Ciekawostki

Ten Mercedes 190 z pięciolitrowym V8 ma 245 KM. To drapieżnik przebrany za sofę na kołach

Ciekawostki 18.05.2020 134 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 18.05.2020

Ten Mercedes 190 z pięciolitrowym V8 ma 245 KM. To drapieżnik przebrany za sofę na kołach

Michał Koziar
Michał Koziar18.05.2020
134 interakcje Dołącz do dyskusji

Mercedes 190 nie jest raczej autem popularnym wśród miłośników szybkiej jazdy lub driftu. Poza wersjami Evo to raczej wygodna, mobilna kanapa. Chyba że ktoś wsadzi do takiej sofy V8.

Co prawda po modyfikacjach auto nie jest już raczej zmotoryzowaną wersalką, ale za to powinno zapewniać o wiele lepsze wrażenia z jazdy. Poliftowy Mercedes W201, o którym mowa, ma pod maską pięciolitrową jednostkę M117. To benzynowe V8 z modelu W126 o mocy 245 KM.

Nie jest to może przeróbka tak imponująca, jak wsadzenie 420-konnego V12, ale przynajmniej ta 190-tka jest na sprzedaż w Polsce. O dwunastocylindrowym sleeperze z Holandii można na razie co najwyżej pomarzyć. Wyposażony w V8 Baby Benz stoi w Gdańsku i kosztuje 18 tys. zł.

mercedes 190 v8
Zdjęcie z ogłoszenia na Marketplace.
Jego autorem jest Martin.

Mercedes 190 V8 to agresywna wersalka.

Żeby nie zmarnować potencjału 245 KM, autor tego projektu zamontował pięciobiegową skrzynie manualną z W124. Zanim zdążycie się oburzyć na takie zezwierzęcenie jak patyk w Mercedesie, uspokajam – był ku temu ważny powód. Nazywał się zaspawany dyferencjał. Tak, auto ma tzw. szperę 100 proc., znaną też jako elektroszpera albo spawmatic. Skoro auto ma latać bokiem, to automatyczna skrzynia byłaby wielkim grzechem.

Do tego auto poszło o 4 cm w dół, na szczęście nie w wyniku użycia szlifierki kątowej, tylko podmiany sprężyn na krótsze. Do tego sprzęgło z okładziną kevlarową, które wytrzyma więcej kopnięć i obowiązkowy, sportowy dolot zimnego powietrza typu parówka. Autor tego projektu przerobił też układ chłodniczy oraz hamulcowy. Doceniam zwłaszcza to ostatnie, wielu zapomina o hamulcach budując auta-projekty. Całości dopełniają niepozorne, ale szerokie felgi we wzorze 8-loch, układ wydechowy ze stali kwasowej i fotele kubełkowe.

mercedes 190 v8
Zdjęcie z ogłoszenia na Marketplace.
Jego autorem jest Martin.

Czy warto?

18 tys. zł za Mercedesa w201 to oczywiście spora kwota. Nawet bardzo spora. Do tego auto z Gdańska na pewno rozsierdzi VIN Polizei na zlotach. Ale jak zawsze w przypadku aut po tuningu – drugiego takiego samego w tej cenie nie da się kupić. Głównie dlatego, że każdy projekt jest unikalny. Jeśli ten konkretny komuś się spodoba, to zapłaci za niego te 18 tys. zł.

Ja widzę przynajmniej kilka powodów, by wydać tyle pieniędzy. Pierwszy to 245 KM we w miarę lekkim nadwoziu. Drugi to bezczelnie wielka pojemność silnika. Trzecim jest wygląd auta, które z zewnątrz niewiele różni się od seryjnego. Oczywiście 245 KM to jeszcze nie potwór, ale zapewne już pozwoli zaskoczyć większość niewtajemniczonych. W końcu większość pod maską W201 spodziewa się dwulitrowego diesla. Dlatego Mercedes 190 V8 to coś, co można kupić nawet dla samej zabawy w szokowanie.

mercedes 190 v8
Zdjęcie z ogłoszenia na Marketplace.
Jego autorem jest Martin.

Zdjęcie główne wpisu pochodzi z ogłoszenia. Jego autorem jest Martin.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać