historia

Klienci błyskawicznie polubili nowy pomysł na samochód kompaktowy. Docenili wygodne wsiadanie, wysoką pozycję za kierownicą gwarantującą dobrą widoczność, a także zwinność i dobre prowadzenie. Mówiąc prościej, konstruktorom udało się to, co planowali, czyli połączenie najlepszych cech samochodów typu SUV i klasycznych kompaktów. Do tego dodali atrakcyjną, dynamiczną stylistykę. To musiał być sukces.

I był.

Nissan Qashqai historia

W rok po debiucie, w Europie sprzedano ponad sto tysięcy Qashqaiów – a oprócz Starego Kontynentu, model trafił także m.in. do Chin, na Bliski Wschód, do Japonii czy Kanady. Okazji do świętowania w Nissanie było więcej: w 2007 roku Qashqai został oceniony na pięć gwiazdek w teście Euro NCAP, uzyskując najlepszy w historii wynik ochrony dorosłych pasażerów. Otrzymał też wiele prestiżowych tytułów i nagród. W 2008 roku ofertę uzupełnił siedmioosobowy Qashqai +2.

Kariera rynkowa pierwszego Qashqaia trwała siedem i pół roku. Przez ten czas w samej tylko Europie sprzedano ponad 1,24 miliona takich aut. Model ten, za swoją niezawodność i praktyczność, jest wciąż ceniony na rynku wtórnym. W końcu przyszedł jednak czas na następcę.

Przed projektantami stanęło trudne zadanie: trzeba było… niczego nie zepsuć.

Nowy Qashqai musiał zachować zalety poprzednika, ale być jeszcze lepszy: czyli nowocześniejszy, wygodniejszy i wyposażony we wszystko to, czego obecnie oczekuje się do samochodu. Albo w jeszcze więcej.

Nissan Qashqai historia

Ponownie w tej historii muszę napisać: „udało się”. Nowa generacja także stała się sukcesem. Bardziej dynamicznie stylizowana, niższa, szersza, ale o 4 cm dłuższa i bardziej przestronna od poprzedniej. O wiele lepiej wykończona w środku. Z turbodoładowanymi silnikami benzynowymi pod maską, gwarantującymi oszczędność paliwa i dobrą dynamikę. No i z najnowszymi gadżetami na pokładzie: na czele z funkcją rozpoznawania znaków drogowych i systemem awaryjnego hamowania przed przeszkodą.

Nissan Qashqai historia

Qashqai nadal sprzedaje się doskonale. W niektórych krajach – jak Dania, Hiszpania czy Łotwa – znajduje się na podium statystyk sprzedaży nie tylko w kategorii crossoverów, ale i w ogólnej. To nie znaczy jednak, że Nissan spoczywa na laurach i nie udoskonala tego modelu. Ostatnią zmianą było zastąpienie benzynowych silników 1.2 DIG-T i 1.6 DIG-T nową jednostką 1.3 DIG-T, znaną m.in. z Mercedesa. Wszystko po to, by uzyskać jeszcze lepsze osiągi przy niższym zużyciu paliwa. Udało się (znowu!) – m.in. za sprawą wyjątkowo lekkiej konstrukcji tego motoru i zwiększonego ciśnienia wtrysku paliwa. Dzięki temu nowy silnik jest bardziej elastyczny i charakteryzuje się lepszą dynamiką. Warto dodać, że w odróżnieniu od silników pracujących u wielu konkurentów, jednostka 1.3 DIG-T jest cztero-, a nie trzycylindrowa. Pracuje naprawdę cicho. Wzrosła też moc tego modelu – wcześniej bazowy Qashqai miał 115 KM. Obecnie ma aż 140 KM. Dostępna jest także odmiana 160-konna, która zapewnia rewelacyjne osiągi (100 km/h w 8,9 s, 200 km/h prędkości maksymalnej).

Nowy Qashqai jest też samochodem, w którym na najwyższym poziomie stoi łączność samochodu ze światem. Co to oznacza? Za sprawą nowego systemu NissanConnect w Qashqaiu można korzystać ze znanych i cenionych systemów AndroidAuto i Apple CarPlay. Najciekawszym elementem systemu jest jednak rozbudowana nawigacja. Jej najciekawsze funkcje to: możliwość przenoszenia punktów trasy ze smartfona bezpośrednio do samochodu, a także możliwość prowadzenia „pod same drzwi” – najpierw na ekranie auta, potem na ekranie telefonu, za pośrednictwem specjalnej aplikacji. Dodajmy do tego możliwość obsługi głosowej i funkcje omijania korków (dzięki stałemu pobieraniu aktualnych danych o korkach). Tego systemu nie da się nie polubić.

Można śmiało powiedzieć, że Qashqai zrewolucjonizował rynek.

Nissan Qashqai historia

W to, że crossover Nissana stał się hitem i klienci go pokochali, nikt nie wątpi. Jego sukces warto jednak zmierzyć też w inny sposób. Gdy debiutował, właściwie nie miał żadnej konkurencji. Dziś mówi się o 21 modelach, które bezpośrednio z nim rywalizują, a nadal plasuje się w czołówce segmentu.

Gdyby nie opisywany Nissan, prawdopodobnie większość z modeli konkurencji wcale by nie powstała. Od czasu wejścia na rynek pierwszego Qashqaia, świat motoryzacji mocno się zmienił – w dużej mierze właśnie za jego sprawą.

Jakiego Qashqaia wybrałbym dla siebie?

Nissan Qashqai historia

Aktualna oferta tego Nissana jest naprawdę szeroka. Najtańszy Qashqai Visia z rocznika modelowego 2018 kosztuje 84 490 zł i już ma na pokładzie m.in. pakiet systemów kontroli jazdy, radio z Bluetooth i ze sterowaniem w kierownicy czy światła LED do jazdy dziennej. Z drugiej strony, najbogatsza wersja Tekna+ ma wyposażenie rodem z klasy premium: mówimy o skórzanej tapicerce Nappa, zestawie audio BOSE, panoramicznym oknie dachowym czy inteligentnym asystencie parkowania.

Jeżeli chodzi o układ napędowy, coś dla siebie znajdą tu i miłośnicy diesli i zwolennicy jednostek benzynowych, jak również ci, którzy preferują automatyczne przekładnie. Jeszcze szerszy jest wybór… kolorów. Od stonowanej czerni po wyróżniający się czerwony.

Qashqai, którego wybrałbym dla siebie, ma pod maską silnik 1.3 DIG-T o mocy 140 KM i manualną skrzynię biegów. Równie mocno zastanawiałbym się także nad wyborem mocniejszej wersji (160 KM) z nową dwusprzęgłową przekładnią automatyczną DCT, zapewniającą błyskawiczną zmianę przełożeń.

Jeśli chodzi o wyposażenie, postawiłbym na wariant N-Connecta.

Ma na pokładzie właściwie wszystkie potrzebne elementy, takie jak dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, ładne 18-calowe alufelgi czy system kamer 360° ułatwiających parkowanie. W dodatku jest wyposażony we wspomniany system NissanConnect.

Warto wspomnieć także o inteligentnym kluczyku I-Key, którego nie trzeba szukać w kieszeni ani w torebce i o pakiecie nowoczesnych systemów bezpieczeństwa. Qashqai N-Connecta nie tylko sam zahamuje przed przeszkodą, ale i ostrzeże przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, rozpozna mijane znaki drogowe i przełączy światła drogowe na mijania, gdy ktoś będzie jechał z przeciwka.

W połączeniu ze wspomnianym silnikiem, taka wersja wyposażenia kosztuje 104 990 zł. Do wyboru – tak jak wspominałem – jest mnóstwo kolorów. Lakiery metalizowane i perłowe kosztują dodatkowo 2700 lub 3000 zł, ale ja akurat wybrałbym wyrazisty czerwony, który nie wymaga dopłaty. Lubię kolory żywe, wyróżniające się z tłumu. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyłbym na pakiet zimowy za 1550 zł. Obejmuje on podgrzewane przednie siedzenia i podgrzewaną przednią szybę. Zwłaszcza to drugie rozwiązanie po prostu uwielbiam. A niestety nadchodzą mroźne dni…

A podsumowując ponad 10 lat historii Qashqaia można śmiało powiedzieć, że Nissan stworzył zupełnie nowy segment, który w ostatnich latach dynamicznie rośnie. I nadal w nim rządzi.

Materiał powstał we współpracy z marką Nissan.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie