Akcja partnerska

Jaki samochód jest najbardziej ekonomiczny do jazdy po mieście? Spytałem o to taksówkarzy, którzy jeżdżą najwięcej

Akcja partnerska 23.11.2018 214 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 23.11.2018

Jaki samochód jest najbardziej ekonomiczny do jazdy po mieście? Spytałem o to taksówkarzy, którzy jeżdżą najwięcej

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk23.11.2018
214 interakcje Dołącz do dyskusji

Jaki samochód najlepiej sprawdzi się podczas jazdy po mieście? Który z modeli będzie najbardziej oszczędny? Czy lepiej wybrać diesla, hybrydę czy może zdecydować się na zasilanie LPG? Spytałem o to tych, którzy wiedzą o tym najwięcej: czyli taksówkarzy.

Jeszcze niedawno taksówki kojarzyły się przede wszystkim z mocno zmęczonymi życiem, leciwymi samochodami. Nie zawsze były sprawne technicznie, nie zawsze było w nich czysto i nie zawsze zachęcały swoim wyglądem, by do nich wsiąść. Teraz na szczęście sytuacja mocno się poprawiła: coraz trudniej jest spotkać na ulicach zaniedbane auta. Taksówkarze wiedzą, że ładny, dobrze utrzymany samochód jest wizytówką ich i firmy, w której jeżdżą.

Ale który samochód wybrać?

Pomysłów jest wiele: kiedyś na postojach królowały Mercedesy. Do dziś o modelach W124 czy W210 wspomina się, że są „taksówkarskie”. Ostatnie lata to z kolei prawdziwa eksplozja popularności Toyot w tej branży – zwłaszcza jeśli mówimy o wersjach hybrydowych. Widać jednak taksówkarzy także w wielu innych samochodach: niektórzy wybierają ogromne, amerykańskie vany, a inni – praktyczne Skody czy Dacie.

Aby dowiedzieć się, jaki jest najlepszy samochód na taksówkę, porozmawiałem o tym z kierowcami pracującymi dla mytaxi. Czym jeżdżą i dlaczego? Czy mieli ze swoimi samochodami jakieś problemy? I jaki jest ich wymarzony samochód – czy ten, który właśnie mają, czy jakiś zupełnie inny? Opowiedzieli mi o tym: pan Paweł, pan Marek i pan Mariusz.

Przede wszystkim: nowy.

Tak jak wspominałem, czasy leciwych aut jeżdżących z kogutem „Taxi”, dawno minęły – przynajmniej w dobrych korporacjach. Wszyscy kierowcy, z którymi rozmawiałem, mieli samochody najwyżej dwuletnie. To zrozumiałe: dziś dzięki różnym formom finansowania zakup nowego samochodu jest łatwiejszy niż dawniej. W dodatku nowy samochód bardziej zachęca klientów, a co najważniejsze: po prostu się nie psuje. W przypadku auta użytkowanego zarobkowo, to bardzo ważne. W końcu gdy samochód stoi w serwisie, taksówkarz nie zarabia. No i jest jeszcze jedna kwestia. Gdy spędza się w aucie wiele godzin dziennie, po prostu zaczyna się jeszcze bardziej doceniać jego wygodę…

Jaką markę wybrać?

-Jeżdżę Mercedesem. Wziąłem go, żeby dobrze prezentować się na mieście. To samochód reprezentacyjny – powiedział pan Marek, jeżdżący Mercedesem klasy B.
-Toyota. Z tymi samochodami nie ma problemów – tak z kolei mówił pan Mariusz. Toyotę wybrał także pan Paweł.

W pierwszym przypadku mówimy o Aurisie kombi, a w drugim – o nowym Priusie. Oba te samochody to hybrydy. To oznacza, że silnik spalinowy współpracuje w nich z silnikiem elektrycznym. Auris ma łącznie 136 KM, a Prius – 122.

Najbardziej ekonomiczny samochód do miasta

Łatwo zauważyć, że zdania są podzielone. Najważniejsze jest jednak, że wszyscy trzej kierowcy są ze swoich aut zadowoleni i póki co nie mieli z nimi żadnych problemów.

-Tylko wsiadać i jeździć. I pasażerów wozić! – kwituje pan Marek.

Diesel, benzyna, hybryda? A może gaz?

Kiedyś sprawa była jasna: niemal wszystkie taksówki miały silniki Diesla. Dziś popularność zdobywają układy hybrydowe.

To rozwiązanie bardzo chwali pan Mariusz.
-Jeździłem samochodem konwencjonalnym. Bolało mnie, że gdy stałem w korku, silnik cały czas pracował i zużywał paliwo. Teraz tego problemu nie ma. Realnie spalanie w mieście to 5 litrów.

Dodaje jednak, że zastanawia się czasami, czy nie założyć do swojego Aurisa instalacji gazowej. To byłaby jeszcze większa oszczędność. Jedyną zagwozdką jest tu jednak to, czy gaz nie wpłynie negatywnie na trwałość silnika.

Z pomocą przychodzi wtedy pan Paweł, który ma w swoim Priusie taką instalację i jest z niej bardzo zadowolony.
-W naszym zawodzie koszt paliwa jest jednym z największych kosztów, jakie ponosimy. Dlatego postanowiłem założyć gaz do hybrydy. Jeżdżę po mieście spalając około 6-7 litrów gazu.

Najbardziej ekonomiczny samochód do miasta

Pan Paweł docenia więc niskie spalanie swojego samochodu (przecież litr gazu kosztuje obecnie zaledwie ok. 2,5 zł), ale zwraca jednocześnie uwagę na jeszcze jedną kwestię:

-W dobie walki ze smogiem cenię to, że taki samochód praktycznie nie emituje do atmosfery żadnych szkodliwych pyłów. Połączenie hybryda plus gaz jest najbardziej ekologiczne.

Po naszym wywiadzie panowie przez dłuższą chwilę rozmawiali na temat gazu w hybrydowych Toyotach. Całkiem możliwe, że pan Mariusz też zdecyduje się na taki krok. Zwłaszcza że nowe instalacje do hybryd są już naprawdę dopracowane. Udało się nawet wyeliminować irytujące „cykanie”, słyszalne kiedyś przy każdym włączeniu się silnika spalinowego i przełączeniu się na gaz.

Pan Marek jest z kolei zwolennikiem „klasyki”. Dlatego ma w swoim Mercedesie silnik Diesla.

-Nie ma problemów ze spalaniem, jest niskie. Diesle są też teraz ciche.

Podstawa: „automat”.

Wszyscy trzej kierowcy wielokrotnie podkreślali, że ich zdaniem najważniejsze wyposażenie w samochodzie, który ma służyć jako taksówka, to automatyczna skrzynia biegów. Trudno się dziwić: w korkach, w godzinach szczytu, takie rozwiązanie to ogromna wygoda. Mówi się, że kto raz spróbuje jazdy z dobrym „automatem”, nie będzie już chciał słyszeć o powrocie do ręcznej przekładni.

Oprócz tego, wszyscy zgodnie twierdzili, że liczy się przestrzeń. Zarówno ta w bagażniku – jak w Aurisie kombi pana Mariusza – jak i ta dla pasażerów.

-Klienci sobie bardzo chwalą, że gdy wsiadają, to mają mnóstwo miejsca na nogi – mówi o swoim Mercedesie pan Marek. Rzeczywiście, klasa B to przestronny, spory samochód o praktycznym nadwoziu.

Najbardziej ekonomiczny samochód do miasta

Wymarzony samochód na taksówkę?

Tak jak wspominałem, wszyscy kierowcy są bardzo zadowoleni z tego, czym jeżdżą. Czy są to jednak ich zdaniem idealne samochody na taksówkę? Jakie auto planują kupić przy następnej okazji?

Pan Mariusz póki co nie chce zmieniać swojego Aurisa na nic innego i mówi, że to auto spełnia jego wymagania w 100 proc. Z kolei pan Marek chce pozostać wierny Mercedesowi. Planuje albo „pójść klasę wyżej” – czyli w tym przypadku zdecydować się na Mercedesa C – albo kupić dużego vana tej marki, czyli Vito lub klasę V.

Zdaniem pana Pawła, idealnym samochodem na taxi byłaby hybrydowa Skoda Superb. Łączyłaby sporą przestrzeń dla kierowcy i pasażerów z komfortem jazdy i niskim spalaniem. Niestety – póki co czeska marka nie oferuje takiej wersji Superba. Znając nowe trendy w motoryzacji można jednak spodziewać się, że przy okazji debiutu nowej generacji, ten „błąd” zostanie naprawiony. Zapewne wtedy zobaczymy co najmniej jeden egzemplarz w barwach mytaxi, z panem Pawłem za kierownicą.

Co ciekawe, mimo że w Warszawie pojawiają się już pierwsze sztuki aut elektrycznych jeżdżacych na taxi, żaden z kierowców, z którymi rozmawiałem, nie chciałby póki co jeździć takim autem. Wygląda na to, że ta technologia potrzebuje jeszcze nieco czasu, by przekonać do siebie ludzi.

Jak widać, jednej odpowiedzi na pytanie „Jaki jest najlepszy samochód do jazdy w mieście i na taksówkę?” nie ma. Można jednak wyróżnić następujące cechy takiego modelu: jest nowy, maksymalnie ekonomiczny, niezawodny i przestronny. No i ma automatyczną skrzynię biegów. Jeżeli dobierzemy auto według takich kryteriów, na pewno będziemy zadowoleni – co potwierdzają moi rozmówcy. Życzę im dalszego zadowolenia z aut i owocnych kursów.

Materiał powstał we współpracy z mytaxi.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać