Wiadomości

Gemballa Marsien to wspaniała wariacja na temat Porsche. Wygląda jak nowe wcielenie 959

Wiadomości 14.07.2021 119 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 14.07.2021

Gemballa Marsien to wspaniała wariacja na temat Porsche. Wygląda jak nowe wcielenie 959

Adam Majcherek
Adam Majcherek14.07.2021
119 interakcji Dołącz do dyskusji

To cudo nazywa się Marc Philipp Gemballa Marsien, załatwia setkę w 2,6 sekundy i rozpędza się do 330 km/h. I może jeździć po pustyni.

Firma tuningowa Gemballa zasłynęła z ekstrawaganckich przebudów drogich aut, nie zawsze poprawiających wygląd oryginałów. Jej wieloletni właściciel – Uwe Gemballa – w 2010 r. został znaleziony martwy w RPA. Firma została sprzedana i działa do dziś, ale nie ma nic wspólnego z opisywanym projektem.

Ten nazywa się Marc Philip Gemballa Marsien i jest dziełem syna Uwe

Marc Phillip zaprzągł do pracy znanych europejskich tunerów i na bazie Porsche 911 Turbo S zbudował pojazd, który trudno porównać z czymkolwiek innym dostępnym dziś na rynku.

Pierwsze skojarzenie – ktoś wskrzesił dakarowe Porsche 959

Mowa o legendarnym modelu, który atakował Rajd Paryż-Dakar w latach 1985 i 1986. Tym razem nie zaprojektował go jednak designer Porsche, a projektant nadwozi Alan Derosier, który ma na swoim koncie m.in. projekt koncepcyjnego Porsche 908-04. Stworzył nadwozie, które po zoptymalizowaniu pod kątem aerodynamiki przez firmę KLK, zbudowano w całości z włókna węglowego.

Marc Philipp Gemballa Marsien

Pod karoserią kryje się natomiast jednostka z 911 Turbo S zmodyfikowana przez inżynierów z firmy RUF. Dostępne są dwie wersje – podstawowa ma 740 KM i 930 Nm momentu obrotowego. Auto do setki rozpędza się w 2,6 s i kończy przyspieszać po osiagnięciu 330 km/h – ale wyłącznie na oponach szosowych. Prędkość maksymalną na oponach terenowych ograniczono do 209 km/h. Jeśli ktoś bardzo chce, może wybrać wariant jeszcze mocniejszy – z silnikiem o mocy 830 KM, ale z niesprecyzowanymi jeszcze osiągami. Producent zapewnia, że jednostka wciąż spełnia wymogi normy Euro 6.

Do kompletu mamy jeszcze tytanowy wydech Akrapovica i zawieszenie KW Automotive, albo Riegera. KW Automotive przygotowało bardziej cywilną wersję zawieszenia, z regulacją prześwitu między 12 a 25 cm. Rieger proponuje wersję przystosowaną do rajdów w terenie, o jeszcze większej rozpiętości ustawień.

Marc Philipp Gemballa Marsien

Łącznikiem między pojazdem a nawierzchnią są kute obręcze mocowane centralną śrubą, obute w terenowe opony Michelina.

To pierwszy samochód, który wychodzi spod ręki młodego pana Gemballi

Klienci obdarzyli go sporym kredytem zaufania, bo na 40 egzemplarzy, które mają powstać, pierwsze 10 już zostało sprzedanych, a na połowę z pozostałej trzydziestki przyjęto rezerwacje. Tanio nie jest – modyfikacja kosztuje 495 tys. euro, a do ceny trzeba doliczyć jeszcze nową 911-kę Turbo S, która kosztuje ok 220 tys. euro. W sumie na zakup trzeba więc przeznaczyć w przeliczeniu ponad 3,3 miliona zł. I pewnie po zakupie będzie tylko drożeć. Ciekawe tylko, czy ktoś faktycznie zdecyduje się wykorzystywać je zgodnie z przeznaczeniem, czy raczej będzie służyć za ozdobę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać