Przegląd rynku

Oto najciekawsze stare Mazdy w ogłoszeniach. Ceny są zaskakująco przystępne

Przegląd rynku 07.02.2019 192 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 07.02.2019

Oto najciekawsze stare Mazdy w ogłoszeniach. Ceny są zaskakująco przystępne

Michał Koziar
Michał Koziar07.02.2019
192 interakcje Dołącz do dyskusji

Starsze modele Mazdy nigdy nie osiągnęły w Polsce zbyt dużej popularności. Poza RX-7 i popularną Miatą uważa się je za zwykłe, ekonomiczne i niezbyt ciekawe samochody. Wybrałem z ogłoszeń 3 auta, które zadają kłam temu twierdzeniu.

Mazda dzięki nowoczesnym autorskim technologiom i dobrej stylistyce w ostatnich latach zaczęła umacniać swoją pozycję wśród polskich kierowców, choć nadal nie należy do ścisłej czołówki pod kątem sprzedaży. Choć silniki Skyactiv X mogą fascynować, a nowa Mazda 3 zapowiada się jako hit, to jednak sprzedaż aut japońskiej marki w Polsce nie powala. 17 miejsce w rankingu IBRM Samar nie jest złe, ale powodów do otwierania szampana też nie stwierdzono.

Starsze modele Mazdy z poprzedniego wieku mają jeszcze trudniejsze zadanie niż nowe. Miatę, czyli MX-5, zna każdy, a na rynku obecna jest jej czwarta generacja. Dość znany wśród osób interesujących się motoryzacją jest też model RX-7 z silnikami Wankla . Co z resztą? Większość pewnie kojarzy je tylko jako nudne tanie sedany i hatchbacki z rynku wtórnego. Wbrew temu mniemaniu na polskim rynku można znaleźć perełki. Oto 3 nieoczywiste i ciekawe Mazdy, które można teraz kupić.

1. Mazda RX-5 Cosmo

Znalezienie tego ogłoszenia to kompletnie abstrakcyjne przeżycie. Powód jest bardzo prosty, poza tym egzemplarzem znalazłem jeszcze na Mobile.de 4-krotnie droższy stojący w Moskwie. Na AutoScout wystawiono to samo auto, na tym koniec ofert RX-5. To chyba dobrze pokazuje, że to biały kruk w Europie. Luksusowe coupe Mazdy było oferowane poza Japonią tylko od 1971 r. do 1979 r. Nie sprzedawało się zbyt dobrze. Następca był oferowany w Europie dopiero od 1981 r. jako model 929.

Produkowano wersje z silnikami Wankla 12A i 13B, a także ze zwykłymi rzędowymi jednostkami 1.8 i 2.0 (jako 121 AP). Niestety nie wiemy jaki silnik siedzi w egzemplarzu z ogłoszenia. Z jednej strony w opisie widnieje słowo Wankel, z drugiej w informacjach o pojeździe znajduje się pojemność wskazująca na silnik tradycyjny. Brak zdjęć spod maski nie pomaga w ocenie sytuacji.

Niezależnie jednak jaka to wersja, bardzo żałuję, że nie odłożyłem 27 tys. zł. Bordowe pluszowe siedzenia, dobra stylistyka i świetnie zapowiadający się stan ogólny sprawiają, ze pragnę tego samochodu. Polecam, na polskiej scenie klasyków to prawdziwa egzotyka w cenie dobrego egzemplarza popularnego Mercedesa C124.

mazda youngtimer
Zrzut ekranu pobrany z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

2. Mazda 929 Cosmo

Kujawsko-pomorskie to magiczne województwo. Opisane wyżej RX-5 jest stamtąd, 929 Cosmo które znalazłem również. Niebieskie Coupe to następca numeru 1 na liście. Stylistyka to już to co najlepsze w latach 80. wraz z obowiązkowymi tzw. pop-up lights, czyli otwieranymi światłami. Choć wnętrze jest tu już nudniejsze, nadal może się podobać, a auto jest po prostu spójne i niezwykle klimatyczne. Na zlocie klasyków nie musicie się martwić, że ktokolwiek inny będzie miał taki sam wóz – na Mobile.de udało mi się znaleźć tylko 2 oferty. Obie nieznacznie droższe.

Co ciekawe, 929 to ostatnie eksportowane Cosmo. Smaku dodaje też to, że tę Mazdę można było zamówić ze zwykłym silnikiem benzynowym, wanklem lub dieslem. To jedyny taki samochód w historii motoryzacji. Wśród jednostek z tłokiem obrotowym dostępna była wersja turbo.

Egzemplarz oferowany w Polsce to dość rozsądna opcja z tradycyjnym benzyniakiem 2.0. Co prawda ma LPG, ale na szczęście sekwencyjne. Wóz wygląda na zadbany i godny swojej ceny, choć oczywiście trudno stwierdzić to jednoznacznie, biorąc pod uwagę jak rzadki jest ten model w Europie.

mazda youngtimer
Zrzut ekranu pobrany z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

3. Mazda 323 z automatem.

Wiem doskonale, że ostatnia propozycja jest kontrowersyjna i już widzę te pełne oburzenia komentarze, że to przecież nudny mały hatchback. Przyznaję, sam do końca nie byłem pewny, czy umieścić ten wóz w zestawieniu. Kusiła mnie mało popularna Mazda MX-6 czy ciekawa choć droga wersja modelu 626. Postawiłem jednak na tę tanią Mazdę 323.

Na pierwszy rzut oka ten samochód jest śmiertelnie nudny. Jednak automatyczna skrzynia biegów i klimatyzacja w małym miejskim aucie za 2 tys. zł to rzadka konfiguracja. To oczywiście wersja ze Stanów Zjednoczonych, co widać po tzw. 5-mile bumpers, stąd zapewne kompletacja niespotykana w europejskich niewielkich hatchbackach.

W cenie roweru dostajemy ekonomiczne miejskie auto z przydatnym w korkach automatem, klimatyzacją i silnikiem 1.6 o dostatecznych osiągach. Co jeszcze lepsze, ta generacja modelu 323 jest już na wymarciu, więc dzięki rzadkiej w Europie kompletacji to auto ma potencjał na stanie się youngtimerem.

mazda youngtimer
Zrzut ekranu pobrany z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

Ciekawe stare Mazdy nie pojawiają się często, ale rozsądne ceny wynagrodzą trud poszukiwań.

Choć nietypowych aut japońskiej marki w polskich ofertach jest jak na lekarstwo, wszystkie które opisałem łączy jedno – jak na swój wiek, rzadkość występowania i to co oferują ich ceny są więcej niż przyjazne. W przypadku obu Cosmo porównywalne auta np. niemieckich producentów są już sporo droższe. Jeśli chodzi o 323 – to po prostu dobra cena za stare, ale niezawodne miejskie auto z automatem i klimatyzacją. Gdzieś na drugim planie jest to, że można zaszpanować przed znajomymi graciarzami, że się ma taką nietypową wersję. Czasem ceny są lekko zawyżone, ale jest wyraźnie lepiej niż przy klasykach PRL i Mercedesach.

Warto więc przyjrzeć się klasykom i przyszłym youngtimerom spod znaku Mazdy. Nie są drogie, a wniosą powiew świeżości na zloty. Tylko nie pytajcie, gdzie kupuje się części.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie