Lokowanie produktu

„Piątkowy” Maluch był od nowości w rodzinie. Teraz jest na sprzedaż. Oto kolejna odsłona cyklu „Prawdziwe historie” Otomoto

Lokowanie produktu 22.09.2022 17 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 22.09.2022

„Piątkowy” Maluch był od nowości w rodzinie. Teraz jest na sprzedaż. Oto kolejna odsłona cyklu „Prawdziwe historie” Otomoto

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk22.09.2022
17 interakcji Dołącz do dyskusji

Pomarańczowy Fiat 126p na czarnych tablicach rejestracyjnych trafił na Otomoto. Można go kupić na przykład z okazji rocznicy zjazdu ostatniego Malucha z taśmy produkcyjnej.

Do czasów dzieciństwa lubi wracać chyba każdy. Proponuję małą zabawę. Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie ulicę, przy której mieszkaliście lata temu. Pamiętacie ten kiosk na rogu i poranną kolejkę po gazety? A może zapach z pobliskiej piekarni? Przypomnijcie sobie też hity z kasety, którymi raczył was kochający głośną muzykę sąsiad. No i okrzyki „Mamo, rzuć picie!” spod bloku.

Był jeszcze jeden ważny odgłos dzieciństwa

Nieważne, czy dorastaliście w czasach stanu wojennego, czy w połowie lat 90. Polskie ulice w miastach, miasteczkach i wsiach miały bardzo charakterystyczną ścieżkę dźwiękową. To specyficzny terkot dwucylindrowego silnika Fiata 126p. Gdy go słucham, czuję się, jakbym cofał się w czasie.

W ogóle Maluch – bo tak przecież mówi się na 126p, a inne popularne określenia na to auto to np. „Kaszlak”, „Malczan” czy po prostu „Mały Fiat” – to prawdopodobnie najważniejsze auto dla Polaków. Prawie każdy ma z nim jakieś wspomnienia. Dla jednych to rodzinne wakacje w Bułgarii (jakim cudem wszyscy wraz z bagażami mieścili się w tak małym nadwoziu? To pozostanie zagadką!). Dla innych – nauka jazdy i pierwsze przejażdżki własnym autem. Niektórzy jeździli 126p w rajdach. Inni modyfikowali swoje egzemplarze, dokładając spojlery czy wielką tubę basową. Są i tacy, którym Maluch dał w kość awariami. Nikt nie mówił, że to idealne auto!

Dziś Maluch wraca do łask – i to nie tylko za sprawą Toma Hanksa…

Amerykański aktor zdradził się z upodobaniem do Polskiego Fiata – a potem otrzymał w prezencie swój egzemplarz. Moda na vintage – zarówno jeśli mówimy o ubraniach, jak i zegarkach, meblach czy wreszcie samochodach – zadomowiła się u nas na dobre. Podobnie z nostalgią za PRL. Wszyscy pamiętamy słabe strony dawnego systemu, ale po latach umiemy z przymrużeniem oka i pewną przychylnością spojrzeć na jego wytwory. Stąd rosnące ceny starych gadżetów, mebli i właśnie samochodów. Fiat 126p – kiedyś będący najtańszym sposobem na własne cztery kółka, dostępny za kilkaset złotych – ewidentnie „poszedł w cenę”. Nic dziwnego, bo zadbanych egzemplarzy nie przybywa.

Pomarańczowy Maluch z Otomoto zdecydowanie jest zadbany

Fiacik z czarnymi rejestracjami „KIX” wystawiany przez pana Marcina z podwarszawskiej Kobyłki stał się bohaterem nowego spotu Otomoto z cyklu „Prawdziwe historie”. Takie klipy pokazują ciekawe samochody wraz z ich właścicielami i wspomnieniami, które wiążą się z danym autem. Oglądaliśmy już w tym cyklu Wartburga i Toyotę 4Runner, a teraz przyszła pora na Fiata 126p.

Maluch pochodzi z 1984 roku i od nowości jest w rodzinie pana Marcina. Kupił go jego dziadek w Polmozbycie w Kielcach. Właściciel wymienia zalety auta: oryginalny lakier, brak rdzy, mały przebieg (tylko 38 tysięcy kilometrów!) i regularne zabezpieczanie antykorozyjne. Dodaje też, że auto było użytkowane tylko latem – i zapewne stąd tak symboliczna liczba na liczniku kilometrów. Ma też zadbane wnętrze i chromy w świetnym stanie.

fiat 126p otomoto

Nie zabrakło rarytasów dla koneserów gadżetów z PRL. „Do samochodu posiadamy wszystkie artefakty związane z zakupem i obsługą auta. Oryginalna faktura zakupu, książka obsługi, książka napraw, apteczka wyposażona z lat 80, radio Safari, antena na szybę, miernik ciśnienia FSM, pompka powietrza i dodatkowo pokrowce kupione w FSM!” – wymienia pan Marcin. Widać, że to samochód z historią!

Dlaczego Maluch trafia na sprzedaż?

Od 10 lat auto nie jeździ zbyt wiele. Właściwie, jego 24-konny silnik jest tylko przepalany i wóz wybiera się na krótkie wycieczki na stację benzynową. Pomarańczowy Maluch zasługuje na to, by zobaczyć trochę więcej świata! Pan Marcin tłumaczy, że wóz zajmuje mu główne miejsce w garażu, a on – entuzjasta motoryzacji – jest zmuszony „grzebać” w innych swoich samochodach pod chmurką. Woli więc oddać Fiata w dobre ręce. Wcześniej wymienił w nim m.in. kable zapłonowe. „Dobrałem wszystkie części tak, by zgadzały się z rocznikiem” – mówi.

maluch otomoto

Fiat 126p kosztuje 49 999 zł

Wiele lat temu taka cena mogła szokować. Ale takie Maluchy raczej już nie stanieją. „Auto w takim stanie, jeśli trafi w dobre ręce, może tylko zyskiwać na wartości i to nie w wyniku inflacji. Po prostu z roku na rok sprawnych maluszków jest coraz mniej. To ginący gatunek. Dlatego też wszyscy na drodze zwracają na niego uwagę” – pisze w ogłoszeniu sprzedający.

Rzeczywiście, widok i wspominany dźwięk silnika Małego Fiata przenoszą w czasie. Nawet ci, którzy uważają, że w przypadku tego auta wady przeważają nad zaletami, zapewne się uśmiechną, zasiadając w „dopasowanym” wnętrzu i wrzucając pierwszy bieg. Maluch to świetny pomysł na pierwszego klasyka, bo ciągle jest prosty w obsłudze. Na tym silniku, zawieszeniu i elektryce fachu nauczyły się całe pokolenia mechaników i garażowych majsterkowiczów!

maluch otomoto

Można kupić Malucha, by uczcić ważną rocznicę

22 września 2000 roku z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni Fiat 126p. Po długiej karierze rynkowej – był przecież w sprzedaży od 1972 roku i przez lata nie przeszedł rewolucyjnych modyfikacji – samochód, który zmotoryzował Polskę odjechał na zasłużoną emeryturę. Tamtego dnia 22 września wypadł w piątek. „Mój Fiat też chyba jest z piątkowego montażu, bo nic się w nim nie psuje. Mówi się, żeby nie kupować egzemplarzy z poniedziałku, bo wtedy cała załoga fabryki jest na kacu” – śmieje się pan Marcin. Wbrew swoim tablicom rejestracyjnym, ten 126p jest naprawdę dobrze zrobiony. No i ma dobrą, rodzinną historię. Więcej takich już czeka, by zostać pokazanych przez Otomoto.

Zdjęcia pochodzą z ogłoszenia na Otomoto, autor: Marcin

Materiał powstał we współpracy z Otomoto

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać