Felietony

Nissan szuka nowego prezesa. Chyba zgłoszę swoją kandydaturę

Felietony 12.09.2019 96 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 12.09.2019

Nissan szuka nowego prezesa. Chyba zgłoszę swoją kandydaturę

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski12.09.2019
96 interakcji Dołącz do dyskusji

Po ustąpieniu Hiroto Saikawy z funkcji prezesa Nissana, koncern szuka trzeciej już osoby na to stanowisko w ostatnim czasie. Przesyłam moje CV. 

Pierwszy z hukiem odszedł oczywiście Carlos Ghosn. Hiroto Saikawa także opuszczał firmę w atmosferze skandalu finansowego. Wyniki Nissana nie są najlepsze, więc potrzeba jest cudotwórcy w rodzaju śp. Sergio Marchionne, który uzdrowi japońskiego producenta. W Japonii nadal Nissan jest ceniony wyżej niż Toyota. Ogólnie jednak potrzebna jest akcja MNGA – Make Nissan Great Again. Proszę, oto mój plan…

Punkt pierwszy: kei-cars w Europie

Nie sprzedają się i w ogóle, po co te pojazdy w Europie – bzdury, po prostu nikt nie potrafił ich dobrze sprzedać. Dayz wygląda całkiem dobrze, a Dayz Roox jest może dziwaczny, ale to też jakaś zaleta, bo dziwaczność w obecnych czasach sprzedaje się jako indywidualizm. Zaraz tu się odpali kampanię „dokładnie tyle samochodu ci wystarczy”, „mniej znaczy dużo, dużo więcej” (w odniesieniu do przestronności), no i przede wszystkim „kei is gay”, z nastawieniem na wywołaniem efektu mody w konkretnej grupie docelowej. Trochę się martwię o bezpieczeństwo, ale to się tam dołoży parę gadżetów i brzęczyków, tak jak to całe Euro-NCAP lubi, a poza tym te gwiazdki i tak są nic nie warte, co zostało wielokrotnie udowodnione. Ewentualnie jeden z tych kei-cars może być elektryczny.

nissan gt-r 2020

Punkt drugi: system e-Power

Dlaczego to jeszcze nie jest wprowadzone w Europie, gdzie liczy się jak najniższa emisja CO2? Nie mogę zrozumieć na co oni czekają. Natychmiast nakazałbym wprowadzić e-Power do Qashqaia, Juke’a i X-Traila na rynku europejskim. Przypomnę, że e-Power to taka hybryda, gdzie koła napędza tylko silnik elektryczny, a silnik spalinowy wyłącznie doładowuje akumulatory. Widziałem filmy jak to jeździ i jeździ całkiem przyjemnie, a przy tym pozwala zużywać ok. 5 l/100 km. W Japonii układ jest dostępny w modelach Note i Serena, czyli takim minivanie. Przecież to jest właśnie to, co by się przydało w Europie. Opracowali jakiś obiecujący system i kiszą go na rynku wewnętrznym. Jako prezes podejmuję decyzję o przyspieszeniu wprowadzenia e-Power do Europy.

nissan e-power

Punkt trzeci: robimy elektrycznego następcę GT-R

Taycan jest szybki na torze? Tesla się zbroi? Oba te samochody będą mogły co najwyżej wąchać elektryczne spaliny, kiedy zrobimy następcę GT-Ra napędzanego prądem. Będzie to coś na kształt R390, tyle że elektryczne i tak radykalne, że nawet ten silnik elektryczny będzie bulgotał na wolnych obrotach. Stówa w dwie sekundy, Nurburgring w siedem minut, czy tam w sześć, czy ile tam potrzeba na rekord – bez różnicy, w każdym razie będzie to coś, czego szejkowie jeszcze nie mają w swoich kolekcjach, więc oni to kupią, a my, znaczy się Nissan, będziemy mieli halo-cara na następne lata.

nissan gt-r 2020

Punkt czwarty: z elektrycznego Leafa robimy rodzinę. Będzie Leaf-SUV i Leaf-sedan

Wiem, że Leaf-sedan już jest, w Chinach. Ale brakuje go w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego? To nonsens. Natychmiast dawać go do Stanów, a do Leafa dorabiać duże koła i wyższe nadwozie, i pchać go pod nazwą typu Trunk albo Tree jako SUV-a na rynek amerykański i europejski z akumulatorami od Leafa z plusem. Dlaczego dopiero teraz się w ogóle za to bierzemy? Przecież to trzeba było zrobić dwa lata temu. Że ja was muszę wszystkiego uczyć…

nissan gt-r 2020

Punkt piąty: wywalamy starego Frontiera z USA i ohydztwo pod nazwą Armada

Frontier sprzedawany w USA to wciąż stara Navara D40. Nie był to jakoś przesadnie udany model. W sumie lepiej byłoby go zasypać i o nim zapomnieć. Przecież nowa Navara jest już od dawna dostępna, a pickupy to w USA najważniejszy i najbardziej dochodowy segment. Nie rozumiem, jak można w związku z tym pchać klientom tak przestarzały wóz. Sami sobie, panie i panowie, podkopujecie rynkową pozycję, i to na własne życzenie. Mówię to wam jako prezes. No i zostaje jeszcze ten model Armada. Znajdźcie mi designera, który to projektował i go zwolnijcie. Klienci nie zasługują na coś tak brzydkiego. Idźcie zobaczyć jak to robi Range Rover i wróćcie z czymś podobnym, tylko ładniejszym. No co tak patrzycie? Idźcie już!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie