Ciekawostki

Przypadki wściekłych klientów, czyli ASO nie umieją naprawiać samochodów

Ciekawostki 23.02.2020 432 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 23.02.2020

Przypadki wściekłych klientów, czyli ASO nie umieją naprawiać samochodów

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski23.02.2020
432 interakcje Dołącz do dyskusji

Producentowi zdarzy się czasem wypuścić auto nie do końca idealnie złożone. Niestety samochody są obecnie tak skomplikowane, że stacje autoryzowane nie dają sobie z nimi rady. A czy Wy jesteście zadowoleni z usług ASO?

Dwa przypadki. Oba dotyczą niemieckich marek premium. Inne samochody, inne sposoby przedstawienia problemu, jedna konkluzja: ASO nic nie umie oprócz nieskutecznego kasowania błędu. Ale zacznijmy od początku.

Pierwszy przypadek to Mercedes GLE 400d. Oryginalny wpis można znaleźć tutaj.

List otwarty do Mercedes Benz Polska (numer sprawy w Państwa systemie 1-25346419804)Szanowni Państwo,Zwracam się do…

Opublikowany przez Marcina Pycia Piątek, 21 lutego 2020

W skrócie – klientowi wydano pojazd, w którym koła ocierają o nadkola przy skręcie i producent nie wie co z tym zrobić. Proponował już różne opcje: odkup po obniżonej cenie, odkup w tej samej cenie + zamówienie przez klienta nowego auta, ostatecznie jednak ponoć wymieniono nadkola na inne, co sprawia, że obcieranie ma miejsce tylko przy najwyższym położeniu zawieszenia (dziwne że nie przy najniższym, ale spoko, nie znam się). W całej sprawie zaskakuje dość bierna postawa centrali – niezadowolony klient na auto za pół bańki to dość spory problem, a ocieranie kół o nadkola wydaje mi się zupełnie niedopuszczalne.

Aktualizuj, może coś pomoże

Prawdopodobnie ktoś pomylił się przy konfiguracji auta i pomieszał pakiety wyposażenia, dając za duże felgi do auta które było do tego niedostosowane i teraz występuje tzw. zgniłe jajo, z którym nie wiadomo co zrobić. Dość zabawne wydaje się proponowanie klientowi, by zgodził się na wysłanie samochodu do Monachium – polski dealer, który to auto mu sprzedał, nie umie naprawić takiej usterki? Jeszcze zabawniejsze są twierdzenia, jakoby dokonano wielokrotnej aktualizacji oprogramowania. Z pewnością aktualizacja spowoduje natychmiastowe usunięcie ewidentnej wady mechaniczno-materiałowej. Sprawa na razie nie zakończyła się.

Wygląda na to, że ani dealer, ani Mercedes-Benz Polska nie mają pojęcia, co robić. Potwierdza to odpowiedź od Mercedesa pod oryginalnym postem, gdzie wściekłemu klientowi proponują, żeby sobie zadzwonił na ogólnie dostępną infolinię. Ale czy na pewno zaktualizowaliście oprogramowanie?

Mercedes GLE 350 de 4MATIC

Drugi problem dotyczy Audi

A dokładnie modelu A6 C8. Właściciel zamieścił opis na Wykopie, nie jest uprzejmy i elegancki jak klient od Mercedesa, obrzuca wszystkich słowami nieparlamentarnymi i ogólnie swoje perypetie opisuje w formie tzw. pasty. Tu lista usterek jest tak długa, że nawet trudno wypisać wszystkie – od awarii silnika i zawieszenia po niedziałającą nawigację czy systemy bezpieczeństwa biernego. Użytkownik narzeka także na wolno działającą automatyczną skrzynię biegów – my po przetestowaniu kilku egzemplarzy Audi z 3.0 TDI wiemy już, że one tak mają, to nie bug tylko feature i nie należy się denerwować. Oczywiście schemat był podobny jak przy Mercedesie, a może nawet gorszy – niezadowolonego użytkownika wszyscy lekceważyli, dealer odsyłał go do importera, importer umywał ręce itp. Jeśli oczywiście wierzyć relacji. A najwięcej gorzkich słów właściciel kieruje pod adresem autoryzowanego serwisu – dobrze, jeśli umieją zaktualizować oprogramowanie, bo poza tym nie umieją zrobić nic.

I to prowadzi nas do pytania

Czy jesteście zadowoleni z usług ASO? Pytam tu zwłaszcza osoby używające auta na gwarancji. Czy macie podobne doświadczenia jak dwaj właściciele powyżej, że ASO nie potrafi nic poza zaktualizowaniem sterownika?

Bo wiecie, ja takim ASO nie zazdroszczę. Producent radośnie robi sobie coraz skomplikowańsze auta i ma zupełnie wylane na to, co się potem z nimi stanie, bo to nie on serwisuje. Jeszcze zarabia kupę szmalu, sprzedając ASO komputery i oprogramowanie do diagnozowania tych samochodów, ale jak coś poważnego się dzieje, to oczywiście „hehehe to dealer sprzedał, niech sobie teraz radzi”. Moim zdaniem stacje autoryzowane powinien prowadzić producent, a nie dealerzy i za wszystkie fakapy odpowiadać w pierwszej osobie, a nie przez firmy zewnętrzne. Czekajcie, tak chyba jest u pewnego producenta…

Audi e-tron sprzedaż

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać