Akcja partnerska

mytaxi w klasie Plus: jazda luksusowym Mercedesem codziennie do pracy? Żaden problem!

Akcja partnerska 07.12.2018 20 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 07.12.2018

mytaxi w klasie Plus: jazda luksusowym Mercedesem codziennie do pracy? Żaden problem!

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk07.12.2018
20 interakcji Dołącz do dyskusji

Zawsze marzyłem o tym, by wsiąść do taksówki i po prostu kazać się wieźć przed siebie. W końcu mi się to udało. W dodatku byłem wożony naprawdę ciekawymi samochodami.

Czasy, w których na taksówkach jeździły głównie mocno zużyte, leciwe auta, odeszły w przeszłość. Dziś czasami można się wręcz zdziwić: gdy zamawiamy taksówkę, kierowca może przyjechać czymś luksusowym, nowym i wygodnym. Zwłaszcza gdy skorzystamy z aplikacji mytaxi, w której można zażyczyć sobie samochód o podwyższonym standardzie – i mieć pewność, że właśnie taki przyjedzie. Takie auta są oznaczone jako Plus.

A jak samym kierowcom jeździ się na taksówce dobrymi, nowymi samochodami wysokiej klasy? Co myślą o swoich samochodach? I jak takie auta wyglądają z tylnego siedzenia? Sprawdziłem to.

Najpierw przejechałem się nową Mazdą 6 z panem Łukaszem.

Ten japoński model klasy średniej jest dość częstym widokiem na ulicach. Taksówkarze wybierają go jednak rzadko. Dzięki temu pan Łukasz może się wyróżnić: dynamicznie stylizowana, bordowa Mazda obklejona w barwach mytaxi wybija się z tłumu aut na ulicy.

mytaxi Plus

Sami klienci bywają, zdaniem pana Łukasza, miło zaskoczeni, że „podjechał taki ładny samochód”. Co ważne, dobre wrażenie stworzone przez dobrze narysowane nadwozie, nie pryska po otwarciu drzwi. Tapicerka jest skórzana i pachnąca, a ja od razu po zajęciu miejsca na tylnej kanapie zauważyłem, że mam mnóstwo miejsca. Co ważne, nie tylko na nogi, ale też na głowę. Mam 1,85 m wzrostu i patrząc na opadającą linię dachu Mazdy, nie byłem przekonany, czy się zmieszczę. Ale nie miałem z tym żadnych problemów.

Mazda 6 pana Łukasza pochodzi z 2014 r. Jej kierowca jeździ nią od nowości, czyli od momentu wyjazdu z salonu. Od początku na taksówce, co nie odbiło się jednak ani na kondycji auta z zewnątrz, ani wewnątrz. Skóra na siedzeniach jest w bardzo dobrym stanie, a cały samochód robi wrażenie właściwie nowego.

Pod maską Mazdy pracuje topowy silnik, który mógł być montowany w tym modelu. Ma 2,5 litra pojemności i 192 KM. Pracuje w połączeniu z automatyczną skrzynią biegów. Pan Łukasz bardzo docenia taki układ napędowy. Jak mówi, jeździ spokojnie, ale lubi to, że w razie sytuacji kryzysowej na drodze, ma „pod stopą” dużą moc. A automatyczna skrzynia zapewnia nieoceniony komfort w mieście.

mytaxi Plus

Co ważne, Mazda się nie psuje. Przez cztery lata pan Łukasz nie miał żadnych większych problemów z autem. „Tylko eksploatacja – filtry, oleje” – podkreśla kierowca. Jedyne, na co narzeka, to jakość niektórych materiałów we wnętrzu i cienki lakier, którym pokryta jest karoseria. Łatwo go uszkodzić, zawadzając np. o gałęzie.

W czasie jazdy Mazda jest cicha i wygodna. Skrzynia płynnie zmienia biegi. Pan Łukasz wspomina, że kiedyś pewna pasażerka tak zachwyciła się wygodą Mazdy, że poprosiła, by pojechać do celu trochę dłuższą drogą…

mytaxi Plus

Czy kolejne auto pana Łukasza też będzie Mazdą 6? Jak mówi kierowca, zastanowi się, czy nie kupić samochodu hybrydowego. W końcu takie auta najmniej palą w mieście, czyli w „środowisku naturalnym” taksówek. Ale całkiem możliwe, że Mazda zaprezentuje nową, hybrydową Szóstkę.

Kolejnym kierowcą był pan Sławek jeżdżący Peugeotem 508.

Peugeot 508 i Mazda 6 to konkurenci walczący na rynku o tego samego klienta. Dlatego ucieszyłem się, że po tym, jak mogłem przetestować japoński pomysł na taki samochód, wsiadłem do francuskiego rywala.

mytaxi Plus

508 pana Sławka jest biała. Pochodzi z 2012 r. To także – jak w przypadku Mazdy – wersja z nadwoziem typu sedan. Widać, że nadwozie Peugeota zostało zaprojektowane według innej filozofii, niż w przypadku Mazdy – ale z pewnością też może się podobać. To duży samochód, mierzący prawie 4,8 m długości.

Co ciekawe, tak jak w przypadku pana Łukasza, w samochodzie pana Sławka też pracuje silnik benzynowy. To może wydawać się nietypowe, bo takie jednostki zwykle nie uchodzą za przesadnie oszczędne – a w dodatku w żadnym z tych aut nie ma instalacji gazowej. Ale obaj kierowcy podkreślają, że nie narzekają na spalanie – zwłaszcza że „w zamian” otrzymują niezłe osiągi.

Jaki jest Peugeot 508 z perspektywy tylnego siedzenia? Niezwykle wygodny. Właściwie to nic dziwnego, ponieważ samochody z Francji niemal od zawsze słyną z tego, że zapewniają swoim pasażerom i kierowcy bardzo wysoki komfort podróżowania. W Peugeocie mam więc jeszcze więcej miejsca niż w Maździe. Tylna kanapa jest bardzo miękka, a w dodatku zawieszenie bardzo miękko resoruje.

mytaxi Plus

Jak podkreśla pan Sławek, to właśnie zawieszenie jest największą zaletą tego samochodu. Nie dość, że komfortowe, to jeszcze bardzo trwałe – przez wszystkie lata nie wymagało napraw. Kierowca docenia również świetny, wygodny fotel kierowcy. „Nawet po całym dniu pracy nie czuję, że jadę” – podkreśla.

Klienci także lubią białego Peugeota pana Sławka. Doceniają też z pewnością, że kierowca jest świetnym rozmówcą. Niech świadczy o tym historia sprzed kilku miesięcy, kiedy klientka, która zamówiła kurs na dworzec, pod samym Centralnym poprosiła, by pan Sławek zawiózł ją tam, gdzie miała jechać pociągiem – czyli… aż do Wrocławia.

Kierowca za największą wadę swojego auta uznaje przede wszystkim brak automatycznej skrzyni biegów. Zapowiada, że następny samochód na pewno będzie już miał takie udogodnienie. Trudno się dziwić, widząc, jak wiele czasu taksówkarze spędzają w korkach czy po prostu za kierownicą.

Z Peugeota przesiadłem się do Mercedesa prowadzonego przez pana Macieja.

Muszę przyznać, że naprawdę nie spodziewałem się „aż” takiego samochodu z kogutem „TAXI”. Czarny Mercedes klasy E najnowszej generacji, w dodatku z pakietem wizualnym AMG, robi olbrzymie wrażenie. Dodajmy do tego efektowne, okolicznościowe oklejenie mytaxi na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Trudno się nie obejrzeć.

mytaxi Plus

Pan Maciej miał już wcześniej klasę E. Była prawie identycznie skonfigurowana, ale zamiast 194-konnego diesla, jak w obecnym egzemplarzu, miał 150 koni. Gdy wybierał nowy egzemplarz, oprócz mocniejszego silnika chciał wybrać – dla odmiany – biały lakier. Po rozmowach z klientami stwierdził jednak, że czarny będzie lepszym wyborem. Wygląda bardziej elegancko, prestiżowo i lepiej prezentuje się np. pod dobrym hotelem. Kierowca zdecydował się więc na odmianę w postaci bardzo efektownego pakietu AMG z dużymi, ładnymi felgami.

Pan Maciej ze śmiechem wspomina klientów, którzy na widok jego samochodu powiedzieli, że „jazda Mercedesem AMG to będzie chyba z 500 zł kosztować”. Na szczęście ceny mytaxi Plus są o wiele bardziej korzystne…

mytaxi Plus

Ale trudno się dziwić tamtym klientom. Mercedes rzeczywiście robi wrażenie. Nie wygląda jak taksówka, ale wręcz jak prezesowska limuzyna. Zresztą klienci to doceniają i zamawiają taki samochód np. jadąc na spotkanie biznesowe. O ile przyjemniej jest wysiadać pod biurowcem z tylnej kanapy nowego Mercedesa…

We wnętrzu E klasa wygląda jeszcze lepiej niż na zewnątrz. Nowoczesna stylistyka, duże ekrany, miły zapach skóry i dobrej jakości tworzyw, no i nowości, bo samochód pana Macieja ma póki co wprost symboliczny przebieg.

W czasie jazdy można zrozumieć, dlaczego marka Mercedes cieszy się taką renomą. Jest niesamowicie cicho. Pasażer czuje się wręcz odizolowany od świata zewnętrznego, jego problemów, pogody, zapachów czy hałasu.

mytaxi Plus

Z punktu widzenia kierowcy, klasa E też jest wyśmienita. Podkreśla on, że mimo sporych wymiarów auta, parkowanie nawet w ciasnych miejscach nie stanowi problemu. Po pierwsze, jest to zasługa umiejętności i wyczucia auta. Po drugie – systemu czujników i kamer dookoła samochodu.

Co ciekawe, mimo sporej mocy (194 KM) i automatycznej skrzyni biegów, zużycie paliwa w mieście wynosi zaledwie około 6 litrów na sto kilometrów. Można więc jeździć z mytaxi luksusowo, nie wydając przy tym majątku. Zarówno jako kierowca, jak i jako pasażer. Usługa Plus charakteryzuje się wyjątkowo dobrym stosunkiem ceny do jakości. Kierowca chwali sobie także, że może korzystać z tak luksusowego auta na świetnych warunkach wynajmu i ubezpieczenia, które wynegocjowało mytaxi. Kierowcy współpracujący z tą firmą mają możliwość korzystnie wynajmować m.in. Mercedesy klasy B, E, V czy Vito.

Wszyscy kierowcy, z którymi jeździłem, podkreślali, że samochód jest nie tylko ich narzędziem pracy. To także miejsce, w którym spędzają olbrzymią część swojego życia. Dlatego też chcieli, by ich auta były nowoczesne, ładne i wygodne. Jest w tym wszystkim tylko jedna pułapka. Gdy pojeździ się takimi samochodami – zarówno za kierownicą jak i z tyłu – niezbyt chce się już wracać do czegoś niższej klasy…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie