Wiadomości

Te ogromne wozy kupują Europejczycy. Największy budzi szczególną grozę

Wiadomości 04.12.2023 36 interakcji

Te ogromne wozy kupują Europejczycy. Największy budzi szczególną grozę

Piotr Barycki
Piotr Barycki04.12.2023
36 interakcji Dołącz do dyskusji

Europa zachłysnęła się SUV-ami, niedługo wszyscy będziemy jeździć F-150 i potrącać ludzi, których nawet nie zauważymy. Tak można przynajmniej przeczytać w internecie, a potem spojrzeć na wyniki sprzedaży i zapytać się, czy na pewno mowa o tym samym kontynencie.

Ale tak, trzeba przyznać, na liście 20 najpopularniejszych nowych samochodów w Europie znajduje się jeden prawdziwy gigant. I pewnie niektórzy co rano spoglądają na niego wzrokiem pełnym przerażania.

Tym monstrum w TOP 20 jest…

… Skoda Octavia. Tak, na liście 20 najchętniej kupowanych samochodów w Europie w październiku tego roku (dane opublikowane teraz przez JATO), czwarta generacja popularnej Skody wygrywa, jeśli chodzi o długość nadwozia. Nie żeby to nadwozie było jakieś faktycznie ogromne, bo ma nadal mniej niż 4,7 m, ale w TOP 20 nie znajdziemy nic dłuższego. A o tym przerażaniu pisałem w kontekście uświadomienia sobie, że wsiadając rano do Octavii, prawdopodobnie pojedziemy nią do pracy, a to nie jest najlepszy początek dnia.

Poza tym, mimo tych wszystkich grafik z F-150 i innymi czołgami, z salonów na europejskie ulice raczej nie leją się szerokimi strugami wielotonowe potwory na kołach. Miejsce na podium w tym miesiącu zajęły kolejno: Dacia Sandero, Fiat 500 oraz Renault Clio. Żadne z tych aut nawet nie udaje, że jest SUV-em.

Najbliższym podium SUV-em okazał się Yaris Cross, którego długość wynosi mniej niż 4,2 m, co oznacza, że jest krótszy niż pierwszy lepszy Volkswagen Golf, który raczej nie zwróciłby niczyjej uwagi. W sumie to Yaris Cross też nie powinien.

Co mamy dalej? 2008, czyli rozmiarowo auto jak Golf, malutkie C3 i 208, a zaraz potem w końcu SUV-a, tj. Forda Pumę. Dzikie 4,23 m długości, gotowe rozjeżdżać wszystko bez litości.

I żebym nie musiał już dalej wymyślać jakichś suchych opisów, następne w kolejce są Polo, Corsa, Sportage, T-Roc, Tucson, Panda, wspomniana już Octavia, Golf, Captur, Corolla, Mini i Audi A3. Na tym kończy się lista TOP 20. Później pojawia się jeszcze Yaris, Tesla Model Y (o niej za chwilę), Qashqai, Kuga i XC40.

Źródło: JATO Dynamics

Gdyby ktoś w tym momencie się oburzył, że przecież tutaj już jest pełno SUV-ów, to podkreślę tylko jedno – taki Tucson ma 4,5 m (!) długości. Kia Sportage przypadkiem ma o jeden centymetr więcej. Czyli wciąż mniej niż losowy Golf Variant.

Oczywiście jest jeszcze Tesla Model Y.

Która mimo chwilowej zadyszki zmierza pewnie (13 000 egzemplarzy przewagi nad Sandero) po tytuł najchętniej kupowanego w Europie samochodu w ogóle. I tak, ona jest stosunkowo duża, bo ma mniej więcej 4,75 m. Tylko tu jest ten uniwersalny problem z SUV-ami, który polega na tym, że one… po prostu wydają się wielkie, bo mają się takie wydawać.

Blisko zajmowania takiej samej długości co Model Y na miejscu parkingowym jest przecież wspomniana Octavia, do której nikt raczej się nie przyklei. Dowolny samochód umierającego już dziś segmentu D – który również nie wzbudzi emocji swoimi rozmiarami – jest dłuższy nawet nie o 10, a często i o prawie 15 cm. To są prawdziwe behemoty, na które nie ma już chyba w 2023 r. innego pomysłu niż „a dodajmy jeszcze z 5 cm”. Ale z jakiegoś powodu problem jest z SUV-ami.

SUV-y mają przy okazji jeszcze jedną zaletę.

Przyciągają klientów, którzy wcześniej przeważnie jeździli większymi samochodami. Jeśli ktoś przesiądzie się z Superba do Kodiaqa – zyskujemy na parkingu. Jeśli ktoś zmieni Mondeo na Kugę – zyskujemy. Nawet jak ktoś zmieni Golfa na T-Roca, to i tak będziemy do przodu. A szanse na to, że ktoś przesiądzie się z Pandy na GLS-a, są raczej niewielkie. Choć jeśli już tak się stanie – gratuluję błyskotliwej kariery.

Co niestety prowadzi do tego, że będzie trzeba chyba policzyć, ile SUV-ów trzeba kupić, żeby zwolniło się w mieście jedno miejsce parkingowe. Ale to już w następnym tekście.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać