Porady

Parkujesz auto w garażu zimą? To lepiej zacznij je częściej myć

Porady 13.01.2022 88 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 13.01.2022

Parkujesz auto w garażu zimą? To lepiej zacznij je częściej myć

Piotr Szary
Piotr Szary13.01.2022
88 interakcji Dołącz do dyskusji

Wielu kierowców uważa, że mycie samochodu zimą to bezsens i zbędny wydatek. Ale takie myślenie może być powodem pojawienia się w aucie korozji – lub przyspieszenia jej powstawania.

Zima to okres, co tu dużo mówić, brudu. Oczywiście chwilę po intensywnych opadach śniegu wszystko jest przepiękne i jak z obrazka, a całe rodziny wychodzą z domów by lepić bałwany, ale niewiele później to wszystko zmienia się w błoto pośniegowe, breję i syf wymieszany z sadzą z kominów.

To wszystko osiada na naszych samochodach

W związku z tym 9 na 10 aut w okresie zimowym wygląda, jakby ich właściciele byli wyjątkowymi flejtuchami, co oczywiście ze stanem faktycznym zwykle nie ma nic wspólnego. Można też zrozumieć argumentację, że mycie auta w zimie to zły pomysł, bo i tak się zaraz znowu pobrudzi. Problem w tym, że takie argumenty w rzeczywistości nie mają racji bytu.

Mycie samochodu zimą jest potrzebne

Problemem jest szczególnie sól drogowa, którą powszechnie stosują polscy drogowcy. Podobnie jak reszta brudu, także i sól całkiem nieźle przyczepia się do samochodów, co w połączeniu z wilgocią i temperaturami dodatnimi potrafi szybko przerodzić się w rudy problem. O ile jednak mycie nadwozia to swego rodzaju oczywistość (no bo przecież jak już ktoś pojedzie na myjnię, to nie opuści jej brudnym autem), to równie istotne jest mycie podwozia, o czym niektórzy zapominają.

mycie samochodu zimą
fot. alexfan32, Shutterstock.com

Mycie samochodu zimą – jaką myjnię wybrać?

Najprościej i najwygodniej byłoby oczywiście skorzystać z myjni automatycznej – zwykle działają one jeśli temperatura otoczenia nie spadła poniżej minus 10 stopni Celsjusza. To rozwiązanie, obok wspomnianych zalet, ma też jednak wady: o ile przeciętna skuteczność to mały problem, to większym jest zwiększone ryzyko uszkodzenia auta – zwłaszcza przez porysowanie lakieru i szyb. Ryzyko to bierze się stąd, że w wielu myjniach tego typu stan szczotek woła o pomstę do nieba – są zużyte i wręcz najeżone drobinami piasku i podobnych zanieczyszczeń. Istnieją też myjnie automatyczne korzystające z bezpieczniejszych dla lakieru szczotek gąbkowych lub tekstylnych, ale nie zawsze znajdziemy taką w okolicy.

W związku z powyższym, dobrze jest poszukać albo myjni samoobsługowej, albo myjni ręcznej obsługiwanej przez wykwalifikowany personel. W obu przypadkach przy odpowiedniej staranności naszej lub owego personelu, auto prawdopodobnie uda się umyć skuteczniej niż na automacie. Ponieważ mówimy jednak o okresie zimowym i związanymi z tym niskimi temperaturami, trzeba pamiętać, że w przypadku samodzielnego mycia auta łatwiej to robić, jeśli temperatura otoczenia nie spadła poniżej zera i jest możliwie wysoka – inaczej ryzykujemy, że auto pokryje lodowa skorupa, zanim zdążymy je osuszyć, tym bardziej że niewiele tego rodzaju obiektów posiada suszarki.

mycie samochodu zimą
Gołe kostki, a potem na reumatyzm będzie narzekać. / fot. Ruslan Malysh, Shutterstock.com

Skoro już przy osuszaniu jesteśmy – zdecydowanie powinno się starannie osuszyć newralgiczne punkty nadwozia – jak np. uszczelki, które mogłyby przymarznąć (warto przy okazji zastosować na nich sztyft lub sprej silikonowy). Uwagi mogą też wymagać wkładki zamków – jeśli nie zostaną osuszone (i jeśli nie zostały wcześniej zabezpieczone przed dostępem wody), także mogą zamarznąć.

Mycie samochodu zimą – nie zapomnij o podwoziu

Mycie karoserii to tylko połowa sukcesu – pozbyć należy się też zanieczyszczeń czyhających tam, gdzie ich zwykle nie widać, czyli pod autem. Problem w tym, że o porządne mycie podwozia jest bardzo trudno: myjnie automatyczne mają bardzo ograniczoną skuteczność w tym zakresie (o ile są w ogóle wyposażone w dysze do tego celu, bo nie jest to regułą), nieco lepiej jest w przypadku samodzielnego mycia auta, gdzie możemy lancę z wodą pod ciśnieniem odpowiednio pokierować – choć z pewnością nie będzie to zbyt wygodne.

mycie samochodu zimą
fot. Kekyalyaynen, Shutterstock.com

Rozwiązaniem problemu są podnośniki – poza tradycyjnymi, które podnoszą całe auto (jak np. na niektórych stacjach kontroli pojazdów), istnieją też takie przechylające auto na bok, jak i takie unoszące którąś oś. Efekt jest ten sam – umożliwienie wygodnego dostępu do podwozia. Jest to rozwiązanie stosunkowo rzadko spotykane (przynajmniej w mniejszych miejscowościach), ale bezkonkurencyjne jeśli chcemy dokładnie oczyścić spód auta. Czasem spotyka się też możliwość umycia podwozia z kanału.

To co prawda nie jest zbyt zimowe zdjęcie, ale za to jest podnośnik. / fot. wisely, Shutterstock.com

Jak często myć samochód w zimie?

To oczywiście zależy od warunków, w jakich pojazd jest użytkowany oraz od intensywności tego użytkowania. Innymi słowy, sami zobaczycie, jak często to mycie jest wymagane, ale przy typowym użytku większości kierowców można szacować, że mówimy o wizycie w myjni z częstotliwością od 1 do 2 razy na miesiąc. Chyba, że mieszkacie w okolicy, gdzie soli drogowej stosuje się mniej – wtedy można pomyśleć o rzadszym czyszczeniu samochodu. Najgorzej będą i tak mieć samochody niemyte, ale garażowane – w temperaturach dodatnich zimowa breja z solą drogową jest wyjątkowo zjadliwa…

 

Zdjęcie główne: dies-irae, Shutterstock.com

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać