Ciekawostki

Najdroższe supersamochody świata na jednej ciężarówce: McLaren F1, Porsche 911 GT1 i inne. Razem: 166 mln zł

Ciekawostki 19.03.2021 170 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 19.03.2021

Najdroższe supersamochody świata na jednej ciężarówce: McLaren F1, Porsche 911 GT1 i inne. Razem: 166 mln zł

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk19.03.2021
170 interakcji Dołącz do dyskusji

Kierowca tej lory musiał mieć nerwy z włókna węglowego. Najdroższe supersamochody zjechały z plakatów wprost na ciężarówkę, a każdy błąd mógł kosztować setki milionów.

Prom kosmiczny, myśliwiec naddźwiękowy, a nawet budynki. Oto tylko niektóre z najdziwniejszych i najdroższych transportów przewożonych przez ciężarówki. Tyle że gdy zestaw wiezie taki ładunek, zwykle robi to strasznie powoli, jedzie po zamkniętym odcinku drogi, a nad przebiegiem podróży czuwają pracownicy w samochodach z napisem „Pilot” albo i policjanci.

Lora z samochodami raczej jedzie jak normalna ciężarówka

Gdy jest obudowana, nikt nawet nie widzi, co jest w środku. To chyba lepiej, choć widok bywa przyjemny dla oczu. Tak czy inaczej, transport, który przejechał ostatnio drogami Wielkiej Brytanii, mógł być w czołówce tych najdroższych, przynajmniej z ostatnich miesięcy. Sfotografował go Alex Penfold, a zdjęcia, które umieścił na swoim facebookowym profilu, robią od wczoraj furorę w sieci.

Special delivery, very special delivery. @dkengineering #ferrari #f40 #f40lm #mercedes #clkgtr #porsche #gt1 #bugatti #eb110 #mclaren #f1 @ DK Engineering – est. 1977

Posted by Alex Penfold Photography on Thursday, March 18, 2021

Ile wynosi wartość ładunku? Trudno to oszacować, bo najlepsza odpowiedź to chyba taka, że samochody na lorze są właściwie bezcenne.

Wieziono McLarena F1

…a także Bugatti EB110, dwa egzemplarze Ferrari F40 (w tym jedno F40 LM), Porsche 911 GT1 i Mercedesa CLK GTR. No dobrze, spróbujmy oszacować. Wartość tego ostatniego w stanie „konkursowym” (a wygląda na to, że wszystkie auta na lorze są właśnie w takim) firma Hagerty ocenia na ok. 5 milionów dolarów – nieco mniej niż warte jest Ferrari F40 LM (ok. 6 mln dol.). Porsche 911 GT1 może być warte nawet kilkanaście milionów. Powiedzmy, że 14. „Zwykłe” F40? To przy wymienionych wyżej modelach niemalże okazja. Ceny tego wozu szacuje się na ok. 1,4 miliona „zielonych”. Podobnie „niedrogie” jest EB110. Statystykę zawyża jednak znacząco McLaren, który może być warty nawet 15 milionów.

Razem wychodzi jakieś 42,8 miliona dolarów

W przeliczeniu na złotówki, to jakieś 166 milionów złotych. W jednej ciężarówce. Najpierw należało wjechać tymi wszystkimi milionami na platformy, uważając, by nie uszkodzić żadnej z milionowych dokładek i felg. Następnie trzeba było jeszcze wycofać między ściankami naczepy – i to tak, aby nie przytrzeć milionowego lakieru. Gotowe? Zostaje przymocowanie milionów pasami, a następnie wystarczy jeszcze tylko bezpiecznie dojechać do celu, przez różne skrzyżowania, ronda, zakręty i dziury. A potem wyjechać z lory i ustawić miliony na parkingu.

Gdzie jechały wszystkie te samochody? Odbiorcą ładunku cenniejszego niż niektóre obrazy Moneta była firma DK Engineering, specjalizująca się w sprzedaży najdroższych, zabytkowych aut i części do nich. Zajmuje się też renowacją klasyków. W razie czego, pewnie pracownicy DK nie mieliby problemu z dobraniem odcienia lakieru na błotnik F1. W ofercie firmy znajdują się teraz m.in. Ferrari 275 GTB/4, Ferrari LaFerrari, Lamborghini Miura czy Mercedes G-Wagen Intruder Concept firmy Heuliez. Słyszeliście o czymś takim?

Pewnie mógłby ciągnąć cały opisywany transport zamiast ciężarówki. Fot. dkeng.co.uk.

Czy wszystkie te najdroższe supersamochody trafią do jednego kolekcjonera?

Wątpię, ale jedno jest pewne: spotkanie drogocennej ciężarówki było prawdopodobnie jedyną szansa, by zobaczyć wszystkie te wozy na normalnej drodze.

Swoją drogą, kierowca musiał być mistrzem w swoim fachu. Miał też żelazne nerwy. Zwłaszcza że przecież jechał pod prąd!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać