Klasyki

10 punktów za styl. Potężny Mercedes 560 SEC AMG 6.0 trafi na aukcję za ponad pół miliona złotych

Klasyki 14.02.2019 70 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 14.02.2019

10 punktów za styl. Potężny Mercedes 560 SEC AMG 6.0 trafi na aukcję za ponad pół miliona złotych

Michał Koziar
Michał Koziar14.02.2019
70 interakcji Dołącz do dyskusji

W czasach pakietów stylistycznych AMG montowanych do pospolitych wersji silnikowych ten trzyliterowy skrót wydaje się trochę tracić swoją magię. Choć podkręcone Mercedesy nadal robią wrażenie, nic tak nie pobudza zmysłów, jak dzieła legendarnego tunera z czasów, gdy był niezależną firmą. Jedną z takich perełek, model 560 SEC AMG 6.0, będzie można kupić na aukcji 8 marca.

Ten wyprodukowany w 1989 r. Mercedes jest jednym z najbardziej legendarnych samochodów, jakie wyjechały z Affalterbach przed rozpoczęciem bliskiej współpracy z koncernem ze Stuttgartu. Niezwykle rasowy klasyk zostanie wystawiony na wyspie Amelia u wybrzeży Florydy, a jego sprzedażą zajmuje się renomowany dom aukcyjny RM Sotheby’s. Licytacja sporej liczby klasycznych aut ma być dodatkiem do konkursu elegancji odbywającego się w tej pięknej lokalizacji.

10 punktów za styl.

Oczywiście bliskość piaszczystych plaż i oceanu to bardzo przyjemne okoliczności do zakupu klasyków, ale samochody takie jak ten Mercedes 560 SEC AMG mógłbym kupować gdziekolwiek. O ile tylko miałbym na koncie odpowiednią kwotę, mógłbym licytować nawet obok arki przykrywającej zniszczony reaktor czarnobylskiej elektrowni. Styl tego auta jest doskonały.

Przy każdej modyfikacji seryjnego samochodu z wyższej półki istnieje ryzyko, że drobna przesada, np. przy doborze dodatków, zupełnie zepsuje efekt końcowy. Tuningując pojazd o tak statecznym i dostojnym wizerunku jak Mercedes SEC, nie jest łatwo ustrzec się kiczu. Widać to po pakietach stylistycznych producentów takich jak Koenig. Jeden zbyt śmiały krok potrafi wszystko zepsuć.

W egzemplarzu przerobionym przez AMG każdy szczegół jest przemyślany. Chromy zastąpione czernią, inne, choć nie ostentacyjne zderzaki, dyskretna lotka – to wszystko idealnie ze sobą współgra. Nawet poszerzenie wyszło ze smakiem. Wisienką na torcie są felgi z czarnym rotorem i polerowanym rantem. Ten Mercedes to doskonały przykład, jak sprawić, by samochód wyglądał agresywniej, ale z klasą.

mercedes sec 560 amg

Tym razem można ocenić książkę po okładce.

Wnętrzności w pełni dorównują wyglądowi zewnętrznemu. Pod maską znajdziemy 6-litrowy silnik V8 o oznaczeniu M117/9 – efekt sporej modyfikacji fabrycznej jednostki 5.5. AMG specjalnie dla niego opracowało nowe głowice z 4 zaworami na cylinder zamiast dotychczasowych 2. Pozwoliło to na podniesienie momentu obrotowego z 421 Nm do 566 Nm. Nie jest to może takie szaleństwo, jak montowanie V8 do W123, ale to nadal znaczna poprawa osiągów.

Wieść gminna niesie, że zmodyfikowane przez AMG jednostki wymagały przeróbek grodzi, by zmieścić się pod maską modelu SEC.

mercedes sec 560 amg

Bogate wyposażenie i pełne drewna oraz skóry wnętrze również nie zawodzi. Jest tu wszystko, czego potrzeba, a nawet więcej. Właściciel zdecydował się na dołożenie współczesnego systemu stereo i nawigacji. Obecność tabletów we wnętrzu klasyka z 1989 r. niektórym może wydać się kontrowersyjna, ale z drugiej strony ekrany zamontowano w estetyczny sposób. Poza tym nie ma się do czego przyczepić – środek auta jest zachowany w bardzo dobrym stanie.

mercedes sec 560 amg

Rasowy youngtimer wart uwagi.

Każdy Mercedes AMG, który powstał w czasach pełnej niezależności firmy z Affalterbach, to interesujący klasyk. Ten konkretny SEC 560 to jednak coś więcej – doskonała gra szczegółów, która nie pozwala mi oderwać od niego wzroku. Czasami tak po prostu jest, że nie da się określić, co dokładnie przyciąga naszą uwagę w samochodzie, ale wiemy, że jest piękny jako całość. Na pewno jednym z elementów układanki jest czarny kolor, który świetnie wygląda na tym egzemplarzu.

Mercedes, który zostanie wystawiony na aukcji na Florydzie, należy do opisywanej jakiś czas temu kolekcji youngtimerów. Pisałem już o zjawiskowej Beczce, która też jest jej częścią, ale SEC podoba mi się jeszcze bardziej. Oczywiście nie jest aż tak rzadki i niespotykany, ponieważ ten sam właściciel miał w swoich zbiorach jeszcze drugiego, niemal identycznego, który sprzedał się w Paryżu za 297 tys. euro. Z drugiej strony o pospolitości też nie ma mowy. Według niepotwierdzonych informacji istnieje tylko około 50 takich aut na całym świecie.

Co ciekawe, przewidywana cena waha się między 120 a 140 tys. dol. Przy kwocie wylicytowanej w Paryżu brzmi okazyjnie. Za ile faktycznie sprzeda się ten piękny Mercedes – nie wiemy, ale na pewno warto się nim zainteresować. To samochód, który po prostu ocieka stylem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać