Ciekawostki

Ktoś włożył do Mazdy RX-8 silnik z pickupa. A to nie koniec szalonych pomysłów na swapy

Ciekawostki 14.06.2019 289 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 14.06.2019

Ktoś włożył do Mazdy RX-8 silnik z pickupa. A to nie koniec szalonych pomysłów na swapy

Piotr Szary
Piotr Szary14.06.2019
289 interakcji Dołącz do dyskusji

Mazda RX-8 miała wszelkie predyspozycje do tego, by być uwielbianym samochodem sportowym nawet po latach – tak jak starsze modele RX-7. Na przeszkodzie stanęła niestety awaryjność silników Renesis. Może by tak wymienić je na coś innego?

Prawdziwe 4-drzwiowe coupe od Mazdy, podobnie jak poprzednicy, korzystało z silnika Wankla. W odróżnieniu od modelu RX-7 (FD), RX-8 nie otrzymało jednak turbodoładowania. Na moc maksymalną nie można było za bardzo narzekać (w topowej specyfikacji sięgała 250 KM), ale na awaryjność już owszem. Silniki Renesis nie tylko nadają się doskonale do oduczenia kogoś jazdy na krótkich dystansach (łatwo jest zalać świece zapłonowe), ale na dodatek mają spore problemy z uszczelnieniami. A problemy z uszczelnieniami oznaczają rosnące zużycie oleju silnikowego (który zresztą i tak jest w niewielkich ilościach spalany nawet w motorach w idealnym stanie – to cecha silników Wankla).

Mazda RX-8 tuning swap silnika

W efekcie tych problemów, większość RX-8 oferowanych na sprzedaż kosztuje grosze. Takie auta kupuje się albo z myślą o czyhającą tuż za rogiem koniecznością przeprowadzenia remontu generalnego jednostki napędowej, albo z myślą o wymianie silnika – tzw. „swapie”.

Pomysłów na tego rodzaju tuning Mazdy RX-8 jest sporo.

Większość opiera się na dość popularnych schematach – mamy więc w sieci sporo informacji o RX-8, które zamiast jednostki 13B-MSP mają zamontowane silniki RB26DETT z Nissana Skyline GT-R, 2JZ-GTE z Toyoty Supry, czy po prostu V8 serii LS od General Motors.

Ale to wszystko jest nudne. W zamian mam kilka innych propozycji wygrzebanych w czeluściach internetu.

V8, ale nie to najbardziej oczywiste.

Jeśli ktoś już myśli o „swapie” na V8, to niemal zawsze kończy się to na wspomnianym silniku LS. Ale można zrobić to inaczej, nawet nie wychodząc poza propozycje z Kraju Kwitnącej Wiśni. Oto bowiem RX-8 uzbrojone w widlastą „ósemkę” VH45DE rodem z Nissana President oraz Infiniti Q45. Silnik ten jest o tyle ciekawy, że na pierwszy rzut oka wygląda jakby był umieszczony poprzecznie – to jednak tylko złudzenie wywołane nietypowym wyglądem kolektora dolotowego. W istocie mamy więc do czynienia z typowym, umieszczonym wzdłużnie silnikiem, który według producenta miał osiągać ok. 280 KM (ze względu na japońskie porozumienie producentów). W praktyce osiągane moce są tu raczej bliższe wartościom 310-315 KM.

Mazda RX-8 tuning swap silnika
fot. BANGshift.com

VH45DE jest zarazem silnikiem znanym z bardzo dużej trwałości i podatności na modyfikacje. W widocznej Maździe najwidoczniej właścicielowi wystarczył sam fakt wymiany jednostki napędowej, bowiem motor wzięty z Infiniti wygląda na seryjny. Włożenie go do RX-8 nie było oczywiście zbyt proste – w praktyce przednia rama pomocnicza została po prostu wzięta z Q45 będącego dawcą części, a elementy zawieszenia pochodzą z Nissanów 240SX dwóch generacji.

1.9 TDI jest rozwiązaniem wszystkich problemów.

No, prawie wszystkich, bo akurat kultura pracy układu napędowego zapewne po takiej zamianie nie wzrosła. Pewna Mazda RX-8 została uzbrojona w niemalże otaczany czcią w Polsce volkswagenowski silnik Diesla. Nie ograniczono się jedynie do wstawienia 90-konnego 1.9 TDI 1Z – zafundowano mu też m.in. turbosprężarkę z Peugeota 307 HDi. Jak pisał właściciel:

[silnik] połączony z przerobioną mechaniczną pompą wysokiego ciśnienia od starszej jednostki co daje duże możliwości podkręcania mocy (przekręcając śrubę zmieniamy dawkę oleju napędowego)

Żyć, nie umierać, prawda? Co ciekawe, osobie modyfikującej auto zależało na tym, by tego rodzaju tuning nie odbił się na jakości prowadzenia – zawieszenie i układ kierowniczy pozostały więc seryjne, co wcale nie jest oczywistością przy RX-8 z innymi silnikami.

Mazda RX-8 tuning swap silnika
fot. Michał

To może większy diesel?

5,9 l? W sam raz, proszę zapakować. Taką pojemnością dysponuje Mazda z silnikiem wysokoprężnym 6BT Cumminsa. Nadano jej nawet piękną nazwę: „RX-Hate”. 6-cylindrowy motor pochodzi z ciężarówki DAF i został połączony ze skrzynią biegów ZF i wykonanym specjalnie dla tego auta wałem napędowym. Aha, i mamy tutaj też dwie turbosprężarki. Jeśli jakiś samochód zasługuje na określenie „przerażający” – może to być właśnie ta Mazda.

Już w postaci wolnossącej diesel Cumminsa ma niemal 220 KM i 600 Nm. Twórcy przeróbki planowali uzyskać ok. 500-600 KM.

Dość diesli. Tylko benzyna. Może być z pickupa

Tytułowy silnik z pickupa pochodzi z Forda F-150 z 1991 r. i nie ma zbyt sportowej charakterystyki, ale kto by się przejmował. Rocznik w zasadzie też jest nieco mylący, ponieważ konstrukcja tej 4,9-litrowej, 6-cylindrowej jednostki napędowej pamięta lata 60. XX w. Do dyspozycji kierowcy jest tu zaledwie niespełna 150 KM, ale moment obrotowy wygląda znacznie lepiej – to 359 Nm, o grubo ponad 100 Nm więcej, niż oferują standardowe silniki RX-8. A że teraz nie dość, że nad przednią osią wisi ciężkie bydlę, które na dodatek nie mieści się pod maską? Eee tam, nie przejmuj się tym teraz, Bob. Chodźmy na steka, a potem pojeździmy.

Auto jest w tej chwili na sprzedaż, jeśli tylko ktoś będzie gotowy zapłacić za nie 1400 dol. To chyba niezła cena? Nawet biorąc pod uwagę, że z seryjnego wnętrza niewiele tu pozostało.

Mazda RX-8 tuning swap silnika
fot. Brett Lidfors

Duży silnik to duże spalanie. Lepiej pozostać przy pojemności zbliżonej do seryjnej.

W zasadzie to nie mam zielonego pojęcia, czym kierował się mieszkaniec Litwy, posiadacz czerwonego, całkiem zdrowo wyglądającego egzemplarza. Postanowił, że w miejsce 1,3-litrowego Renesisa wsadzi silnik Renault o pojemności 1,4 l. Nie żadne TCe czy choćby 98-konne 1.4 16V z Clio. Nie, proszę państwa – pod maską tej Mazdy kryje się jakiś 70-konny klunkier, którego pochodzenia szczerze mówiąc do końca nie potrafię rozgryźć. Może Renault 11? Tak czy owak, auto było na sprzedaż 2 lata temu za 3500 euro. Ależ bym tym jeździł na zloty klubu Mazdaspeed. Oczywiście nie szybciej niż 70 km/h.

Mazda RX-8 tuning swap silnika
fot. DriveMag.com / Autogidas.lt

Która propozycja jest najlepsza?

Należałoby chyba raczej powiedzieć „najmniej straszna”, ale to nieistotny szczegół. Najbardziej chciałbym się przejechać chyba Mazdą z 70-konnym motorem Renault… Ale na rozbudzenie znakomita byłaby wersja RX-Hate. Szkoda tylko, że z czasem coraz łatwiej będzie przejechać się RX-8 po swapie niż… przed swapem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie