Ciekawostki

Najmocniejsze nowe samochody do 100 000 zł

Ciekawostki 20.03.2018 69 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 20.03.2018

Najmocniejsze nowe samochody do 100 000 zł

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk20.03.2018
69 interakcji Dołącz do dyskusji

Sto tysięcy nie jest w dzisiejszych czasach imponującą kwotą na samochód, ale to nie znaczy, że nie można sobie za tyle trochę poszaleć. Oto najmocniejsze modele dostępne na rynku za okrągłą setkę.

Co można kupić za 100 000 zł? Na szczęście wybór jest spory. Może niekoniecznie starczy na samochód klasy średniej ze świetnym wyposażeniem, ale można za tyle już kupić zarówno SUV-a, jak i praktycznego kombivana, albo kompakta kombi. Tyle że zwykle z mocą ok. 150 KM. A co, jeżeli ktoś podchodzi do motoryzacji emocjonalnie i bardziej od pojemności bagażnika interesuje go, jak bardzo dane auto potrafi wcisnąć w fotel? Musi trochę dłużej poszukać, ale też coś znajdzie. Oto najlepiej wycenione konie mechaniczne na rynku.

1. Nissan Juke DIG-T 1.6T 190 KM

Nissan-Juke

To jedyny podniesiony samochód w zestawieniu i jedyny, który może mieć napęd na cztery koła. Juke ma już swoje lata, jest ciasny w środku i nie każdemu się spodoba… ale tego auta nie kupuje się rozsądkiem. Odmiana o mocy 190 KM i z ręczną skrzynią kosztuje co najmniej 84 100 zł (wersja N-Connecta). Wersja z CVT i napędem na cztery koła także mieści się w budżecie (96 100 zł), ale 218-konne Nismo RS już go niestety przekracza (105 750 zł).

Wybrałbym wersję z ręczną skrzynią, bo nie cierpię CVT. Dzięki temu starczyłoby na bogatszą odmianę Tekna i żółty lakier. Jak szaleć, to szaleć. Dokupiłbym też reflektory ksenonowe (2500 zł) i felgi Nismo. Ale za szklany dach podziękuję, bo w Juke’u i tak jest niewiele miejsca nad głową.
Od o do 100 km/h Nissan rozpędza się w 7,8 s.

2. Opel Astra 1.6T 200 KM

Opel-Astra-Kombi

Opel podszedł do sprawy na spokojnie – w odróżnieniu od innych aut z zestawienia, Astra w 200-konnej wersji nie próbuje udawać samochodu sportowego. To dobrze, bo w końcu nie każdy musi lubić agresywnie stylizowane zderzaki, czy wielkie końcówki wydechu. Cennik tej odmiany silnikowej otwiera się kwotą 87 200 zł za wersję wyposażenia Dynamic z ręczną skrzynią biegów. Za 92 200 zł można już pokusić się o automat. Po dopłaceniu 3900 zł wyjeżdża się z salonu praktycznym kombi.

Moim wyborem byłoby kombi z dodatkowymi światłami matrycowymi IntelliLux za 5900 zł. Są drogie, ale dobrze świecą. A gdy spokojny wygląd Astry jednak komuś doskwierał, do hatchbacka za 4000 zł może dokupić pakiet optyczny OPC. Do kombi niestety ta opcja nie jest dostępna.
Uwaga – policja kupiła ostatnio sporo Astr z tym silnikiem. Z ręczną skrzynią osiągają 100 km/h w bardzo dobre 7 sekund.

3. Peugeot 208 GTI 1.6 e-THP 208 KM

Peugeot-208-GTI

Tutaj kończy się miękka gra! 208 GTI to już prawdziwy hot hatch. Mocny, bardzo szybki (6,5 s do 100 km/h) i narowisty. Lubi sobie zarzucić tyłem po ostrym ujęciu gazu w zakręcie, choć… na tym polega cała zabawa. Ten model jest już dłuższą chwilę na rynku, ale jego ostatnia wersja została wzmocniona do 208 KM z okazji 30-lecia legendarnego 205 GTI, do którego Peugeot uwielbia nawiązywać.

Cennik zaczyna się kwotą 87 600 zł, co oznacza, że do 100 000 zł jeszcze sporo brakuje. Można poszaleć i zaznaczyć właściwie wszystkie możliwe opcje, łącznie ze szklanym dachem, nawigacją i funkcją automatycznego parkowania. Warto też zdecydować się na czerwony lakier, bo w czarnym 208 GTI trochę za mało odróżnia się od zwykłej wersji. Automatu nie dostaniemy nawet za dopłatą, ale to niekoniecznie źle.

4. Volkswagen Polo GTI 2.0 TSI 200 KM

VW-Polo_GTI

Prawdziwa sensacja ostatnich miesięcy – nowe Polo GTI dostało zaskakująco duży, jak na dzisiejsze czasy silnik. Ma aż dwa litry i okrągłe 200 KM. Osiąga 100 km/h w 6,7 sekundy. Ja jeszcze nim nie jeździłem, ale koledzy mówią, że prowadzi się doskonale. I wcale nie jest nudny.

Cena wyjściowa tego modelu to 89 690 zł, a w standardzie mieści się tu już automat DSG. Manual dojdzie do oferty później, ale DSG akurat jest bardzo dobrą skrzynią. Co warto dokupić, by zmieścić się w 100 000 zł? Starczy na pakiet Komfort z alarmem i nawigacją, system bezkluczykowego dostępu, a także na system audio firmy Beats. Czerwony lakier na szczęście jest za darmo.

5. Honda Civic 1.5T 182 KM

Honda-Civic

Po początkowej rozpaczy fanów Hondy spowodowanej wprowadzeniem do Civika silników z turbo, emocje już opadły. A to dlatego, że silnik 1.5 T jest po prostu dobry, a co najważniejsze – lubi wysokie obroty. 90 400 zł wystarczy na wersję Comfort i eleganckie, 4-drzwiowe nadwozie. To jedyny sedan w zestawieniu. Taki Civic ma w europejskiej gamie Hondy zastępować nawet Accorda. Nie da się ukryć, że wygląda lepiej od 5-drzwiowego wariantu.

W budżecie 100 000 zł zmieści się jeszcze wersja Elegance (99 200 zł) lub odmiana Sport i 5-drzwiowe nadwozie (97 300 zł). W każdym przypadku mówimy o ręcznej skrzyni – CVT jest nieco droższe. Na plus Civika należy zapisać lekkość w prowadzeniu, na minus – przeciętne wyciszenie. Ma 8,2 s do setki, ale robi wrażenie o wiele szybszego.

6. Renault Clio R.S. Trophy 1.6T 220 KM

Clio R.S. Trophy parkuje tuż przed magiczną granicą 100 000 zł. Kosztuje 99 500 zł i oferuje aż 220 KM, sportowe zawieszenie i wydech firmy Akrapović, który brzmi, jakby ktoś ciągle robił w nim popcorn. Ale ja tak naprawdę wolałbym kupić „zwykłego” R.S-a. Ma 200 KM, bardziej przyjazne na co dzień zawieszenie, a co najważniejsze, w budżecie zmieściłbym jeszcze lakier Żółty Sirius. Sam samochód kosztuje 93 000 zł, a lakier – aż 6000 zł. To bardzo dużo, ale to naprawdę jeden z najładniejszych kolorów w historii motoryzacji.

Samo Clio R.S. IV do dziś wzbudza wielkie kontrowersje. Fani poprzednich generacji modelu nie mogą pogodzić się z zastosowaniem tu silnika z turbo, a przede wszystkim – skrzyni automatycznej EDC. Niestety, wersja z manualem nie jest dostępna. Wersja Trophy osiąga 100 km/h w 6,6 sekundy.

Tradycyjnie przypominam, że w tym zestawieniu uwzględniamy ceny cennikowe. Kto umie się targować, za 100 000 zł na pewno uzyska coś jeszcze. Niestety, usportowione kompakty (Focus ST, Leon Cupra, Skoda Octavia RS) są droższe i ich cenniki startują w okolicy 120 tysięcy. Większe SUV-y przy takim budżecie także są poza zasięgiem. Ale czy naprawdę jest czego żałować?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie