Klasyki

Kolekcja youngtimerów na sprzedaż ma jedną perłę: to Mercedes „beczka” kombi z V8

Klasyki 06.12.2018 191 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 06.12.2018

Kolekcja youngtimerów na sprzedaż ma jedną perłę: to Mercedes „beczka” kombi z V8

Michał Koziar
Michał Koziar06.12.2018
191 interakcji Dołącz do dyskusji

Beczka kombi w dieslu – brzmi jak taksówka bagażowa, a nie samochód wzbudzający emocje. Za dotknięciem magicznej różdżki zwanej AMG nawet taka klekocząca nuda może zmienić się w wojownika autostrad z bulgoczącym V8 pod maską.

Pośród opisanej dziś przez Martę kolekcji youngtimerów, którą RM Sotheby’s będzie wystawiać na aukcjach w najbliższych miesiącach, moją uwagę przykuła czarna beczka z 1979. W123 w nadwoziu kombi z pakietem AMG – rzadkość nad rzadkości, jeśli to nie replika. Pikanterii dodaje silnik V8, niedostępny w cywilnych wersjach. Choć pozostałe pojazdy w kolekcji również są wspaniałe, ja zapragnąłem właśnie tej beczki.

Beczka miodu…

Modelu w123 raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, w końcu to samochód-legenda. Spójrzmy więc od razu na cacko oferowane przez RM Sotheby’s. Już sam wygląd tego Mercedesa raczej nie pozwoli nikomu przejść obok niego obojętnie. Obniżone zawieszenie, zastąpienie chromowanej galanterii czarną czy czarne aluminiowe felgi z polerowanymi rantami. Wszystko okraszone dyskretnymi oznaczeniami AMG. Stylowo, drapieżnie i ze smakiem. Ja bym tylko zmienił koła. Może to herezja, ale nie cierpię tego wzoru. Nawet w tej kombinacji kolorystycznej.

Wnętrze nie zawodzi. Beżowa skóra w czarnym aucie to zawsze dobry pomysł. Do tego dodatkowe wskaźniki na desce rozdzielczej i fotele Recaro z elektryczną regulacją. Tylko ta kierownica AMG mnie odrzuca. Oryginalna była ładniejsza, ta przypomina ekskluzywną wersję fajery z Poloneza Caro, czytaj wyszła po prostu tandetnie, zwłaszcza jak na taki samochód. No i jak to jest, że nawet w ekskluzywnym klasyku ktoś musiał powiesić w środku wunderbauma i zrobić zdjęcie, na którym go widać? Na szczęście to szczegóły, ogół robi doskonałe wrażenie. Zawsze miałem słabość do jasnych wnętrz, ale tylko na zdjęciach. W praktyce za łatwo się brudzą.

mercedes w123 amg v8 na sprzedaż

Jeśli dołożymy do tego wszystkiego bulgot widlastego ośmiocylindrowego silnika, ta beczka robi piorunujące wrażenie. Co prawda jednostka o oznaczeniu m117 z jej mocą w okolicach 240-250 koni (w serii) nie wystarczy, by zrobić z ciężkiego w123 samochód sportowy, ale zdecydowanie zapewni bardzo dobre osiągi do komfortowego przemierzania autostrad. W końcu do tego służy dostojny stary Mercedes, a nie do jakiegoś upalania na torze. Fani mercedesa w skorodowanych Baleronach i Okularach obraziliby się na takie bezczeszczenie świętości (sam jesteś skorodowany – red. prow.).

…a w niej łyżka dziegciu.

Żeby jednak ostudzić odrobinę entuzjazm, prześledziłem na ile to było możliwe historię tego egzemplarza. Nie jest to łatwe ze względu na brak opisu na stronie domu aukcyjnego, ale na szczęście jest zdjęcie tabliczki znamionowej. Dzięki temu możemy dowiedzieć się kilku rzeczy.

Jeśli samochód nie jest repliką, to został przerobiony przez wówczas jeszcze niezależne AMG dopiero po zakupie, ponieważ ma zwykłą tabliczkę znamionową. Pierwsze sześć cyfr VINu to 123190, co pozwala stwierdzić, że czarna piękność narodziła się jako nudne kombi w leniuchu z 3-litrowym wolnossącym dieslem, zamówione w Stanach Zjednoczonych. Jeśli wierzyć dekoderom, ta beczka zanim stała się AMG, była ciemnozielona z bambusowym środkiem wykonanym z MB-Texu. Tak przynajmniej ten kolor tapicerki określał Mercedes. Nie bijcie, nie znam się aż tak na odcieniach, po prostu podobny do obecnego, ale bardziej pomarańczowy. Halo, VIN-Polizei? Mamy tu wyposażenie niezgodne z numerem nadwozia!

Póki co dom aukcyjny nie pokazał żadnych zdjęć dokumentów potwierdzających przeróbkę przez AMG. RM Sotheby’s znany jest z wysokiej klasy samochodów, które sprzedaje, jednak wobec powyższych informacji dotyczących tabliczki znamionowej i VINu oraz braku opisu do czasu podania dokładniejszych informacji nie można wykluczyć, że to replika.

mercedes w123 amg v8 na sprzedaż

Marzeń nie da się wycenić.

Niezależnie od tego, jaka jest historia tego egzemplarza, to nadal świetny, rzadki youngtimer. Mocny, wygodny i sądząc po przebiegu sięgającym 118 tysięcy mil – poprzedni właściciele cieszyli się nim na drodze, nie tylko w garażu. Można więc kontynuować tę tradycję bez duszy na ramieniu, że każdy kilometr to utrata wartości. W123 AMG ma zostać wystawiony na aukcję podczas targów Techno Classica Essen w kwietniu wraz z resztą dziś opisywanej kolekcji. Cena? A czy można wycenić marzenia?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie