Klasyki / Wiadomości

Oto najdroższy Mustang na świecie. Sprzedano go za 3,4 mln dolarów. Ale jest powód

Klasyki / Wiadomości 11.01.2020 185 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 11.01.2020

Oto najdroższy Mustang na świecie. Sprzedano go za 3,4 mln dolarów. Ale jest powód

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski11.01.2020
185 interakcji Dołącz do dyskusji

Ten powód nazywa się „porucznik Bullitt”.

Ford Mustang Fastback z 1968 r., który zagrał główną rolę w kultowym (dla niektórych przynajmniej) filmie Bullitt, został sprzedany na aukcji Mecum za rekordową sumę 3,4 miliona dolarów. Przed licytacją nie podawano szacunkowej ceny, uznano że „niech się biją” i faktycznie, pobili się – to obecnie najdrożej sprzedany Mustang na świecie.

BREAKING: The 1968 Ford Mustang GT "Bullitt" sells for a hammer price of $3.4 million.Click the link for more info:…

Opublikowany przez Mecum Auctions Piątek, 10 stycznia 2020

Z zewnątrz wygląda tak średnio

Jak na wóz za prawie 3,5 bańki, to Mustang porucznika Bullitta nie prezentuje się jakoś olśniewająco. Jest raczej surowy i podmęczony, ale jestem pewien, że to właśnie ta patyna i oryginalność przyczyniły się do tak wysokiej ceny. To fastback, ale nie Shelby, za to z 390-calowym silnikiem V8 i 4-biegową manualną skrzynią biegów. Replik Mustanga „Bullitta” była cała masa, jednak to jest dokładnie ten, autentyczny egzemplarz, który brał udział w filmie – do dziś zachowały się mocowania kamery przyspawane do progów. Można zasiąść za kierownicą i pomyśleć, że dokładnie na tym samym fotelu siedział Steve McQueen podczas kręcenia pierwszej w dziejach kinematografii sceny pościgu z prawdziwego zdarzenia.

fot. Mecum Auctions

Warto zauważyć, że 3,4 mln za Mustanga to absolutny szok, bo drugi najdroższy Mustang na świecie, czyli Shelby Super Snake z 1967 r. poszedł za 1,3 mln dolców.

Historia tego egzemplarza jest szczegółowo udokumentowana

Po zakończeniu zdjęć do „Bullitta” auto odkupił Robert Ross z firmy Warner Brothers i jeździł nim sobie na co dzień, bo czemu nie. W końcu to było wtedy nowe auto. Następnym właścicielem był Frank Marranca, policjant – jeździł Mustangiem od 1970 do 1974 r., aby wystawić go ostatecznie na sprzedaż przez ogłoszenie w gazecie. Zachowała się nawet treść: 1968 ‘Bullett’ MUSTANG driven by McQueen in the movie…Can be documented. Best offer. Pewnie pobierali pięć centów od każdego słowa.

fot. Mecum Auctions

Mustanga kupił Robert Kiernan z New Jersey. Dowiedział się o tym Steve McQueen i podejmował wielokrotne próby odkupienia wozu, co Kiernan kwitował tylko czymś w rodzaju „nie sprzedam, będę robił”. Auto przeprowadzało się wielokrotnie razem z Kiernanem, ale jeździło coraz rzadziej. W końcu po jego śmierci w 2014 r. samochód przejął syn, Sean, który doprowadził pojazd do stanu działającego, a po 46 latach w jednej rodzinie zdecydował się wystawić go na sprzedaż. Biorąc pod uwagę, że w 1974 r. Robert Kiernan zapłacił za niego 6000 dolarów, to suma 3,4 mln wylicytowana na dzisiejszej aukcji powinna ostatecznie potwierdzić, że warto inwestować w klasyki.

Żałuję teraz, że nie odkupiłem Wartburga z serialu „W labiryncie”.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać