Samochody używane

700-konny Nissan Juke-R na sprzedaż. Staniał już z 3 mln na 1,1 mln zł

Samochody używane 27.09.2021 87 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 27.09.2021

700-konny Nissan Juke-R na sprzedaż. Staniał już z 3 mln na 1,1 mln zł

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk27.09.2021
87 interakcji Dołącz do dyskusji

Nissan Juke-R to prawdziwy cesarz mocnych crossoverów. Najbardziej absurdalny Nissan ostatnich lat jest wystawiony na sprzedaż w Niemczech za… całkiem okazyjne pieniądze.

Miejskie crossovery ani myślą o tym, by wyjść (wyjechać?) z mody. Zamiast tego, pojawiają się w kolejnych segmentach rynku. Ostatnio klienci coraz chętniej zerkają w stronę naprawdę mocnych wersji niedużych, podniesionych aut. Volkswagen T-Roc R rywalizuje na rynku ze świeżutkim Hyundaiem Koną N, a pojawienie się innych modeli w tym stylu jest tylko kwestią czasu.

Ale cesarz mocnych crossoverów jest tylko jeden. To Nissan Juke-R

280, 300 koni? Owszem, w niedużym crossoverze to sporo. Ale gdyby Nissan Juke-R był człowiekiem, na widok T-Roca R czy Kony N pewnie zakrztusiłby się ze śmiechu.

Nissan Juke-R
Nissan Juke-R. Fot. VDM Car

Prawdopodobnie najbardziej absurdalny Nissan ostatnich lat doczekał się aż dwóch odsłon. Pierwsza rozwijała 545 KM, a druga aż 600 KM. Powstało sześć sztuk generacji numer jeden, a mocniejsza wersja powstała w pięciu egzemplarzach.

Silnik pochodzi z Nissana GT-R R35

To doładowane V6 o pojemności 3.8. Ze sportowego Nissana pochodzą też m.in. napęd czy skrzynia biegów. Nissan Juke-R ma też większe hamulce, inny układ dolotowy i wydechowy, wydajniejsze chłodzenie i zawieszenie dostosowane do szalonych osiągów. Bez większej przesady można napisać, że to po prostu GT-R w skórze miejskiego crossovera. Choć oczywiście karoserię też trochę przerobiono. Dzięki poszerzeniom, innym zderzakom, nakładkom na progi, spojlerowi i matowemu lakierowi, Juke-R nie przypomina już ulubionego wozu kobiet w średnim wieku.

Nissan Juke-R
Nissan Juke-R. Fot. VDM Cars

W środku raczej nie zmieszczą się zakupy

Rollbar, czyli rodzaj klatki bezpieczeństwa z rurami skrzyżowanymi za przednimi siedzeniami, zastępuje w matowym Nissanie tylną kanapę. Wspomniane „przednie siedzenia” to z kolei fotele kubełkowe z pasami szelkowymi. Wisienką na torcie są czerwone plastiki na desce rozdzielczej. Moim zdaniem wyglądają okropnie, ale pasują… do pasów.

Nissan Juke-R. Fot. VDM Cars
Nissan Juke-R. Fot. VDM Cars

Mocny Juke jest właśnie wystawiony na sprzedaż

Mowa o wersji osiągającej – według sprzedającego – między 650 a 700 KM. Powstała we współpracy Nissana z firmą SVM (Severn Valley Motorsport). Jak twierdzi firma VDM Cars z Niemiec, która wystawiła ogłoszenie, to jedyna szansa na zakup Juke’a R, bowiem spośród pięciu wyprodukowanych sztuk dwie zostały już rozbite, a dwie należą do Nissana. Tylko ta widoczna na zdjęciach jest dostępna na wolnym rynku.

Nissan Juke-R. Fot. VDM Cars

Cena wynosi 237 941 euro z uwzględnieniem niemieckich podatków. To prawie 1,1 miliona złotych. Nie tak dużo, jak na unikatowego, bardzo szybkiego i… absurdalnego Nissana. Co ciekawe, jak podaje portal Motor1, ten sam egzemplarz trafił już na sprzedaż w zeszłym roku, ale był wyceniony na… 649 500 euro, czyli niemal trzy miliony złotych. To podobna kwota jak ta, za którą ponoć sprzedawano nowe egzemplarze. Niezła obniżka. Może warto poczekać jeszcze rok i napisać SMS „daję 15 000 i jestem za godzinę”?

Nissan Juke-R. Fot. VDM Cars

Fot. VDM Cars

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać