Wiadomości

Wypadek na Zakopiance – blokujących pas awaryjny również ukarano mandatami

Wiadomości 23.09.2019 239 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 23.09.2019

Wypadek na Zakopiance – blokujących pas awaryjny również ukarano mandatami

Adam Majcherek
Adam Majcherek23.09.2019
239 interakcji Dołącz do dyskusji

Rozmawialiśmy z kierowcą uczestniczącym w wypadku na Zakopiance. Wiemy jak sprawę zinterpretowała policja i którzy uczestnicy zostali ukarani mandatami.

Od rana w komentarzach pod tekstem Tymona o wypadku na zjeździe z drogi na Zakopane trwa bitwa pomiędzy tymi, którzy uważają, że kierowca jadący prawym pasem zachował się prawidłowo, a tymi, którzy twierdzą, że sam jest sobie winien i powinien grzecznie czekać na pasie awaryjnym. 

Rozmawialiśmy z Panem Kamilem, który prowadząc Citroena C5 w drodze na majówkę, niechcący stał się bohaterem internetów.

Pan Kamil zaznaczył, że był w tamtych okolicach pierwszy raz i nie miał pojęcia o problemach, z jakimi borykają się na co dzień lokalni kierowcy zjeżdżający w tym samym miejscu z autostrady. Kierował się wskazówkami nawigacji. Owszem, zdziwił go peleton samochodów poruszających się po pasie awaryjnym, ale nie mógł wiedzieć, że na pewno szykują się one do zjazdu, który będzie dopiero za kilka kilometrów. A w zasadzie nawet gdyby to wiedział, to wcale nie sprawiało, że powinien był postąpić tak samo.

Auta poruszały się po pasie awaryjnym z różnymi prędkościami, w różnych odstępach i to już na kilka kilometrów przed zjazdem. Nie było też żadnego patrolu policji, który np. mógłby kierować ruch na pas awaryjny w związku z utrudnieniem na dalszym etapie trasy. Nie był to również korytarz życia z prawym pasem pozostawionym na dojazd dla służb ratunkowych. W zasadzie samochody na pasie awaryjnym mogły tworzyć chociażby weselny korowód. Szczególnie, że ruch na obu pasach autostrady odbywał się płynnie, co zresztą widać na wideo. Pan Kamil był przekonany, że zgodnie z komendami nawigacji będzie mógł zjechać na pas do skrętu, nie łamiąc przepisów ruchu drogowego. Niestety pas do zjazdu był kompletnie zakorkowany i doszło do kolizji, którą uwieczniono na wideo.

Wypadek na Zakopiance – czyja wina

Policjanci, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia przyznali, że to faktycznie niebezpieczne miejsce i często dochodzi tam do podobnych wypadków. Nie mieli jednak wątpliwości, że to nie pan Kamil jest sprawcą – mandatem za spowodowanie kolizji został ukarany kierowca ciężarówki. Ale nie tylko on. Otrzymali je również prowadzący samochody, w które uderzyło auto pana Kamila. Zostali oni ukarani za poruszanie się pasem awaryjnym autostrady, co widać na nagraniu z rejestratora.

Zablokowany korytarz życia

Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Skończyło się na siniakach i bólach kręgosłupa. Wezwany do wypadku zespół ratowników pogotowia ratunkowego dotarł na miejsce dopiero po 40 minutach bo samochody blokujące pas awaryjny uniemożliwiły pozostałym jadącym prawidłowo utworzenie korytarza życia, przez co ambulans nie mógł przedrzeć się do uczestników tego zdarzenia.

I to chyba koronny argument zamykający dyskusję, czy tak jak niektórzy sugerowali w komentarzach, jazda pasem awaryjnym na okoliczność przytkanego zjazdu z autostrady była najlepszym rozwiązaniem. 

Swoją drogą, ciekawe, czy i w tym przypadku policja zainteresuje się samochodami blokującymi pas awaryjny i po analizie filmu nagranego przez pana Krzysztofa zacznie wysyłać wezwania na komendę, tak jak to ma miejsce po wypadku pod Wrocławiem

zdjęcie otwierające: zrzut ekranu z filmu opublikowanego na youtube przez pana Kamila. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać